Zagraj w Janusz casino PL i sprawdź lokalne kasyno online.
  • Flaga Ukrainy

„Liczę na to, że nie będę bezczynna w niebie.
Pragnieniem moim jest pracować dalej dla Kościoła i dla dusz, o to proszę Boga, i jestem pewna, ze mnie wysłucha”.

św. Teresa od Dzieciątka Jezus

Prekursorka Vaticanum II

Teresa to dziewczyna bardzo logiczna i konkretna. Podobnie jak ze skupieniem (nie czeka na moment modlitwy, lecz uprzedza bieg wydarzeń, praktykując je przez cały dzień), tak samo czyni z Pismem Świętym — nie odkłada jego lektury na godzinę kontemplacji. Używa go niemal nieustannie, wiedząc, że to najlepszy przewodnik po drogach życia ludzkiego. Zna na pamięć całe passusy, spontanicznie cytuje je w swoich rozmowach, zapiskach i listach. Siostra Maria od Trójcy Świętej zezna podczas procesu beatyfikacyjnego, że rozmowy z Teresa były dla niej niczym komentarze do Pisma Świętego. Jak z rękawa wyciągała cytaty na każdą okazję, parafrazowała je, odnosiła do danej sytuacji. Cała przeniknięta Słowem Bożym, które jest zawsze „żywe, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osadzić pragnienia i myśli serca” (Hbr 4, 12).

Na kilka miesięcy przed śmiercią wyznaje swoje pragnienie:

Gdybym była kapłanem, uczytałbym się hebrajskiego i greki, aby móc czytać Słowa Boga tak, jak On raczył je wyrazić w ludzkiej mowie.

OR, 4 VIII, 5

Jakże to wszystko niezwykłe, jeśli się wie, że Teresa ma dość utrudniony dostęp do tekstów biblijnych! W czasie pierwszych lat pobytu w Karmelu musi każdorazowo prosić przeoryszę o pozwolenie, by w ogóle móc je czytać. Skąd więc u tej młodej karmelitanki tak doskonała znajomość tekstów natchnionych? Teresa postępuje jak detektyw – węszy, szuka, idzie po ledwo widocznych śladach. Uparta i inteligentna odkrywa fragmenty Biblii w różnych miejscach. Najpierw w zbiorze fragmentów Biblii, różnych tekstów chrześcijańskich i tekstów liturgicznych. Po drugie, z pism św. Jana od Krzyża, szczególnie Pieśni duchowej opartej na starotestamentalnej Pieśni nad pieśniami; staje się ona ulubioną Iekturą Teresy. W swoich listach, Rękopisach, poezjach cytuje fragmenty wszystkich jej rozdziałów. Wielokrotnie utożsamia się ze starotestamentalną Oblubienicą; pragnie, by inni czynili to samo. Do swojej siostry Leonii pisze:

Jezus mówi do ciebie, jak do oblubienicy: Oczarowałaś me serce, siostro ma, oblubienico, oczarowałaś me serce jednym spojrzeniem twych oczu, jednym paciorkiem twych naszyjników.

LT 164

Trzecim skarbcem tekstów biblijnych staje się dla Teresy zeszyt przyniesiony przez Celinę, gdy ta wstępuje do Karmelu w 1894 roku. Celina przygotowała go wcześniej, będąc jeszcze w domu rodzinnym; przepisała wówczas duże fragmenty z rodzinnej Biblii. Teresa jest tak zafascynowana zeszytem, że nie chce go oddać siostrze. Znajduje w nim cytaty, których wcześniej intuicyjnie poszukiwała. Zwłaszcza fragmenty ksiąg mądrościowych oraz proroka Izajasza. To one pokażą jej nowe horyzonty życia duchowego i staną się podstawą małej drogi.

Jezus z upodobaniem pokazuje mi jedyną drogę, która prowadzi do Boskiego ogniska, a tą drogą jest ufność małego dziecka, co bez obawy zasypia w ramionach Ojca… „Maluczki niech do Mnie przyjdzie”, powiedział Duch Święty ustami Salomona i tenże sam Duch Miłości powiedział jeszcze,  że „najmniejszy dozna miłosierdzia”. W Jego imieniu zaś prorok Izajasz wyjawia, że w dniu ostatecznym „poprowadzi Pan swoje owce na pastwiska, zgromadzi jagnięta i weźmie je na ramiona”. I jakby nie dość było owych obietnic, ten sam prorok, którego natchniony wzrok już wówczas przeniknął odwieczne głębokości Boże, wykrzyknął w imieniu Pana: „Jak matka tuli własne dziecko, tak i ja was tulić będę i będę pieścił was na kolanach”. Kochana chrzestna mamo! Po takich słowach pozostaje tylko zamilknąć, zapłakać z wdzięczności i miłości.

Rkp B 1r°

Na bazie posiadanych tekstów Teresa sporządza sobie małą książeczkę z fragmentami czterech Ewangelii. Nosi ją zawsze przy sercu, w kieszonce habitu. Wyciąga i czyta, gdy tylko ma chwilę czasu. Studiuje, rozważa poszczególne zdania, doszukuje się głębszego sensu różnych zwrotów i słów. Wszystko to czyni za murami prowincjonalnego klasztoru, w epoce, gdy Pismo Świętej jest w Kościele katolickim poważnie marginalizowane. Gdy kaznodziejom wpaja się, by jak najrzadziej je cytowali z obawy przed fałszywą interpretacją przez wiernych. Teresa, nieświadoma tych dyrektyw, robi swoje. A właściwie Boskie. Zanurza się w oceanie żywej wody i czerpie zeń całymi garściami. Kilkadziesiąt lat później zostanie uznana za prekursorkę Vaticanum II – soboru, który na nowo odkrył Biblię i zwrócił ją wiernym.

ks. Andrzej Muszala

Fragment książki: Wybieram wszystko. Teresa Martin.

Podziel się: