Zagraj w Janusz casino PL i sprawdź lokalne kasyno online.
  • Flaga Ukrainy

„Pracujmy razem dla zbawienia dusz.
Mamy tylko nasze życie – jeden dzień – by je ratować.
Następnym dniem będzie wieczność”.

św. Teresa od Dzieciątka Jezus

Moja siostra, mistrzyni i przyjaciółka

Tak naprawdę, św. Teresę z Lisieux poznałam, gdy rozpoczęłam postulat w Zgromadzeniu Sióstr św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Na początku była to znajomość bardzo powierzchowna. Dowiedziałam się, kim jest, gdzie się urodziła i zmarła, jak przebiegało jej życie w domu rodzinnym, a potem w Karmelu. Znałam najważniejsze daty z Jej życiorysu.

Z czasem moja więź ze św. Teresą zaczęła się pogłębiać. Poznałam nie tylko fakty z Jej życia, ale również Jej osobę i duchowość. Zachwyciłam się Jej przesłaniem. Zaczęłam bardziej wnikliwie czytać „Dzieje duszy”. Św. Teresa oczarowywała mnie swoją poezją i niesamowitymi listami. Odkryłam pod zasłoną Jej zwyczajnego i prostego życia, ogromną głębie i nadprzyrodzoną mądrość. W krótkim czasie mała droga św. Teresy z Lisieux stała się również moją małą drogą do nieba.

Dzisiaj św. Teresa od Dzieciątka Jezus jest moją przyjaciółką, z którą mogę zawsze porozmawiać podczas modlitwy, a przede wszystkim jest moją mistrzynią na drodze dziecięctwa duchowego. Uczy mnie, jak być miłością w sercu Kościoła, pokazuje darmową i bezinteresowną miłość Boga Ojca, prowadzi drogą ufności i zawierzenia. Jest mi bliska, jak siostra, do której mogę zawsze się zwrócić bez lęku, czy wątpliwości. Ona zawsze ma dla mnie czas.

Św. Teresa opiekuje się mną. Kiedy potrzebuje pomocy, mogę liczyć na Jej wstawiennictwo. Nigdy mnie nie zawiodła! Wysłuchuje moich modlitw i pomaga, zarówno w trudnościach, jak i zwykłych, prozaicznych sprawach dnia codziennego. Zawdzięczam Jej łaskę powołania do życia we wspólnocie sióstr Terezjanek. To jedna z wielu róż, które otrzymałam od Niej z nieba.

Jej obecność w moim życiu jest cicha i delikatna, jak ciche i subtelne było Jej ziemskie życie. Św. Teresa towarzyszy mi dyskretnie w moich duchowych zmaganiach. Wiem, że bez Jej pomocy nie byłabym sobą. Jej doktryna nadała właściwy kierunek mojemu życiu, a Jej osoba stała się moim duchowym autorytetem.

Pragnę, by moja relacja ze św. Teresą ciągle się rozwijała i pogłębiała. Chcę, być jej duchową córką i pomagać Jej w zdobywaniu dusz dla Jezusa. Ufam, że kiedy nadejdzie dzień mojego odejścia z tego świata, św. Teresa będzie czekała na mnie w niebie z naręczem swoich róż i mocno przytuli mnie do swojego serca.

s. Bogumiła Urszula Ptasińska CST

Podziel się: