Zagraj w Janusz casino PL i sprawdź lokalne kasyno online.
  • Flaga Ukrainy

„Liczę na to, że nie będę bezczynna w niebie.
Pragnieniem moim jest pracować dalej dla Kościoła i dla dusz, o to proszę Boga, i jestem pewna, ze mnie wysłucha”.

św. Teresa od Dzieciątka Jezus

XIX Niedziela zwykła

„Gdy tłum został nasycony, zaraz Jezus przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał. Łódź zaś była już sporo stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. Jezus zaraz przemówił do nich: „Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się”. Na to odezwał się Piotr: „Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie”. A on rzekł: „Przyjdź”. Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie przyszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: „Panie, ratuj mnie”. Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: „Czemu zwątpiłeś, małej wiary?”. Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: „Prawdziwie jesteś Synem Bożym”. (Mt 14,22–33)

Ewangelia dzisiejszej niedzieli ukazuje nam trzy obrazy, w których Jezus jawi się jako Ten, który zaspokaja potrzeby człowieka, jest w sprawach swego Ojca oraz jest Panem wszelkich żywiołów i ma nad nimi władzę. Jezus w dzisiejszej Ewangelii formuje nas, jak swoich uczniów, dając wyraz swojej troski o człowieka. Z jednej strony pozwala nam zmagać się z przeciwnościami, z drugiej towarzyszy nam w tych zmaganiach. Wychodzi naprzeciw naszym lękom, przypominając o swojej obecności. Obraz burzy na jeziorze to obraz niejednokrotnie naszego życia, w którym doświadczamy nieustannych walk i upadków. Kiedy skupiamy się tylko na słabościach, zaczynamy tonąć w swojej beznadziei i wtedy musimy wołać: „Panie, ratuj mnie!” Wtedy Jezus natychmiast wyciąga rękę i ratuje nas z pokładania nadziei tylko w sobie. Jezus nas przekonuje, że z Nim każda największa burza może się skończyć a jezioro duszy może się uciszyć.

Dzisiejsza Ewangelia jest zapewnieniem i przypomnieniem, że warto Bogu zaufać, że warto pokonywać swoje słabości, że z Jezusem mogę chodzić po wodzie, czyli robić to, co po ludzku jest niemożliwe, tzn. wybierać miłość, tam gdzie bym wybrał nienawiść, wybierać przebaczenie, tam gdzie po ludzku wybrałbym złość. Obraz burzy na jeziorze, jest też zaproszeniem do uczenia się zawierzenia, nawet wtedy gdy po ludzku nie ma już żadnej nadziei. Właśnie w takich momentach, kiedy spotyka się niemoc człowieka z jednym aktem wiary i zawierzenia, wtedy jest miejsce na objawienie się Wszechmocy Boga.

„W mocy Słowa”, to cykl komentarzy do niedzielnych Ewangelii, prezentowanych przez ks. Macieja Jaszczołta, biblistę, przewodnika po Ziemi Świętej, wikariusza Archikatedry Warszawskiej.

Podziel się: