Zawstydza mnie swoją dojrzałością
Niebawem będę o dekadę starszy, niż św. Teresa w chwili swojej śmierci. Nie przeszkadza jej to wcale coraz bardziej być dla mnie wychowawczynią. Często – chyba częściej, niż bym sobie życzył – budująco zawstydza mnie swoją dojrzałością i przenikliwością z kart „Dziejów duszy”. Uczy mnie zaufania Panu Bogu i jego działaniu w ludziach i przez ludzi, a przez to delikatności i cierpliwości wobec tych ostatnich.








