Jestem niezwykle dumna, że na początku mojej drogi zakonnej otrzymałam nowe imię – Agnieszka. W naszym Zgromadzeniu tradycją jest, że osoby, które wstępują do zgromadzenia, po odbyciu postulatu i na rozpoczęcie nowicjatu, otrzymują imię świętego patrona. To imię ma na celu w szczególny sposób wspierać nas w dążeniu do świętości.
Święta Agnieszka, to młodziutka męczennica z III wieku. Zginęła za cesarza Dioklecjana. Według historycznych wzmianek, Agnieszka poniosła śmierć męczeńską w podziemiach stadionu Domicjana, który znajdował się na placu Piazza Navona. Miejsce jej męczeństwa upamiętnia (znany już od VII w.) kościół Sant’Agnese in Agone. Warto wiedzieć, że grób, a raczej relikwie Agnieszki znajdują się w katakumbach przy rzymskiej Via Nomentana. W tym miejscu był jej rodzinny dom. Podczas mojej osobistej modlitwy w tym kościele postanowiłam zajrzeć na dziedziniec należący do całego kompleksu, w którym mieszkała rodzina Agnieszki. Nie trudno mi wcale było wyobrazić sobie biegającą wśród krużganków malutką i zdeterminowaną na świętość małą Agnieszkę. Chociaż teren był pokryty liśćmi jesieni, to i tak miał w sobie coś urzekającego. W dniu jej święta, które przypada w Liturgii Kościoła 21 stycznia odbywa się poświęcenie młodych baranków z których wełny siostry zakonne wykonują paliusze.
W ikonografii Kościoła atrybutami Agnieszki są: płonący stos ognia, miecz, dwie korony oraz Baranek z nimbem i sztandarem.
Z imieniem Agnieszki w tradycji polskiej utarło się kilka przysłów takich jak:
- Święta Agnieszka – wypuszcza skowronka z mieszka,
- Gdy przyjdzie święta Agnieszka – przebija lód ogonem pliszka,
- Na świętą Agnieszkę – wychodzi woda na ścieżkę.
Te powiedzenia zapowiadają nadchodząca wiosnę i radość słońca. Słońcem dla Agnieszki był Jezus. Idąc do katakumb przy Via Nomentana, spotkałam Agnieszkę w przepięknej figurze i postanowiłam zrobić sobie z nią zdjęcie „Przyjaźni”. Modlę się, by ta przyjaźń nie została tylko na fotografii.
s. Agnieszka Jaworska CST





















