Odkąd rozpoczęłam posługę w Rzymie, marzyłam o tym, aby zobaczyć miejsca, do których na co dzień pielgrzymi nie mają dostępu. Pragnęłam przejść korytarzami, którymi od wieków podążali papieże, zobaczyć miejsca pełnienia służby przez Gwardię Szwajcarską, windę, którą głowy państw udają się na spotkanie z Ojcem Świętym, a także sale, w których przez lata odbywały się audiencje papieskie i przyjmowani byli dostojnicy z całego świata.
Chciałam również stanąć przed dziełami sztuki, które zazwyczaj pozostają ukryte przed zwiedzającymi, a wyszły spod dłuta i pędzla najwybitniejszych artystów, takich jak Michał Anioł, Rafael Santi, Gian Lorenzo Bernini i wielu innych.
Razem z siostrami Lucyną i Weroniką, dzięki życzliwości kapłana pracującego w Watykanie, mogłyśmy wejść do wielu miejsc dotąd dla nas nieznanych i niedostępnych. Przemierzałyśmy zabytkowe korytarze Pałacu Apostolskiego, odwiedziłyśmy Kaplicę Sykstyńską, jednak nie weszłyśmy do niej tradycyjną drogą. Poprowadzono nas korytarzami, którymi kardynałowie udają się na konklawe. Dowiedziałyśmy się również, że podczas wyboru papieża ogromne okna tych korytarzy są zamalowywane białą farbą, aby uniemożliwić wykonanie zdjęć z zewnątrz – zarówno fotografom, jak i dronom. Te szczegóły okazały się dla nas niezwykle interesujące.
Szczególne wrażenie zrobił na mnie również słynny Korytarz Map. Na jednej z map przedstawiających Polskę znajduje się opis naszego kraju jako ziemi obfitującej w pastwiska i miód oraz zamieszkanej przez ludzi odznaczających się wiedzą humanistyczną. Świadomość, że mapy te powstawały na przełomie XVI i XVII wieku, sprawia, że taki opis budzi prawdziwą radość i dumę.
Niezwykłym przeżyciem było także zobaczenie dwóch ostatnich dzieł Michała Anioła znajdujących się w Kaplicy Paulińskiej. Freski przedstawiają Nawrócenie św. Pawła oraz Ukrzyżowanie św. Piotra. Artysta wykonał je na zlecenie papieża Pawła III pod koniec swojego życia, nadając im wyjątkową głębię i duchowy wymiar.
Mijając Gwardię Szwajcarską pełniącą swoją codzienną służbę, z podziwem obserwowałyśmy ich profesjonalizm, czujność i kulturę osobistą. Miłym zaskoczeniem było spotkanie jednego z gwardzistów, który mówił po polsku.
Dla nas, jako Terezjanek, kulminacyjnym momentem tej wizyty było wejście do sali, w której papież Leon XIII udzielał audiencji pielgrzymom. To właśnie tam 20 listopada 1887 roku św. Teresa od Dzieciątka Jezus zdobyła się na odwagę i poprosiła Ojca Świętego o zgodę na wcześniejsze wstąpienie do Karmelu. Trudno było nie podejść do papieskiego fotela i nie wyobrazić sobie tej niezwykłej sceny.
Choć pielgrzymom surowo zabroniono wówczas zwracać się do papieża, aby nie przedłużać audiencji, Teresa wykorzystała jedyną szansę i powiedziała: „Ojcze Święty, dla uczczenia Twego jubileuszu pozwól mi wstąpić do Karmelu w wieku piętnastu lat!”. Jej odwaga i bezgraniczne zaufanie Bogu do dziś pozostają inspiracją dla wielu ludzi.
Mimo upływu lat to wydarzenie nie traci swojej aktualności. Także współczesny świat, przeżywający kryzys wiary, potrzebuje ludzi odważnych, gotowych odpowiedzieć na Boże wezwanie. Jezus przecież nie obiecywał łatwego i wygodnego życia. Powiedział: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech zaprze się samego siebie, niech weźmie swój krzyż i niech Mnie naśladuje.”
Choć przepiękne sale, korytarze i apartamenty Pałacu Apostolskiego zachwycają swoim pięknem, ostatecznie trzeba wrócić do codzienności. To właśnie tam, pośród zwyczajnych obowiązków, realizuje się nasze powołanie i tam uczymy się naśladować Chrystusa.
Trwająca obecnie w Polsce peregrynacja relikwii św. Teresy od Dzieciątka Jezus oraz jej Świętych Rodziców stała się dla mnie dodatkową motywacją, aby jeszcze odważniej ukazywać innym, jak pięknie jest żyć z Bogiem i dla Boga. Wystarczy otworzyć serce i usłyszeć Jego nieustanne zaproszenie: „Pójdź za Mną.”
s. Agnieszka Jaworska CST



















