• Flaga Ukrainy

„Pracujmy razem dla zbawienia dusz.
Mamy tylko nasze życie – jeden dzień – by je ratować.
Następnym dniem będzie wieczność”.

św. Teresa od Dzieciątka Jezus

Miłosierna siostra

Wstęp

Każdego dnia mijamy ludzi wielkich nic nie wiedząc o ich wielkości. Mijamy bohaterów nic nie wiedząc o ich bohaterstwie. Żyjemy w blasku współczesnych nam świętych o świętość ich nie podejrzewając. Nie jest cechą ludzi wielkich a skromnych wykrzykiwać wszem i wobec o swej wielkości. Bywa, że dopiero śmierć i dystans czasowy pozwalają nam odkryć to, co za życia pewnych osób było zakryte, nierzadko szczelnie, wręcz hermetycznie. Siostra Immaculata Marianna Olechno była osobą, o której jej współcześni mówili, iż jest „szlachetnym człowiekiem”, zaś już w 1938 roku pisano o niej: Nieraz się słyszy, że bohaterowie otrzymują krzyż zasługi za swe czyny, to S. Pani Mary Olechno powinna też otrzymać nagrodę — Nagrodę Wieczną w niebie. A później przyszła okrutna wojna. Pewne pojęcia zatraciły pierwotne znaczenie, bohaterstwo stało się wszechobecne, tak jak i wszechobecna stała się ludzka małość. Zatarciu uległa pamięć o tym, co wcześniej było godne zapamiętania.

Siostra Olechno nie zaliczała siebie do grona osób niezwykłych, chociaż miała świadomość, że przeżyła życie niezwykle. Już sam fakt, iż żyła tak długo, było czymś niezwykłym. W czasach jej dzieciństwa, w dalekiej Francji całym sercem wielbiła Boga Marie Françoise Thérese Martin, późniejsza święta Teresa od  Dzieciątka Jezus, a w roku jej śmierci Jan Paweł II jako papież-pielgrzym po raz drugi przybył do umiłowanej ojczyzny. Siostra Immaculata lubiła opowiadać dzieje swego życia. Jednak, zważywszy na długą bo stuletnią historię swej ziemskiej egzystencji, chyba nigdy nie zdążyła nikomu w całości i z detalami opowiedzieć o swym ciekawym żywocie. Liczne, większe tub mniejsze białe plamy znaczące historię jej dziejów, nie wpływają w sposób istotny na jej świetlany wizerunek. To, czego dokonała w swoim życiu, co wymodliła, czym zainspirowała do działania inne osoby, stawia ją w gronie błogosławionych i świętych tak lokalnego Kościoła białostockiego, jak i Kościoła Powszechnego, wpisuje ją na chlubnych kartach Białegostoku — Miasta Miłosierdzia, chociaż nigdy w tym mieście na stałe nie mieszkała. Ale to było jej miasto. Niejednokrotnie pomieszkiwała tutaj u krewnych i znajomych, bywała tu dla dopełnienia różnych formalności, stąd wyruszała w rożne strony Polski, a nawet świata. Stąd niosła miłosierdzie i tutaj je przynosiła. Tutaj mieszkali i nadal mieszkają ludzie, którzy z jej rąk i z jej serca tego miłosierdzia doświadczyli. Czas najwyższy, aby Białystok i cała Ziemia Białostocka poznały miłosierną siostrę Immaculatę Mariannę Olechno. Aby ludzie tej ziemi dowiedzieli się o jej wielkości, bohaterstwie, świętości. We wzmiankowanym już 1938 roku napisano: Jeśli pisarze piszą książki o zmyślonych bohaterach, to o S. Pani Mary Olechno i Jej działalności można by tomy napisać… Wreszcie powstała książka, chociaż niewątpliwie, można by napisać i całe tomy. Nieprzypadkowo biografia siostry Immaculaty Marianny Olechno do rąk czytelników trafia w Roku Wiary i w 30 rocznicę odejścia do Pana tej zacnej zakonnicy.

Książka nie mogłaby powstać bez serdecznego wsparcia grona osób, które na jej potrzeby dostarczyły materiałów archiwalnych dotyczących siostry Immaculaty lub pomogły w odnalezieniu cennych dokumentów z nią związanych, jak również tych, którzy wspierali mnie dobrym słowem i modlitwą. W pierwszej kolejności wyrazy wdzięczności kieruję do Księdza kardynała Henryka Gulbinowicza, za Jego zainteresowanie powstawaniem książki oraz pasterskie błogosławieństwo na czas jej pisania. Serdeczne podziękowania należą się także siostrze Judycie Jankowskiej – Matce Generalnej Zgromadzenia Sióstr Terezjanek. Otrzymane od niej dokumenty stały się podstawowym materiałem, który posłużył do tworzenia biografii siostry Immaculaty. Słowa szczególnej wdzięczności kieruję do księży, dzięki którym możliwe było odnalezienie wartościowych dokumentów w podległych im archiwach. W tym zakresie nieocenioną pomoc okazał ks. dr  Adam Szot – kustosz Archiwum Archidiecezjalnego w Białymstoku oraz ks. Ryszard Winkiewicz — kierownik archiwum metrycznego tej instytucji. Podobnie cenną okazała się pomoc ks. Czesława Tokarzewskiego — proboszcza parafii św. Anny w Kalinówce Kościelnej, a także ks. Zdzisława Karabowicza — proboszcza parafii NMP Matki Miłosierdzia w Wasilkowie. Ważne dokumenty i informacje dotarły także z archiwów zakonnych znajdujących się na terenie Stanów Zjednoczonych. Przyczyniła się do tego siostra Alexandra Jazwinski ze Zgromadzenia Sióstr Zmartwychwstanek z Chicago oraz siostra Rebecca Sullivan ze Zgromadzenia Sióstr  Nazaretanek z Des  Plaines.  Wyrazy wdzięczności  kieruj  takie do prof.  dr hab. Cezarego Kuklo  z  Instytutu  Historii  i Nauk  Politycznych  Uniwersytetu w Białymstoku, który zrecenzował książkę i napisał do niej przedmowę. Składam także podziękowania tym wszystkim, którzy w jakikolwiek, choćby najskromniejszy sposób przyczynili się do powstania biografii siostry Immaculaty Marianny Olechno.

Marek Hyjek

Białostockie Studia Historyczno-Kościelne

Podziel się: