Zagraj w Janusz casino PL i sprawdź lokalne kasyno online.
Check out Betibet for fast-paced fun. Check out Crocoslot casino for fast-paced fun. Check out FreshBet for fast-paced fun. Check out Ivibet for fast-paced fun. Check out Richard casino for fast-paced fun. Check out Spin Samurai for fast-paced fun. Za igralce, ki želijo barvito in pregledno zabavo, platforma https://mr-pachocasino.si/ združuje bogato knjižnico iger z občutkom enostavne uporabe. Velikodušni bonusi in zaupanje številnih uporabnikov ustvarjajo okolje, ki je prilagojeno slovenskim ljubiteljem spletnega igranja. W świecie marek działających na kilku rynkach https://flappycasinopl.pl/ wyróżnia się polską wersją kasyna z grami crash, slotami i stołami live. Taki miks sprawia, że Flappy Casino nie ogranicza się do jednego typu rozrywki online. Met winterse slots en live tafels geeft https://icefishing-nl.com/ Nederlandse spelers een ijskoude casino-ervaring met snelle stortingen en EUR-uitbetalingen. Cashback, free spins en toernooien zorgen ervoor dat de mobiele lobby actief blijft aanvoelen. Voor spelers die graag schakelen tussen slots, live spellen en snelle titels, biedt https://millioncasino-nl.nl/ een casino-omgeving die duidelijk op de Nederlandse markt is afgestemd. De combinatie van lokale focus en Europese regulering geeft Million Casino een herkenbaar profiel.
  • Flaga Ukrainy

„Liczę na to, że nie będę bezczynna w niebie.
Pragnieniem moim jest pracować dalej dla Kościoła i dla dusz, o to proszę Boga, i jestem pewna, ze mnie wysłucha”.

św. Teresa od Dzieciątka Jezus

Pielgrzymka do św. Teresy – świadectwo [2]

Przewodniczka opowiadała nam o rodzinie Martin. Wówczas przejęłam się opowieścią o heroizmie cnót Zelii Martin. Choć w dzieciństwie czytałam książki o całej rodzinie (np. wspomnianą Rodzinę Martin) i wiedziałam, że mama Tereni była koronkarką, nie zdawałam sobie sprawy, jak żmudna i ryzykowna była to praca. Pani Zelia miała cały warsztat, zatrudniała kilka innych kobiet, z koronek robiła nie tylko obrusy czy serwety, ale całe suknie ślubne, komunijne itp. Jeśli np. pannie młodej taka suknia się nie spodobała, wielotygodniowa praca szła na marne.

Zelia była bardzo pracowita i ofiarna. Pracowała nawet wówczas, gdy rak wżerał się jej głęboko w kości. Po jej śmierci, gdy wykopano jej doczesne szczątki, było widać, że nowotwór, początkowo rak piersi, zniszczył też w znacznym stopniu tkanki kostne, męczeństwo Pani Martin było więc nie do wyobrażenia. I w takich cierpieniach pracowała nadal, przejęta maksymą z Pisma św., że „kto nie pracuje, niech nie je”(2 Tes 3, 10) i odpowiedzialna za utrzymanie – wraz z mężem – dość licznej rodziny.

W muzeum św. Teresy znajdują się różne pamiątki nie tylko po rodzinie Martin, ale również po karmelitankach z czasu, gdy kolejne córki wstępowały do klasztoru: przybory krawieckie, narzędzia i wyroby koronkarskie, habity, zeszyty, kałamarze, pierwsze wydania Dziejów duszy po francusku i w innych językach, kalendarzyki z obrazkami przedstawiającymi sceny z życia św. Teresy, portret świętej w wykonaniu jej siostry – Celiny (w zakonie: Genowefy od Najświętszego Oblicza ) itd.

Wróćmy jednak do porzuconego na moment wątku Bazyliki. Przewodniczka, mając dostęp do kluczy, zaprowadziła ochotników na dach świątyni. Oprowadzała nas po wewnętrznych i zewnętrznych przestrzeniach kopuły. Pokazała miejsca, gdzie nocowali budowniczowie, a także gdzie podczas nalotów bombowych chroniły się zakonnice w obrębie niedokończonej jeszcze budowli. Pokazała nam miejsce, gdzie spadła bomba, przedziurawiając mur, lecz nie wybuchając. Wnętrze Bazyliki oglądaliśmy z góry, z balkonów raczej nieudostępnianych wiernym czy turystom. Natomiast z zewnętrznych przejść mogliśmy podziwiać panoramę Lisieux i okolic zanurzonych w malowniczych zieleni. Jakże to inny widok od zatłoczonego, głośnego, ciasnego, wielokulturowego Paryża! Z dachu mogliśmy też zobaczyć cmentarz, gdzie pierwotnie była pochowana Teresa.

W Bazylice znajduje się osobna kaplica, bardzo gustowna, w której spoczywają święci małżonkowie Zelia i Ludwik (kanonizowani 8 października 2015 r.). Tam również znajdują się portrety całej rodziny i plansze z drzewem genologicznym. Trzeba bowiem pamiętać, że państwo Martin mieli dziewięcioro dzieci, spośród których dwie małe dziewczynki i dwóch synków umarło bardzo wcześnie. Pani Zelia zwykła mawiać, że mają swoje aniołki w Niebie. Podobno siostry Celina i Paulina, które dożyły sędziwego wieku w odróżnieniu do tych niemowląt, ale i samej Teresy, ingerowały w plany architektów co do budowy i wystroju tej kaplicy. Budowniczowie pozostali jednak nieugięci, toteż kiedy siostry zobaczyły ich dzieło, musiały przyznać, że mieli oni rację.

Na środku tej części Bazyliki stoją mosiężne, pięknie wykonane trumny. Można sobie przy nich usiąść i pokontemplować. W kaplicy przeważają jasne tonacje. Z kinkietów sączy się przyjazne światło.

Bazylika ma swoje skarby, swój urok i swoją głębię. Chyba od tej strony nie umiała na nią spojrzeć Julia Hartwig, surowo oceniając tę monumentalną budowlę sakralną.

Dorota Kulczycka

Podziel się: