Zagraj w Janusz casino PL i sprawdź lokalne kasyno online.
  • Flaga Ukrainy

„Liczę na to, że nie będę bezczynna w niebie.
Pragnieniem moim jest pracować dalej dla Kościoła i dla dusz, o to proszę Boga, i jestem pewna, ze mnie wysłucha”.

św. Teresa od Dzieciątka Jezus

Spotkanie z Bogiem na górze Tabor

3 Niedziela Wielkiego Postu — Przemienione spojrzenie (jak patrzę?)

Czytaj z wiarą i sercem: Mt 17,1–8

To już trzecia góra na naszej wielkopostnej drodze. Po Synaju i Karmelu stajemy dziś na górze Tabor. Choć w II Niedzielę Wielkiego Postu słuchaliśmy już Ewangelii o Przemienieniu, w tej serii rozważań zatrzymujemy się przy niej świadomie i powoli. Tabor mówi bowiem o przemianie spojrzenia — o świetle, które Bóg daje człowiekowi, aby potrafił wytrwać w codzienności. To właśnie w codzienności wykuwa się nasza wiara i zdolność patrzenia na świat oczami Boga.

W opisie Przemienienia zawsze porusza mnie krótkie zdanie, w którym ewangelista zaznacza, że Jezus wziął uczniów i zaprowadził ich na górę. W tej zwięzłej informacji kryje się coś bardzo osobistego — droga pod górę nie jest anonimowa. To nie tłum, lecz konkretne osoby idą obok Jezusa.

Często stawiam sobie pytanie i próbuję wejść w ten cichy dialog serc, które wspinają się ku szczytowi. O czym rozmawiają? Co Jezus mówi każdemu z osobna? Co uczeń nosi w swoim sercu — może lęk, może zmęczenie, może niezrozumienie zapowiedzi krzyża? Im dłużej o tym myślę, tym więcej rodzi się pytań.

Spróbuj wejść w rolę jednego z uczniów, którego Jezus prowadzi na górę. O co chciałbyś Go zapytać? Co najbardziej leży dziś na twoim sercu? Jakie wątpliwości, jakie nadzieje? Być może właśnie twoje pytania są tą drogą pod górę.

Taka obrazowa medytacja nie jest fantazją, lecz sposobem modlitwy. Pozwala zobaczyć Ewangelię jako przestrzeń osobistego spotkania. Uczy czytać Słowo nie tylko rozumem, ale także sercem.

Patrząc oczami wiary, odkrywamy, że doświadczenie Taboru jest zaproszeniem do bliskości. Nie jest to jedynie wydarzenie objawiające boską naturę Jezusa i potwierdzające, że jest kimś więcej niż prorokiem — że w Nim historia zbawienia osiąga swoją pełnię. Jest to także moment szczególnej bliskości, w którym Bóg pozwala człowiekowi zobaczyć światło po to, aby mógł nim żyć na co dzień.

Tabor przypomina nam, że Bóg czasem daje chwile jasności — momenty pokoju, głębokiej modlitwy czy wewnętrznej pewności. Nie po to, by zatrzymać nas na górze, lecz byśmy mieli światło na czas doliny. Wiara potrzebuje takich chwil, ale nie może się na nich zatrzymać.

Przemienione spojrzenie rodzi się wtedy, gdy uczymy się patrzeć przede wszystkim na Jezusa, a nie tylko na to, co trudne i niezrozumiałe. Wielki Post uczy nas stawiać sobie pytanie: jak patrzę na swoje życie? Czy widzę jedynie ciężar drogi, czy także światło, które Bóg już mi dał?

 

Poniedziałek 3 Tygodnia WP — Słuchać Syna (praktyka ciszy)

Czytaj z wiarą i sercem: Mt 17,5; 1 Sm 3,9

Jesteśmy z Jezusem i uczniami na górze Tabor. Każdy z nas wchodzi na tę górę niejako osobno, w towarzystwie Jezusa. W centrum wydarzenia rozbrzmiewa głos:
„To jest mój Syn umiłowany… Jego słuchajcie”.

To zdanie staje się kluczem do całej sceny. Przemienienie nie jest przede wszystkim wizją światła, lecz wezwaniem i zaproszeniem do słuchania.

Nasze ludzkie działania zaczynają się przecież od słuchania: najpierw własnych myśli i poruszeń serca, a następnie ich weryfikowania i powierzania ocenie Boga oraz mądrych, kompetentnych osób. Dopiero wtedy nasze decyzje mogą przynieść dobre owoce. Brak umiejętności słuchania podważa skuteczność wielu naszych działań.

Na górze Przemienienia jesteśmy zaproszeni, aby słuchać Syna — to znaczy uczynić Jego słowo miarą własnych decyzji. Oznacza to pozwolić, aby Ewangelia kształtowała nasz sposób myślenia, oceniania i reagowania. Nie wystarczy sam zachwyt nad światłem. Potrzebna jest uważność serca.

