Zagraj w Janusz casino PL i sprawdź lokalne kasyno online.
  • Flaga Ukrainy

„Pracujmy razem dla zbawienia dusz.
Mamy tylko nasze życie – jeden dzień – by je ratować.
Następnym dniem będzie wieczność”.

św. Teresa od Dzieciątka Jezus

Pobyt w Knyszynie

Zgodnie ze stalinowską polityką już w październiku zorganizowano przymusowe i oczywiście sfałszowane wybory, na mocy których Białostocczyznę przyłączono do Zachodniej Białorusi. Obywatelom polskim wręczono paszporty z sierpem i młotem. Za odmowę przyjęcia sowieckiego obywatelstwa, za pochodzenie wojskowe, policyjne i kułackie oraz za aktywną działalność na rzecz Kościoła i polskiej państwowości groziły represje i wywózka na Sybir. Rychło też przystąpiono do nacjonalizacji przedsiębiorstw i zakładów rzemieślniczych. W planie było tworzenie kołchozów na ziemiach zabranych „obszarnikom”. Do co bardziej okazałych wasilkowskich domów wprowadzali się sowieccy oficerowie, niektórzy nawet z żonami i dziećmi sprowadzanymi z kraju Rad.

Na nieszczęście dla siostry Olechno Sowieci mieli zakwaterować się także w jej domu. Kiedy odsyłała swoje dziewczęta, nie wiedziała, że tym samym szykowała miejsce okupantom. Niestety, wkrótce okazało się, że dzięki garstce usłużnych mieszkańców miasteczka sympatyzujących z Sowietami także i ona musiała opuścić swój dom. Jej tropem podążali funkcjonariusze NKWD, dla których jej pobożne życie, ofiarność na rzecz ubogich i umiłowanie ojczyzny były równoznaczne z wrogą postawą wobec Związku Sowieckiego. Siostra Olechno w czas ostrzeżona o grożącym jej niebezpieczeństwie, opuściła Wasilków. Zakładała, że enkawudziści wiedzieli o niej wystarczająco dużo i mogli ją schwytać w każdym miejscu związanym z okresem jej dzieciństwa i młodości. Nie mogła swoją obecnością narażać ani krewnych, ani znajomych. W październiku dotarła do Knyszyna. Tam zamierzała udać się na plebanię nie wiedząc, że tym samym trafiłaby w paszczę potwora. W ostatniej chwili ktoś lub coś odwiodło ją od tego zamiaru. Okazało się, że w budynku plebanii już zdążył rozlokować się sowiecki sąd i rejonowa siedziba NKWD bezpośrednio podlegająca władzom w Mińsku. Tu funkcjonariusze zbierali i analizowali donosy na księży i zakonnice, ustalali podatki dla parafii i przygotowywali tajne listy wywózki na Sybir.

Proboszcz parafii św. Jana Apostoła i Ewangelisty w Knyszynie, ksiądz Franciszek Bryks, zmuszony do opuszczenia swojej siedziby, musiał zadowolić się pokoikiem u organisty. Właśnie tam odnalazła go Maria Teresa Olechno. W mieście, które stało się bastionem największego wcielonego zła, ksiądz widział tylko jedno miejsce, w którym mógł ja ukryć. Tym miejscem były podziemia kościoła. Mieszkańcy Knyszyna wierzyli, że w krypcie tej świątyni spoczywa urna z sercem ostatniego z Jagiellonów, który te miasto szczególnie umiłował, i w którym dokonał żywota Anno Domini 1572. I taki oto sposobem kobieta z królewskiego Bagna znowu znalazła się w zasięgu majestatu korony Rzeczypospolitej.

Marek Hyjek

Białostockie Studia Historyczno-Kościelne

Podziel się: