Muszę od Ciebie odpocząć…
Kiedy byłam mała Teresa i jej „Dzieje duszy” zachwyciły mnie totalnie. Jej język pełen odniesień do przyrody i zwierząt, osłodzone opisy zmagań, dla mnie 8-12 letniej dziewczynki były cudowne. Chciałam być taka jak ona, albo raczej chciałam być nią. Takie spojrzenie i podejście musiało runąć, nie było wyjścia. Coraz więcej rzeczy w jej rękopisach zaczęło mi przeszkadzać.










