Zagraj w Janusz casino PL i sprawdź lokalne kasyno online.
Check out Betibet for fast-paced fun. Check out Crocoslot casino for fast-paced fun. Check out FreshBet for fast-paced fun. Check out Ivibet for fast-paced fun. Check out Richard casino for fast-paced fun. Check out Spin Samurai for fast-paced fun. Za igralce, ki želijo barvito in pregledno zabavo, platforma https://mr-pachocasino.si/ združuje bogato knjižnico iger z občutkom enostavne uporabe. Velikodušni bonusi in zaupanje številnih uporabnikov ustvarjajo okolje, ki je prilagojeno slovenskim ljubiteljem spletnega igranja. W świecie marek działających na kilku rynkach https://flappycasinopl.pl/ wyróżnia się polską wersją kasyna z grami crash, slotami i stołami live. Taki miks sprawia, że Flappy Casino nie ogranicza się do jednego typu rozrywki online. Met winterse slots en live tafels geeft https://icefishing-nl.com/ Nederlandse spelers een ijskoude casino-ervaring met snelle stortingen en EUR-uitbetalingen. Cashback, free spins en toernooien zorgen ervoor dat de mobiele lobby actief blijft aanvoelen. Voor spelers die graag schakelen tussen slots, live spellen en snelle titels, biedt https://millioncasino-nl.nl/ een casino-omgeving die duidelijk op de Nederlandse markt is afgestemd. De combinatie van lokale focus en Europese regulering geeft Million Casino een herkenbaar profiel.
  • Flaga Ukrainy

„Pracujmy razem dla zbawienia dusz.
Mamy tylko nasze życie – jeden dzień – by je ratować.
Następnym dniem będzie wieczność”.

św. Teresa od Dzieciątka Jezus

Praca z najmłodszymi – wspomnienia

Siostry z Ostródy poznałam w 1950 roku. Mając 16 lat, brałam udział w sześciotygodniowym kursie katechetycznym w Ostródzie. Wówczas zetknęłam się z Siostrami Terezjankami. W jedną z niedziel sierpnia z dziewczętami z kursu, udałam się do Rychnowa. Po uczestnictwie w Eucharystii siostry zaprosiły nas na obiad w gościnnym pokoju. Zwróciłyśmy uwagę na portret biskupa z czarną wstążką na ścianie. S. Romualda Wyborska wyjaśniła: „To nasz Założyciel Ks. Bp Adolf Piotr Szelążek, zmarły 9 lutego bieżącego roku w Bierzgłowie k. Torunia. Osoba wielkiej świątobliwości. W podeszłym wieku modlił się bez opierania się o klęcznik”. Ten szczegół zapamiętałam dosłownie.

Wstąpiłam do Zgromadzenia 17 lutego 1953 roku. Po zdaniu matury, złożeniu ślubów wieczystych i po siedmioletniej pracy w Świdrze, zostałam posłana do pracy katechetycznej przy parafii Niepokalanego Poczęcia NMP w Ostródzie.

Ostatni tydzień sierpnia siedziałam wiele godzin w zakrystii, zapisując dzieci ze wszystkich szkół i klas na katechizację przy parafii, która była obowiązkowa w całej Polsce. Dzieci w parafii ostródzkiej było bardzo dużo. Istniało sześć szkół podstawowych z licznymi klasami. Z klas II corocznie do Pierwszej Komunii świętej przystępowało około 500 dzieci.

We wrześniu 1961 roku rozpoczęła się systematyczna katechizacja parafialna. Ze względu na nachodzenie osób zakonnych (którym zakazano katechizacji) przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa, siostry uczyły wyłącznie w obydwu zakrystiach. Ja zajmowałam zakrystię z lewej strony kościoła, a s. Irena Pero z prawej. Dzieci po katechezie wspólnie nawiedzały Najświętszy Sakrament i wychodziły przez kościół lub zakrystię

W zależności od rozkładu zajęć, dzieci przychodziły na katechezę przed lub po lekcjach. S. Irena uczyła dzieci z klas III i IV, ja zaś klasy najmłodsze, grupy przedszkolne oraz grupę wczesnej Komunii świętej. W sumie miałam 30 godzin tygodniowo oraz grupy dodatkowe.

Dzieci przedszkolne oraz uczniowie klas I i II, należące do grupy wczesnej Komunii św., co dwa tygodnie były przygotowywane do sakramentu pojednania w grupie. Przez cały tydzień uczestniczyły we Mszy św. wieczornej, brały udział w śpiewie, pod kierunkiem siostry odprawiały wspólne dziękczynienie. Ponieważ Eucharystia była sprawowana w języku łacińskim, wymagała delikatnego komentarza.

W niedzielę i święta, gdy dziecko pragnęło przyjąć Pana Jezusa, czyniło to w gronie rodziców. Znakiem rozpoznawczym dla kapłana było czerwone serduszko z wyhaftowaną hostią, przypięte do lewego boku ubrania.

Sama uroczystość wczesnej Komunii świętej odbywała się bez zewnętrznego splendoru. Dzieci ubrane w świąteczne ubranka uczestniczyły we Mszy świętej w prezbiterium, rodzice zajmowali najbliższe miejsca w ławkach.

Po czterech latach pracy w Ostródzie z nutką smutku opuszczałam parafię, w której podobnie jak w Świdrze, spędziłam najpiękniejsze lata młodzieńczej gorliwości i apostolskiego zapału w głoszeniu Ewangelii. Wróciłam tam ponownie w roku 1969. Nadal pracowałam z dziećmi i młodzieżą licealną, prowadziłam chórek młodzieżowy przy akompaniamencie gitar. Na codziennej Eucharystii, widywałam moich dawnych uczniów, zwłaszcza z grupy wczesnej Komunii świętej, jako dorosłą młodzież, przyjmującą komunię świętą razem ze swoimi chłopakami czy dziewczętami. To mnie cieszyło i przekonywało o sensie trudu wkładanego w wychowanie religijne najmłodszych.

Pracowałam krótko, dwa i pół roku. Nie była to praca tak intensywna jak w poprzednim okresie. Miałam za sobą trudne przeżycia i okres prześladowania przez Urząd Bezpieczeństwa. Mimo wszystko praca z dziećmi i młodzieżą dla Chrystusa jest zawsze piękna i ubogacająca własne człowieczeństwo i życie wewnętrzne.

s. Albina Wysocka CST

Wasilków 2011 r.

Za: B. Karwowska, B. Ptasińska, Na drogach Najwyższej Miłości, Podkowa Leśna 2011.

Podziel się: