Zachowywać słowa Jezusa
Niedziela Słowa Bożego jest dla każdego z nas wielkim darem, który umocni naszą wiarę, nadzieję i miłość. Pragniemy wraz ze św. Teresą od Dzieciątka Jezus, sercem i umysłem zgłębiać Słowo Boże.
„Liczę na to, że nie będę bezczynna w niebie.
Pragnieniem moim jest pracować dalej dla Kościoła i dla dusz, o to proszę Boga, i jestem pewna, ze mnie wysłucha”.
Niedziela Słowa Bożego jest dla każdego z nas wielkim darem, który umocni naszą wiarę, nadzieję i miłość. Pragniemy wraz ze św. Teresą od Dzieciątka Jezus, sercem i umysłem zgłębiać Słowo Boże.
Zelia i Ludwik, oparci o parapet okna, trwali w milczeniu. Dobrze było im razem w ten wiosenny, pogodny wieczór. Czasem ciepły wiatr musnął ich twarze ciepłym oddechem. Wzrok ich zatrzymywał się to na gwiazdach porozumiewających się między sobą mruganiem, to na rogaliku księżyca albo na młodych liściach drzew, które w mrocznym świetle ulicznych lamp przybrały fantastyczne kształty i barwę.
Wstępując do Karmelu Teresa nie przestraszyła się jego surowości. Znalazła w nim oazę do ćwiczenia się w wielu cnotach, wykorzystując przy tym każdą nadarzającą się okoliczność. Radykalność życia, umiłowanie pokory oraz współpraca z łaską Bożą zaprowadziły Teresę do odkrycia małej drogi, która pozwoliła jej odpłacić miłością za miłość
6 stycznia ulicami miasta Suwałki przeszedł Orszak Trzech Króli. Wziął w nim udział tłum suwalczan, których nie zniechęciła mroźna aura. Zgromadzeni przeszli spod Aquaparku do parku Konstytucji 3 Maja, radośnie śpiewając kolędy.
Intuicja wiary to bezcenna władza duchowa i przywilej człowieka. Pozwala łączyć różne fakty, iść po nieprzetartej jeszcze ścieżce, odkrywać nowe sposoby życia Ewangelią. Dziś, niestety, często zaniedbana, by nie powiedzieć zmarginalizowana w życiu większości chrześcijan. Jaka jest tego przyczyna? Nie wiadomo. Może po prostu nieświadomość jej istnienia i roli? A może obawa przed zbłądzeniem?
W okresie Bożego Narodzenia stajemy duchowo przy żłóbku Pana Jezusa. Można powiedzieć, że w ten sposób znajdujemy się u źródła naszego życia duchowego, zbawienia, u początku łaski. W tym małym Dzieciątku przychodzi na świat wszechmogący i miłujący człowieka Bóg, który przemieni wszystko. Kontemplacja stajenki betlejemskiej niesie w sobie wskazania, jak rozwijać życie duchowe, jak przygotować dla Boga miejsce w swej duszy.
Maria Franciszka Teresa Martin, przyszła święta Teresa od Dzieciątka Jezus, urodziła się 2 stycznia 1873 roku w Alencon. O narodzinach ostatniej córki rodziny Martin, Teresy, dowiadujemy się z korespondencji rodzinnej, zwłaszcza listów Zelii Martin. W korespondencji znajdujemy wiele szczegółów z pierwszych chwil życia Teresy.
Wkrótce Zelia znalazła się w kościele. Uklękła jak najbliżej Jezusa ukrytego w tabernakulum. Ukryła twarz w dłoniach. Jak długo modliła się – sama nie umiałaby odpowiedzieć. Zapamiętał sobie tylko swą prośbę do Chrystusa: - Mój Boże! Ponieważ nie jestem godną być Twoją oblubienicą, wstąpię w związek małżeński, ażeby wypełnić Twoją wolę świętą, a wtedy, Bożej mój, daj mi dużo dzieci i nich one wszystkie będą Tobie poświęcone.
Człowiek jako wolny i rozumny stał się koroną widzialnego, materialnego stworzenia – ożywionego i nie ożywionego. Z woli Bożej miał panować nad światem, rządzić nim i przekształcać go, doskonalić zgodnie z planem Bożym. Bóg podzielił się z człowiekiem swoją władzą nad stworzeniem. I znowu jest to znak wielkości człowieka, podobieństwa do Boga, ale i ryzyko możliwości złego wykorzystania władzy nad stworzeniem.
Współczesny człowiek nie jest przygotowany do czekania i oczekiwania. Dotyka nas wszystkich wszechobecny pośpiech i oczekiwanie efektów naszej pracy tu i teraz. Nie potrafimy, nie chcemy i chyba już nie czujemy potrzeby zatrzymania się, aby ofiarować sobie cenny czas refleksji, a temu właśnie ma służyć Adwent - zadumie, medytacji i sensownemu czekaniu. Tak poleca nam Kościół.