• Flaga Ukrainy

„Liczę na to, że nie będę bezczynna w niebie.
Pragnieniem moim jest pracować dalej dla Kościoła i dla dusz, o to proszę Boga, i jestem pewna, ze mnie wysłucha”.

św. Teresa od Dzieciątka Jezus

Akt oddania się Jezusowi

Rozważanie tekstu biblijnego i kontemplacja służą Teresie jako trampolina do tego, by całkowicie oddać się Jezusowi. Karmelitanka z Lisieux nie poprzestaje na czystej medytacji, lecz za każdym razem czyni akt bezgranicznego daru z siebie. Wie, że celem modlitwy, jak i całego życia, jest niczego nie odmówić Jezusowi. Pragnie kochać Go do szaleństwa; tak, jak nie był jeszcze kochany. W Rękopisie B notuje:

Jezu, pozwól mi powiedzieć w porywie wdzięczności, że Twoja miłość posuwa się do szaleństwa. Jakżeby więc, wobec tego szaleństwa, moje serce miało nie wzbić się ku Tobie? Jakżeby moja ufność mogła mieć jakieś granice? Ach wiem, dla ciebie święci też porywali się na szaleństwa, będąc orłami dokonywali rzeczy wielkich… Ja, Jezu, jestem zbyt mała, by dokonywać rzeczy wielkich. Moim szaleństwem jest mieć nadzieję, że Twoja Miłość przyjmie mnie na ofiarę. Moim szaleństwem jest błagać moich braci Orłów, by wyjednali mi przywilej wzbicia się ku Słońcu Miłości na skrzydłach samego Boskiego Orła.

Rkp B 5vo

Każdego dnia Teresa wzrasta w tym pragnieniu. Aż dochodzi do punktu kulminacyjnego: za zgodą przełożonej dokonuje Aktu Ofiarowania się Miłości Miłosiernej. Czyni to w święto Trójcy Przenajświętszej 9 czerwca 1895 roku. Ma wówczas 22 lata.

Aby żyć w doskonałym akcie miłości, ofiaruję się Twojej miłości miłosiernej na całopalną ofiarę, błagając Cię, byś spalał mnie nieustannie, pozwalając, by fale nieskończonej czułości, które są w Tobie stłumione, przelały się w moją duszę i bym stała się w ten sposób męczennikiem Twojej Miłości!

Oddaje swoje plany, marzenia, uczucia, doświadczenia. Radości i smutki. Zbliżającą się chorobę i agonię. Chce tylko tego, czego chce Jezus, Powtarza za Nim każdą chwilą życia: ,,Ojcze, jeśli możliwe, oddal ode mnie ten kielich, lecz nie jako ja chcę, ale jako Ty”.

Oto owoc modlitwy kontemplacyjnej Teresy. Ty i ja możemy czynić to samo: wchodzić do izdebki serca i modlić się w ukryciu, aż do całkowitego oddania się Jezusowi. Czy to własnymi słowami, czy za pomocą zdań z Ewangelii (np. ,,Wierzę, zaradź memu niedowiarstwu!”; ,,Panie, Ty wszystko wiesz; Ty wiesz, że Cię kocham” itp.), czy też milczeniem w głębokim przeświadczeniu, że jesteśmy cali dla Niego…

ks. Andrzej Muszala

Fragment książki: Wybieram wszystko. Teresa Martin.

Podziel się: