II tydzień Adwentu – Magnificat
Teresa szybko zrozumiała, że pisze dla maluczkich, ubogich i słabych, aby ich zachęcić do zaufania Bogu. Zafascynowana ufnością Maryi, jest przekonana, że powinna opiewać zmiłowanie Pańskie w duchu Magnificat.
„Pracujmy razem dla zbawienia dusz.
Mamy tylko nasze życie – jeden dzień – by je ratować.
Następnym dniem będzie wieczność”.
Teresa szybko zrozumiała, że pisze dla maluczkich, ubogich i słabych, aby ich zachęcić do zaufania Bogu. Zafascynowana ufnością Maryi, jest przekonana, że powinna opiewać zmiłowanie Pańskie w duchu Magnificat.
Przyglądając się ostatnim latom życia biskupa Adolfa Piotra Szelążka nie sposób nie znaleźć licznych odniesień do założonego przez niego Zgromadzenia Sióstr św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Do końca swoich dni był ona dla wspólnoty zarówno ojcem założycielem, jaki i ojcem duchowym.
Do istoty życia chrześcijańskiego należy opiewanie zmiłowania Pańskiego; a zatem nasze życie jest liturgią dziękczynną. Błogosławić Boga to wysławiać i wychwalać Go, dobrze o Nim mówić, szczerze radować się Jego obecnością. Dziękować Mu za wszelkie dobro, jakie nam daje.
Teresa podąża na szczyt miłości, to znaczy, chce oddać się Miłości miłosiernej, która się jej objawiła. Jednakże drogi wiodące na ten szczyt są liczne i Jezus dobrze wie, że ona chce go osiągnąć. Teresa Jemu właśnie pozostawia wybór drogi, ponieważ podejmuje tę wędrówkę tylko dla Jezusa.
Gdybyśmy pewnego ranka obudzili się z sercem obciążonym wszelkimi możliwymi grzechami, czy mielibyśmy dość ufności, aby pójść i rzucić się do stóp Jezusowi z pokorną prośbą o przebaczenie?
nasza ufność musi całkowicie zakorzenić się w Jezusie, który jest jedyną naszą opoką. Wszystkie nasze niewierności wobec Boga wynikają z tego, że liczymy na ludzką pomoc, a nie na Niego. I dlatego Duch Święty kolejno zabiera nam ludzkie wsparcia, usuwa nasze zabezpieczenia, aby nas nauczyć prawdziwego zaufania.
Jezus przyszedł do ubogich, chorych i grzesznych, inaczej mówiąc do wszystkich, którzy się źle mają. Jeżeli zaliczymy się do grona sprawiedliwych, bogatych, “porządnych”, nie będziemy potrzebowali miłosierdzia Jezusowego, licząc na własne siły. Bóg poszukuje ubogich sercem.
Oto istota całej terezjańskiej duchowości. Gdy Miłość Miłosierna pozwoli nam zrozumieć sens uniżenia, wtedy nie tylko odkryjemy prawdę o własnej nicości, ale i urok swej nędzy i zaczniemy smakować słodyczy tego, że jesteśmy nicością. Stając się próżnią, jesteśmy gotowi, by ogarnął nas potok miłości trynitarnej.
Miłość, o której mówi Teresa, nie polega na wielkoduszności i nie jest zależna od naszej woli. Jest to miłość zstępująca z wysoka, z Serca Trójcy, by zanurzyć się w naszej nicości. Bez odkrycia nicości i ofiarowania jej Bogu, Jego miłość nie może nas napełnić.
Pod koniec listopada rozpoczął się czas adwentowego czuwania, który również zachęca nas do tego, by wznieść nasze serca ku niebu i trwać w oczekiwaniu na przyjście Chrystusa. Warto być przygotowanym na spotkanie ze Zbawicielem. Tymczasem zapraszamy was do lektury naszego najnowszego biuletynu, w którym między innymi znajdziecie zaproszenie na Pielgrzymkę do Francji śladami św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Odwiedzając miejsca związane życiem św. Teresy z Lisieux chcemy uczcić Jubileusz 150. rocznicy Jej urodzin.