Przypowieść przewrotnych dzierżawcach
Posłuchajcie innej przypowieści! Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznię, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili. W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna. Lecz rolnicy zobaczywszy syna mówili do siebie: „To jest dziedzic; chodźcie zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo”. Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Kiedy więc właściciel winnicy przyjdzie, co uczyni z owymi rolnikami?» Rzekli Mu: «Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze». Jezus im rzekł: «Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: Właśnie ten kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach. Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce.
Mt 21, 33-43
Niedzielna Ewangelia ukazuje nam obraz winnicy oraz zatroskanego o jej wzrost i owocowanie właściciela. Winnica jest obrazem ludu Bożego, o który Bóg nieustannie się troszczy. W czasach Starego Testamentu odnosiła się szczególnie do Izraela – narodu wybranego, z którym Bóg zawarł przymierze.
Dziś winnicą Pana jest Kościół, za który każdy z nas jest odpowiedzialny. Przez sakrament chrztu świętego zostaliśmy włączeni do wspólnoty Kościoła i wszczepieni w Chrystusa – prawdziwy Krzew Winny. Staliśmy się dziedzicami Królestwa Bożego i otrzymaliśmy od Boga konkretne zadania. Od nas zależy, jak je wypełnimy i jakie owoce przyniesie nasze życie.
Czego zatem Pan winnicy oczekuje od nas? Przede wszystkim wiernego wypełniania obowiązków wynikających z naszego osobistego powołania – małżonka, osoby konsekrowanej, kapłana, lekarza, nauczyciela czy pracownika. Każda droga życia może stać się miejscem służby Bogu i drugiemu człowiekowi.
Kiedy staniemy przed Bogiem, zdamy sprawę z naszego życia. Z tego, jak realizowaliśmy przykazanie miłości, czy żyliśmy sprawiedliwie i jakie dawaliśmy świadectwo wiary. Pan winnicy oczekuje od nas owoców dobrych uczynków, które są znakiem naszej wiary i odpowiedzią na otrzymane łaski.
Nie powtarzajmy błędów poprzednich dzierżawców. Z otwartym sercem przyjmujmy dar Bożego zbawienia i troszczmy się o to, aby w naszym życiu, w naszych relacjach i w środowisku, w którym żyjemy, przynosić owoce zgodne z wymaganiami Ewangelii. Niech powierzona nam winnica rozwija się i wydaje dobre owoce na chwałę Boga i dla dobra drugiego człowieka.
s. Bogumiła Ptasińska CST






