W mojej okolicy, pytani ludzie o stan ich samopoczucia często odpowiadają: „czuję się sielsko anielsko”, a to znaczy, że jestem szczęśliwy. Ja też tak się czułam w domu rodzinnym podczas dwutygodniowego urlopu. Wojciech Młynarski w piosence pt.: „Nie ma jak u mamy”, wyraził to najlepiej. Aby zobrazować swój „sielski, anielski nastrój” zabrałam się do malowania aniołów na desce. Warto zaznaczyć, że tematyka aniołów zawsze była mi bliska. W dzieciństwie malowała je moja mama. Te skrzydlate anioły adorujące Najświętszy Sakrament czy opiekujące się małym dzieckiem zawieszała nad naszymi łóżeczkami. Gdy dorastałam, kolekcjonowałam małe figurki aniołów: na szczęście, na pocieszenie, na zdrowie, na miłość, na radość… Gdy przychodził czas zmiany placówki, aby nie mnożyć bagażu, rozdawałam porcelanową kolekcję spotkanym dzieciom. W miarę upływu lat coraz chętniej poznawałam dzieła sztuki znanych malarzy ukazujących anioły, częściej sięgałam do nauki o Aniołach, która niezwykle jest mi przydatna na lekcjach religii. Pytania dzieci: skąd się wzięły anioły? kto ich stworzył?, czy diabeł jest aniołem? Dlaczego lucyfer odszedł od Pana Boga, gdy widział jak On jest dobry?, itp są wciąż aktualne. W zabytkowych kościołach lubię patrzeć na ścienne malowidła lub witraże przedstawiające sceny biblijne z aniołami. Gdy czytam tekst biblijny z księgi Wyjścia (23,20) „Tak mówi Pan: Oto Ja posyłam anioła przed tobą, aby cię strzegł w czasie twojej drogi i doprowadził cię do miejsca, które ci wyznaczyłem”, utwierdza mnie w tym, że Bóg dał mi swojego anioła, bym do Niego szczęśliwie wróciła.
Z okazji zbliżającego się święta patronalnego jednej z naszych Sióstr postanowiłam napisać ikonę Archanioła Gabriela. W trakcie pisania podziwiałam Jego majestat, pokorę, dostojeństwo, mądrość i tajemnicę posłania. Wierzę, że zbliżające się Święto Archaniołów; Gabriela, Michała i Rafała oraz Aniołów Stróżów przymnoży nam wszystkim łaski wiary w świat Aniołów.
Modlitwa św. Teresy od Dzieciątka Jezus do Anioła Stróża
Wzniosły, a dostojny Stróżu mojej duszy,
Ty, który jaśniejesz na pięknym niebie
Jak delikatny, czysty płomień,
Pobliski tronu Wszechwiecznego,
Ty schodzisz dla mnie na tę ziemię
I rozświecasz mnie swoim blaskiem.
Piękny Aniele, Ty stałeś się moim bratem,
Moim przyjacielem,
Moim pocieszycielem.
Ty znasz moją wielką słabość,
Prowadź mnie więc za rękę.
Widzę Cię pełnego czułości
Jak usuwasz kamienie z mojej drogi.
Nawołuj mnie zawsze do patrzenia tylko w niebo.
Wiem, że im bardziej jestem mała i pokorna,
Tym promienniejsze jest Twoje oblicze.
O Ty, którego przemknięcie przez pokój
Jest szybsze od błyskawicy –
Przelatuj często ode mnie
Do tych, którzy mi są drodzy!
Skrzydłem swoim osusz ich łzy,
Śpiewaj im, jak Jezus jest dobry,
Śpiewaj, że cierpienie ma przyjaciół.
I całkiem po cichutku szepnij moje imię.
Ja pragnę w moim krótkim życiu
Ratować moich braci grzeszników.
O piękny posłańcze Kraju ojczystego,
Daj mi swój święty płomień!
Nie ma niczego, co mogłoby być darem ofiarnym,
Tylko ubóstwo – zanieś je Bogu w Trójcy Jedynemu!
s. Agnieszka Jaworska CST
O pasji siostry Agnieszki pisania Ikon można przeczytać TUTAJ.



