W świecie pełnym hałasu słuchanie staje się aktem odwagi. Potrzebujemy czasem odejść na bok, aby usłyszeć własne myśli. Cisza nie jest stratą czasu — jest przestrzenią, w której Bóg może mówić.

Wielki Post zaprasza nas do praktyki ciszy: do krótkiej chwili skupienia, do uważnego czytania Słowa, do rezygnacji z niepotrzebnego szumu. Przemiana zaczyna się od słuchania.

 

Środa 3 Tygodnia WP — Strach uczniów a droga zaufania

Czytaj z wiarą i sercem: Mt 17,6–7; Iz 41,10

Trwamy wraz z Jezusem na górze Przemienienia — miejscu szczególnego spotkania Boga z człowiekiem. Gdy uczniowie usłyszeli głos z obłoku, upadli na twarz i ogarnął ich wielki lęk. Niewyobrażalne doświadczenie bliskości Boga stało się dla nich chwilą trwogi.

Człowiek bowiem nigdy nie jest w pełni gotowy na przyjście Boga — w znakach, wydarzeniach, spotkaniach z ludźmi, a także w tej ostatecznej chwili ludzkiej egzystencji, gdy oddajemy ostatni oddech, czyli w doświadczeniu śmierci.

Spotkanie z Bogiem nie zawsze przynosi natychmiastowe ukojenie. To, co święte, potrafi burzyć nasze schematy i wyprowadzać nas z poczucia kontroli.

Lęk uczniów jest nam bardzo bliski. Boimy się tego, co przekracza nasze plany, co wymyka się przewidywaniom i nie mieści się w naszych wyobrażeniach. Czasem lęk pojawia się także w wierze — wtedy, gdy Bóg prowadzi nas drogą, której nie rozumiemy. Przypomina się wówczas historia Abrahama, którego Bóg zaprosił, aby opuścił swoją ziemię i wyruszył w nieznane.

Jednak Jezus podchodzi do uczniów, dotyka ich i mówi:
„Wstańcie, nie lękajcie się”.

To jedno zdanie zmienia wszystko. Nie wizja światła ani nadzwyczajne doświadczenie okazują się najważniejsze, lecz bliskość Jezusa, który podnosi człowieka z ziemi.

Wiara dojrzewa wtedy, gdy uczymy się ufać nawet pośród niejasności, w trudzie i mozole naszego wewnętrznego wzrastania. Tabor pokazuje nam, że lęk nie przekreśla drogi wiary — może stać się miejscem głębszego zawierzenia Bogu.

 

Piątek 3 Tygodnia WP — Zejść z góry do codzienności

Czytaj z wiarą i sercem: Mt 17,9; Kol 3,17

Góra Tabor nie jest celem naszej duchowej wędrówki, lecz etapem drogi, który pozwala iść dalej. Po doświadczeniu światła uczniowie muszą zejść z góry, choć chcieliby zatrzymać tę chwilę — o czym świadczy propozycja Piotra, by postawić trzy namioty.

Jezus prowadzi ich jednak z powrotem ku zwyczajności, ku życiu, które domaga się codziennych aktów wiary i zawierzenia, a w dalszej perspektywie — ku Jerozolimie i krzyżowi.

Nie da się zatrzymać chwili zachwytu ani pozostać w połowie drogi, nie zmierzając ku ostatecznemu celowi. Uczeń Jezusa jest pielgrzymem, który przez doświadczenie Taboru i Krzyża wędruje ku niebu.

Tabor nie jest ucieczką od życia, lecz przygotowaniem do niego. Doświadczenie Boga ma nas umacniać w codzienności, a nie ją zastępować. Prawdziwa przemiana sprawdza się nie w nadzwyczajnych przeżyciach, lecz w wierności małym rzeczom. To one kształtują nasze zawierzenie Bogu i uczą budować życie na Jego obietnicy.

Wielki Post uczy nas schodzić z góry z nowym spojrzeniem — przemienionym i pełnym ufności, że Bóg wypełnia swoje obietnice tu i teraz. Światło, które zobaczyliśmy na modlitwie, ma rozjaśniać nasze relacje, obowiązki, trudne rozmowy i ciche decyzje serca.

Nie chodzi więc o to, by nieustannie szukać niezwykłych przeżyć. Chodzi raczej o to, by w zwyczajnym dniu żyć jak ktoś, kto widział światło i wie, komu zaufał.

Z takim wewnętrznym nastawieniem chcemy zejść z góry Tabor i iść dalej za Jezusem — z przemienionym spojrzeniem i odwagą przyjmowania trudów życia.

opr. s. Dawida Prusińska CST

Podziel się: