Nieporozumienia i konflikty
Mogłoby wydawać się, że szczęśliwy finał erygowania domu Pracownic Niepokalanej był bliski. Niestety, pojawiły się trudności, których Maria właściwie mogła się spodziewać. Wynikały one z nabrzmiewającego konfliktu.
„Na ziemi nie trzeba się przywiązywać do niczego, nawet do najniewinniejszych rzeczy,
gdyż zabraknie ich wam w chwili, gdy najmniej o tym się myśli.
Jedynie to, co wieczne, może nas zadowolić”.
Mogłoby wydawać się, że szczęśliwy finał erygowania domu Pracownic Niepokalanej był bliski. Niestety, pojawiły się trudności, których Maria właściwie mogła się spodziewać. Wynikały one z nabrzmiewającego konfliktu.
W Boliwii wciąż uczymy się jak pomóc dzieciom ze specjalnymi potrzebami. Pomoc finansowa pomoże Krystel przede wszystkim w nauce, gdzie szczególnie potrzebuje wsparcia i pomocy nowymi metodami i formami nauczania, by mogła rozwijać się jak każde dziecko.
Serdecznie zapraszamy do zapoznania się z naszym najnowszym biuletynem, gdzie znajdziecie artykuły opisujące nasze zaangażowanie w ewangelizacje lokalnych środowisk oraz ewangelizacje mieszkańców boliwijskiego Oruro.
Święci, przeżywając swoją pielgrzymkę przez doczesność, w jedności z Bogiem, odzwierciedlali nieustanne pragnienie spotkania z Nim twarzą w twarz. Ta tęsknota znajdowała odzwierciedlenie w modlitwie, sakramentach, wierności łasce, wypełnieniu prawa i miłości do bliźniego. Przeświadczenie o powołaniu do wieczności nie pozwalało im zatrzymać się na ułudach życia doczesnego; spoglądali na prawdziwe życie z tęsknotą i ufnością.
Około dwóch i pół roku rozpoczęliśmy piękny projekt „PRZYGARNIJ MNIE”. Dwadzieścioro dzieci jest w tzw. adopcji na odległość i jest to ogromna pomoc dla tych rodzin. Główne wydatki realizujemy związane ze szkołą, ale ostatnio była to ogromna pomoc w leczeniu szczególnie dentystycznym oraz pomoc w zakupie okularów.
Niech nasza modlitwa za misjonarzy nieustannie trwa i umacnia tych, którzy poświęcili się głoszeniu Ewangelii, by Dobra Nowina o zmartwychwstaniu Syna Bożego dotarła do wszystkich ludzi poszukujących prawdy i zbawienia.
Kończy się październik, a wraz z nim wspólna parafialna modlitwa różańcowa, która jest już wpisana w tradycję Kościoła. Pamiętam z dzieciństwa, a potem z lat młodości, że w moim rodzinnym kościele na modlitwę różańcową przychodziło wiele osób. Wszystkie ławki były zajęte, a obraz mnóstwa różańców w dłoniach modlących się na zawsze pozostanie w mojej pamięci.
Trwając na modlitwie za misje, warto pamiętać również o tych, którzy zakończyli już swoją posługę misyjną i powrócili do swoich rodzinnych krajów. Wiele z tych osób nadal troszczy się o misje i animuje mnóstwo inicjatyw, które rozszerzają ducha misyjnego w Kościele.
Przychodząc do Zgromadzenia, każda z Sióstr miała swój osobisty cel i charyzmat, który w dniu poświęcenia swego życia Bogu przez śluby zakonne, złączył się z charyzmatem Zgromadzenia by: Szerzyć miłość dla Najwyższej miłość. W tej, niezwykłej drodze do Królestwa Bożego potrzebujemy Boga, ale także spotkań umocnienia siostrzanego.
Misjonarze często spotykają się z ubóstwem materialnym ludzi, do których zostali posłani. Sami niewiele mogą zdziałać bez naszej pomocy i wsparcia. Możemy im pomóc w walce z biedą i niesprawiedliwością poprzez ofiary składane na rzecz misji.