Główną patronką naszego Zgromadzenia jest św. Teresa od Dzieciątka Jezus. Dla każdej siostry jest ona wzorem i mistrzynią na drodze dziecięctwa duchowego. Bliska duchowa relacja łączy nas nie tylko z samą Patronką, ale również z Jej rodziną. Wielką czcią i szacunkiem otaczamy także świętych rodziców Teresy z Lisieux – Ludwika i Zelię Martin.
28 sierpnia przypada 149. rocznica śmierci św. Zelii, która w wieku 45 lat odeszła do wieczności. Kim była mama św. Teresy i dlaczego historia jej życia jest tak wyjątkowa?
Urodziła się 23 grudnia 1831 r. w okolicach Alençon we Francji. Na chrzcie otrzymała dwa imiona – Maria Azelia. Przez całe życie nazywano ją jednak Zelią, co wiązało się z francuskim słowem „zèle”, oznaczającym gorliwość. Zelia Martin pod każdym względem odznaczała się wyjątkową gorliwością.
Początkowo w jej sercu zakiełkowało pragnienie życia zakonnego. Bóg miał jednak wobec niej inne plany i sprawił, że poznała Ludwika – pobożnego zegarmistrza i jubilera.
Zelia Guérin poślubiła Ludwika Martin. Dobry Bóg pobłogosławił ich małżeństwu i obdarzył ich potomstwem. Zelia z wielkim poświęceniem, miłością i cierpliwością troszczyła się o dom, męża i dzieci.
Kochała swojego męża całym sercem. Często z nim rozmawiała, dzielili się swoimi troskami i wspólnie modlili się do Dobrego Boga. Codziennie rano chodzili razem na Eucharystię. Często adorowali Jezusa w Najświętszym Sakramencie i codziennie odmawiali różaniec. Kiedy Ludwik wyjeżdżał w interesach, pisała do niego listy, wyrażając w nich swoją miłość i tęsknotę.
Godna podziwu była jej postawa wobec dzieci, które wychowywała z wielką starannością. Pragnęła, aby miały zapewnione niezbędne warunki życia i odpowiednie wykształcenie, a także dbała o ich dobro duchowe. Poświęcała im każdą wolną chwilę – bawiła się z nimi, grała w gry i chodziła na spacery.
Zelia osobiście przygotowywała swoje dzieci do przyjęcia sakramentów. Uczyła córki modlitwy i sama codziennie modliła się razem z nimi. Dbała o to, aby poznały miłość Boga i potrafiły zaufać Mu całym sercem.
Zelia była niezwykle aktywną i przedsiębiorczą kobietą. Nigdy nie myślała egoistycznie o sobie, lecz na pierwszym miejscu stawiała rodzinę. Prowadziła gospodarstwo domowe, zajmowała się dziećmi oraz zakładem koronkarskim, w którym zatrudniała kilka kobiet.
Zelia prowadziła również szeroką korespondencję. W jej epoce porozumiewano się głównie za pomocą listów. To dzięki zapisanym przez nią słowom znamy dziś tak wiele szczegółów nie tylko z jej życia, ale również z życia całej rodziny Martin.
Poświęcała się także służbie bliźniemu. Pomagała potrzebującym, troszczyła się o ubogich z sąsiedztwa, swoje pracownice i służącą. Zaopiekowała się swoim starym i niedołężnym ojcem, a także często doradzała bratu, a nawet upominała go, gdy zachodziła taka potrzeba. Potrafiła również przebaczać krzywdy osobom, które ją zraniły lub skrzywdziły.
Żyjąc bardzo aktywnie, nigdy nie zaniedbywała życia duchowego. Ufała Bogu i Jego dobroci. Wierzyła, że Wszechmogący Bóg pragnie dobra każdego człowieka i bardzo go kocha. Miała szczególne nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny oraz św. Józefa. Jej głęboka wiara i nadzieja były inspiracją dla córek, które wzrastały w duchowości zawierzenia.
Zelia nigdy nie zwątpiła w miłość Boga, nawet w obliczu ciężkich prób, którym została poddana – śmierci czworga dzieci, problemów w prowadzeniu firmy czy trudności wychowawczych związanych z jedną z córek.
Pani Martin wykazała się niezwykłą wiarą i nadzieją w obliczu choroby nowotworowej, która okazała się nieuleczalna. Kierując się wielkoduszną miłością, dopóki tylko mogła, zajmowała się domem i pracą. Jednocześnie, zdając się na Bożą Opatrzność, podtrzymywała na duchu zrozpaczonego męża i pocieszała córki zaniepokojone jej stanem zdrowia.
Święta Zelia znosiła cierpienie i ból, ofiarując je Bogu. Zmarła 28 sierpnia 1877 roku. Ostatnie słowa, jakie napisała w liście do brata, są aktem całkowitego oddania się Bogu:
„No cóż, jeśli Najświętsza Maryja Panna mnie nie uzdrawia, to znaczy, że mój czas się kończy i że Dobry Bóg chce zabrać mnie z tej ziemi i dać mi odpocznienie gdzie indziej…”
Święta Zelia Martin może być patronką każdej żony i matki, ale nie tylko. Może być również wzorem dla każdej kobiety samotnej lub osoby konsekrowanej. Możemy uczyć się od niej poświęcenia, cierpliwości, wiary i całkowitego zaufania Bogu.
s. Bogumiła Ptasińska CST
Modlitwa przez wstawiennictwo św. Zelii
Święta Zelio Martin, matko pełna wiary i odwagi, przychodzę do Ciebie z prośbą o Twoje wstawiennictwo. Uproś mi serce ufne, proste i wytrwałe, aby w codziennych obowiązkach nie brakowało mi miłości i pokoju.
Wspieraj mnie w chwilach zmęczenia i niepewności, abym tak jak Ty potrafiła łączyć pracę, troskę o bliskich i modlitwę. Prowadź mnie ku pełnemu zaufaniu Bogu, który był źródłem Twojej siły i pokoju. Amen.







