Zagraj w Janusz casino PL i sprawdź lokalne kasyno online.
  • Flaga Ukrainy

„Pracujmy razem dla zbawienia dusz.
Mamy tylko nasze życie – jeden dzień – by je ratować.
Następnym dniem będzie wieczność”.

św. Teresa od Dzieciątka Jezus

Oblubienica Wiecznego Króla

siostra Lucyna Lubińska
od Chrystusa Wiecznego Króla

„Przyjmij obrączkę, oblubienico Wiecznego Króla, dochowaj wiary, abyś zasłużyła wejść do radości wieczystych godów w Królestwie Ojca”.

Powyższe słowa słyszy każda terezjanka, podczas obrzędu Profesji wieczystej. Po wstąpieniu do Zgromadzenia, w czasie mojej formacji początkowej, wiele razy uczestniczyłam w uroczystości ślubów wieczystych, składanych przez nasze siostry. Wsłuchiwałam się wtedy bardzo uważnie we wszystkie teksty towarzyszące tej ceremonii. Ze szczególną mocą przemawiały do mnie słowa: „oblubienico Wiecznego Króla”. Czułam, że dotykają one głębi mojej duszy; było w nich coś, co mnie absolutnie przerastało, onieśmielało, napełniało bojaźnią a jednocześnie pociągało, wprowadzało w pewne misterium i wypełniało radością. Kiedy przyszedł czas moich ślubów wieczystych, wiedziałam, że chcę zgłębiać tajemnicę Chrystusa Wiecznego Króla. Ta tajemnica określona tak zwanym predykatem, żyła we mnie w podwójnym aspekcie:

Wieczność, zdumiewała mnie już od dzieciństwa. Zastanawiałam się często nad twierdzeniem, że wieczność nigdy się nie skończy. Pytałam, jak to możliwe, że Bóg nie ma początku ani końca? Dyskutowałam na ten temat z dorosłymi i nie byłam zadowolona z otrzymywanych wyjaśnień, ponieważ w żaden sposób nie mieściło się to w moim małym, choć dociekliwym umyśle. Obecnie, mino upływu wielu lat i częstych rozważań teologicznych, nie wiele więcej rozumiem, ale w sposób bardziej świadomy ogarniam tę tajemnicę wiarą.

Królowanie Chrystusa, w moim odczuciu, wyraża się przez potęgę Jego miłosiernej miłości. Chrystus jako Król i Pan czasu i wieczności, nieustannie pragnie obdarzać miłością mnie – biedną istotę … Więcej! On pragnie mojej miłości. Czy może być coś bardziej wspaniałego? Jako oblubienica Chrystusa Wiecznego Króla noszę obrączkę – znak zaślubin i wierności – zwłaszcza, niezachwianej wierności z Jego strony, czego wiele razy namacalnie doświadczyłam. Ja również pragnę być Mu wierna i często proszę Go o tę łaskę. Razem ze św. Teresą od Dzieciątka Jezus, coraz głębiej uświadamiam też sobie, że jestem dzieckiem Króla, przed Którym staję z pustymi rękami. Jedynie On, wszechmocny i bogaty we wszelkie skarby, może uzdolnić mnie do życia według zasad Jego Królestwa.

Tajemnica Chrystusa Wiecznego Króla jest dla mnie wciąż fascynująca i wciąż nieodkryta.

s. Lucyna Lubińska CST

Podziel się: