„Liczę na to, że nie będę bezczynna w niebie.
Pragnieniem moim jest pracować dalej dla Kościoła i dla dusz, o to proszę Boga, i jestem pewna, ze mnie wysłucha”.

św. Teresa od Dzieciątka Jezus

VI Ogólnopolski Zjazd Dzieci w Niepokalanowie

17 września po raz kolejny schola z Podkowy Leśnej wzięła udział w Ogólnopolskim Zjeździe Dzieci w Niepokalanowie. Na samym początku należy wyrazić pochwałę dla organizatorów spotkania, za logistyczne ułożenie całego przedsięwzięcia dla trzech i pół tysiąca dzieci z różnych stron Polski, takich ja: Warszawa, Myszyniec, Łyse, Białystok, Elbląg, Łódź, Łomża i wiele, wiele innych…

Wszystko zaczęło się od Mszy św. w bazylice, której przewodniczył ksiądz biskup Wojciech Osial wraz z ogromną liczbą kapłanów. Piękny śpiew scholi, pouczające kazanie, budziły w dzieciach zainteresowanie i radość. W czasie ofiarowania, w procesji z darami dzieci do ołtarza przyniosły kosz serc na których wypisały własne intencje. Po zakończonej Mszy, na tyłach bazyliki organizatorzy przygotowali wiele atrakcji dla dzieci, które wpisywały się w ich pasje i zainteresowania takie jak: robienie własnoręcznie różańców, lepienie serc z masy ceramicznej, wykonanie tarczy rycerskiej, plecenie warkoczyków czy malowanie twarzy, to wszystko budziło wiele emocji. Wojsko serwowało grochówkę i kiełbaski z grilla, jak również watę cukrową, popcorn i lody. Wszystko było urządzone z „klasą” i ze „smakiem”. Klaun, który bawił dzieci na scenie był niezastąpiony w różnych animacjach. Przyciągał do siebie tłumy, by ich bawić, by się z nimi śmiać, tańczyć i śpiewać. Po wesołym klaunie na scenę wszedł „Mały Chór Wielkich Serc”. Po każdej piosence wiele atrakcyjnych piłek poleciało do rąk dzieci.

Wszystko co dobre szybko się kończy. Obiecaliśmy sobie, że za rok znów tam będziemy. Julian Ejsmond kiedyś napisał: „Gdyby na wielkim świecie zabrakło uśmiechu dziecka byłoby ciemno i mroczno ( …) mimo wszystkich słońc i gwiazd i sztucznych reflektorów”. Dlatego róbmy tyle ile możemy, by dzieci mogły się śmiać.

Za tegoroczny zjazd dziękujemy przede wszystkim Panu Bogu za pogodę, bezpieczeństwo, organizatorów, a księdzu proboszczowi Wojciechowi Osialowi za wynajem autokaru. Dziękujemy, bo wdzięczność jest siostrą szczęścia i dobrze jest trzymać z taką cudowną rodziną.

s. Agnieszka Jaworska CST

Podziel się: