Zagraj w Janusz casino PL i sprawdź lokalne kasyno online.
  • Flaga Ukrainy

„Pracujmy razem dla zbawienia dusz.
Mamy tylko nasze życie – jeden dzień – by je ratować.
Następnym dniem będzie wieczność”.

św. Teresa od Dzieciątka Jezus

Piękna Pani, czyli Najświętsza Maryja Panna

W maju w polskich kościołach rozbrzmiewa radosna pieśń „Chwalcie łąki umajone” oraz melodia śpiewanej żarliwe Litanii Loretańskiej. Miesiąc maj w Boliwii również jest poświęcony Matce Bożej. Ludzie spotykają się w kościele, ale nie śpiewają Litanii Loretańskiej tylko codziennie odmawiają różaniec.

Religijność maryjna w Boliwii jest ogromna. Boliwijczycy szanują i kochają Maryję. Oddają Maryi cześć z prostotą i zaufaniem. Niestety, pierwsi hiszpańscy misjonarze przekształcili pogańskie obrzędy na formy czci oddawanej Matce Bożej, dlatego czasem Boliwijczykom mieszają się akty kultu pogańskiego z chrześcijańską wiarą i pobożnością. Często utożsamiają Matkę Ziemię z Matką Zbawiciela.

Każda diecezja w Boliwii ma swoje sanktuarium maryjne. Wiele kościołów jest konsekrowanych pod wezwaniem Matki Bożej. Narodowe sanktuarium maryjne jest w Copacabanie. Leży nad jeziorem Titicaca na wysokości ponad 3 800 metrów. W centrum miasteczka znajduje się sanktuarium Matki Bożej, gdzie czczona jest XVI- wieczna figura, zwaną Dziewicą z Copacabany. Jej twórcą był Indianin Tito Yupanqui. Obecnie trwa jego proces beatyfikacyjny. Matka Boska z Copacabany jest nie tylko patronką Boliwii, ale jest czczona w całej Ameryce Południowej.

W Oruro najbardziej słynna jest Matka Boża z Socavon. Sanktuarium Matki Bożej jest wybudowane na kopalni. Jak powstało? Według wierzeń mieszkańców Oruro na terenie kopalni istniał bardzo zły bożek, który straszył i szkodził ludziom. Wówczas pojawiła się w tym miejscu Piękna Pani i przegnała bożka. U podnóża wzniesienia wybudowano kaplicę ku czci Matki Bożej, która pokonała złego ducha. Znajduję się tam słynny obraz Matki Bożej z gromnicą w ręku. Z czasem postawiono tam wielką figurę Najświętszej Maryi Panny.

Matka Boża z Socavon jest uważana w Boliwii za opiekunkę górników, a także patronkę tamtejszego folkloru. Figura Matki Bożej jest największą figurą w Boliwii ma 45 metrów wysokości i znajduję się na wysokości 4000 metrów nad poziom morza. W święto Matki Bożej Gromnicznej odbywa się w Oruro festiwal grup folklorystycznych, pielgrzymujących wiele kilometrów do figury Matki Bożej w malowniczych tanecznych orszakach. Procesja do Maryi przypomina karnawałowy przemarsz. Ludzie idą przez miasto grając na instrumentach i tańcząc dla Maryi. Główną inscenizacja podczas procesji jest tzw. diablata. Osoby przebrane za diabły tańczą w maskach. Potem pojawia się Archanioł Michał i pokonuje diabły. Gdy procesja dociera przed figurę Matki Bożej wówczas artyści idą na kolanach do kaplicy przed wizerunek Matki Bożej z Socavon.

W boliwijskich miastach często organizowane są procesje z obrazkami Matki Bożej. Idziemy wówczas przez miasto oddając cześć Maryi. Wielokrotnie w Oruro brałyśmy udział w tej formie pobożności maryjnej. Charakterystyczne dla tego regionu jest równie przebieranie figur w kościołach, a szczególnie figur Matki Bożej. W katedrze Oruro Maryja ma kilkanaście sukienek i co roku ktoś szyje nową suknię dla Maryi.

W Oruro przed Uroczystością Wniebowzięcia NMP jest odprawiana quince, czyli 15. dniowa modlitwa przed odpustem parafialnym. Najpierw rano jest różaniec, następnie celebrowana jest Msza święta. Codziennie Eucharystię celebruje inny kapłan z diecezji. Potem jest poczęstunek dla wiernych. Piją wówczas napoje z pszenicy, lnu, ryż z mlekiem lub herbatę. Otrzymują również bułkę lub ciasto. Trochę przypomina to nasze Roraty. Jest wówczas ciemno, zimno i razem modlimy się do Maryi. Z okazji odpustu ma miejsce specjalne błogosławieństwo figurą Matki Bożej, a dzieci błogosławione są szatami Maryi.

Co wydarzyło się w ostatnim czasie w Oruro? Bardzo uroczyście obchodzony był w diecezji Tydzień Rodzin. Rodziny gromadziły się w katedrze, by wspólnie się modlić. Kapłani błogosławili rodziny z poszczególnych parafii.

Poza tym mamy w Boliwii kolejną falę corona virusa. Szpitale są przepełnione i brakuje tlenu. Obecnie głównie chorują osoby młode. W Boliwii mamy teraz zimę. Robi się wcześnie ciemno, a temperatura w nocy spada do -7. Nikt nie ma ogrzewania w domach. Górskie powietrze przenika domostwa. Dużo osób choruje nie tylko na corona virusa, ale również na inne infekcje. W niedzielę jest całkowity zakaz przemieszczania się, w pozostałe dni można poruszać się po mieście od 6 rano do 22 wieczorem. Wielu naszych znajomych zmarło, w tym również katechiści. Nie tracimy jednak nadziei i zawierzamy Bogu wszystkie sprawy naszej boliwijskiej misji.

Polecamy się waszej pamięci.

s. Elżbieta Puchalska CST

Podziel się: