W Rodzinie Karmelu
Fakt agregacji do Karmelu nieustannie motywuje nas do odkrywania ducha Patronki Zgromadzenia, poprzez dokładne poznanie środowiska i kontekstu jej życia, oraz duchowych źródeł, z których czerpała w drodze do świętości.
„Na ziemi nie trzeba się przywiązywać do niczego, nawet do najniewinniejszych rzeczy,
gdyż zabraknie ich wam w chwili, gdy najmniej o tym się myśli.
Jedynie to, co wieczne, może nas zadowolić”.
Fakt agregacji do Karmelu nieustannie motywuje nas do odkrywania ducha Patronki Zgromadzenia, poprzez dokładne poznanie środowiska i kontekstu jej życia, oraz duchowych źródeł, z których czerpała w drodze do świętości.
W sobotę 4 maja br. odbyło się w Ostrowi Mazowieckiej pierwsze spotkanie z dobroczyńcami misji. Spotkanie rozpoczęło się Eucharystią w kaplicy u sióstr, której przewodniczył i kazanie wygłosił proboszcz parafii Wniebowzięcia NMP ks. prałat dr Jan Okuła.
Przygotowywała się do pierwszej Komunii z nadzwyczajną gorliwością. Codziennie czyniła liczne akty cnoty, które spisywała w specjalnej książce. Dałam jej również krótki tekst o wyrzeczeniu, który z rozkoszą medytowała. Czuło się, że jej dusza ze wszystkich sił dąży do zjednoczenia z Jezusem. I rzeczywiście, w dniu jej pierwszej Komunii miałam wrażenie, że widzę raczej anioła niż śmiertelne stworzenie.
Warto nieustannie uświadamiać sobie, jak bardzo potrzebujemy w naszym chrześcijańskim życiu darów Ducha Świętego. Warto również prosić Dobrego Boga, by urzeczywistniał w nas na nowo działanie Ducha Miłości. Z tego powodu zapraszamy wszystkich do wspólnej modlitwy przed uroczystością Zesłania Ducha Świętego. W dziewięciodniowej nowennie będziemy prosić Boga o dary Ducha Świętego przez wstawiennictwo św. Teresy od Dzieciątka Jezus, która współpracowała z Parakletem i doskonale odczytywała Jego natchnienia.
Mój teść umarł wczoraj o pierwszej po południu. W ostatni czwartek otrzymał sakramenty święte. Umarł jak święty. Jakie życie, taka śmierć. Nigdy nie przypuszczałam, że to może zrobić na mnie takie wielkie wrażenie. Biedna moja teściowa spędzała wszystkie noce na pielęgnowaniu chorego, w ciągu dwóch i pół miesiąca nie przyjęła niczyjej pomocy.
W atmosferze zaangażowania religijnego i patriotycznego ks. Szelążek pogłębiał wiedzę teologiczną i prawniczą. W czasie studiów osiągnął znakomite wyniki w nauce. Nawiązując do zdolności młodego teologa, niektórzy autorzy powoływali się na świadectwo ks. rektora, który w liście do ks. bpa Nowodworskiego napisał: Odsyłam Waszej Ekscelencji Ks. Szelążka, ale nie Szelążek to, jeno czysty dukacik.
Wiosną 1935 roku była już gotowa do opuszczenia Ameryki. Po raz ostatni w swoim życiu dotarła do nowojorskiego portu i po raz ostatni weszła na pokład statku. Oprócz dużej sumy pieniędzy i ogromu wspomnień, Maria wiozła do Polski coś jeszcze – ponad metrowej wielkości gipsową figurkę Niepokalanej.
Rozpoczął się miesiąc maj. Jest on tak piękny, że z radością myślimy o największym dziele Boga, jakim jest Maryja. Przez cały miesiąc maj w kościołach i przydrożnych kapliczkach chwalimy Ją Litanią Loretańską, a 3-go maja oddajemy jej cześć jako Pani i Królowej z Jasnej Góry.
Nabożeństwo majowe jest doskonałą okazją do pogłębienia relacji z Maryją i budowania wewnętrznej więzi z Bogiem. Maryja zawsze prowadzi do swojego Syna Jezusa Chrystusa i wskazuje do Niego drogę.
Serdecznie zapraszamy do lektury naszego najnowszego biuletynu. Znajdziecie w nim informacje na temat działalności naszego zgromadzenia, jak również wiele ciekawych artykułów z życia Kościoła powszechnego. Mamy nadzieję, że przygotowane przez nas materiały ubogacą każdego czytelnika i pomogą lepiej zrozumieć "małą drogę" naszej patronki - św. Teresy od Dzieciątka Jezus.