Na Święto Zmartwychwstania Pańskiego do Rzymu przybyło wielu wiernych, aby uczestniczyć w uroczystej Mszy św. na placu św. Piotra. Wszyscy, także siostry Terezjanki, mieliśmy nadzieję na spotkanie z papieżem. I nie zawiedliśmy się. Papież tym razem również przybył i udzielił błogosławieństwa „Urbi et Orbi”, a także obdarował wiernych Wielkanocnym orędziem, które odczytał jego delegat. Tekst orędzia skupiał się na pokoju i godności człowieka, przypominając, że nie ma pokoju bez wolności — religijnej, myślowej i słowa. Papież odniósł się także do tragedii w Strefie Gazy, wspominając szczególnie cierpienie chrześcijan i cywilów.
Następnego dnia, 21 kwietnia, w drugi dzień Wielkanocy, cały świat obiegła wiadomość, że papież Franciszek odszedł. Pan wybiera dzień narodzin dla ziemi i dla nieba. Papież Franciszek zakończył swój 12-letni pontyfikat w pierwszym dniu Oktawy Wielkanocnej, po chorobie obustronnego zapalenia płuc i oskrzeli.
Obecnie wszystkie stacje telewizyjne i radiowe mówią o papieżu Franciszku. Dla nas, katolików, jest to czas modlitwy i wyrażenia wdzięczności za jego pontyfikat oraz nauczanie.
„Uczył, jak żyć Ewangelią z odwagą, wiernością i miłością obejmującą wszystkich — zwłaszcza ubogich i wykluczonych.”
Obecność ubogich przy Watykanie była dla niego szczególnie ważna. Uczynił z nich orędownika, powierzając tę rolę kardynałowi Konradowi Krajewskiemu, Jałmużnikowi z Polski.
Tak jak papież z Argentyny odznaczał się szczególną charyzmą, tak i my pozwólmy działać Duchowi Świętemu oraz niech miłość będzie w Sercu Kościoła, jak to mówiła św. Teresa od Dzieciątka Jezus.
s. Agnieszka Jaworska CST
















