Zagraj w Janusz casino PL i sprawdź lokalne kasyno online.
  • Flaga Ukrainy

„Liczę na to, że nie będę bezczynna w niebie.
Pragnieniem moim jest pracować dalej dla Kościoła i dla dusz, o to proszę Boga, i jestem pewna, ze mnie wysłucha”.

św. Teresa od Dzieciątka Jezus

Pielgrzymka do św. Teresy – świadectwo [3]

Najsilniejszych wzruszeń doznałam w Karmelu, w częściach, gdzie mogą przebywać osoby świeckie. To były zresztą pierwsze miejsca, dokąd skierowaliśmy swe kroki tuż po rozpakowaniu bagaży. W Bazylice byliśmy dopiero w trzecim dniu.

W karmelitańskiej kaplicy, za kratami, w otoczeniu kwiatów spoczywają doczesne szczątki św. Teresy. W niejako odkrytej trumnie leży – jak prawdziwa – figura Świętej. Z początku myślałam, że to ciało Tereski wystawione na widok publiczny, tak jak innych świętych, np. św. Bernadetty Soubirous z Lourdes czy św. ojca Pio z San Giovanni Rotondo. Jednak się myliłam. Doczesne szczątki 24-letniej zmarłej były dwukrotnie ekshumowane, zanim spoczęły w poświęconej jej w tym celu karmelitańskiej kaplicy. Siostry rodzone – jak podawała przewodniczka – pędzelkami czyściły każdą kosteczkę, niektóre z relikwii tak „pozyskanych” posłano w świat do innych kościołów, reszta spoczęła w tej trumience. Trochę mnie to dziwi, gdyż przecież ciało, nawet już rozłożone, też stanowi relikwię.

Bardzo lubiłam siedzieć w bliskości tej kapliczki i modlić się przed Najświętszym Sakramentem. Raz z Sylwią z Otwocka byłyśmy tam na wieczornym nabożeństwie, na którym karmelici nakładali przygotowanym do tego Francuzom szkaplerz karmelitański. W czasie tego nabożeństwa śpiewaliśmy w ich języku pieśni (można je było znaleźć na kartkach) i odmawialiśmy różaniec. Było to bardzo podniosłe przeżycie.

Gdy Tereska Martin była mała, chodziła z rodzicami i siostrami na Msze św. do gotyckiej katedry (la cathédrale Saint-Pierre) w Lisieux. Z reguły pokazuje się konfesjonał, w którym spowiadała się przyszła Święta. Ale katedra skrywa o wiele więcej pamiątek, np. ołtarz do odprawiania Eucharystii, który zafundował w całości ojciec rodziny – Ludwik. W jednej z przybocznych kapliczek przylegających do nawy głównej, po prawej stronie, patrząc od strony ołtarza, zasiadała podczas nabożeństw cała rodzina. Dziś na półokrągłej ścianie widnieją tam zdjęcia wszystkich członków tej szlachetnej rodziny. To zresztą nie jedyne miejsce, w którym można zobaczyć podobizny św. Teresy – „Małego Kwiatka”, jej sióstr i ich rodziców: Zelii i Ludwika.

Wszystkie siostry, poza Leonią, wstąpiły do Karmelu. Leonia, w dzieciństwie najbardziej „nieutemperowana”, wstąpiła do zakonu ss. wizytek, ale realizowała lekcję pokory swojej siostry Tereni; gdy zostały już wydane, czytała Dzieje duszy i przyjmowała program wyznaczony przez swoją świętą siostrę tzw. „małej drogi”. Obecnie jest ona kolejną w tej rodzinie kandydatką na ołtarze. W klasztornym ermitażu, gdzie mieszkaliśmy i gdzie wszystko, szczególnie schody oraz widok z okna, mi się podobało, wystwiono ulotki z podobizną Leonii i modlitwą o jej beatyfikację.

Wracając do zdjęć członków całej rodziny: znajdują się one nie tylko w katedrze, ale też w muzeum św. Tereski tuż przy kościele, w którym jest jej piękny grób; w gablotkach umieszczonych przy jej rodzinnym „Buissonnets”, w samym domu, w Bazylice, zwłaszcza w kaplicy, w której spoczywają święci rodzice i zapewne w wielu jeszcze innych miejscach.

Dorota Kulczycka

Podziel się: