Zagraj w Janusz casino PL i sprawdź lokalne kasyno online.
  • Flaga Ukrainy

„Liczę na to, że nie będę bezczynna w niebie.
Pragnieniem moim jest pracować dalej dla Kościoła i dla dusz, o to proszę Boga, i jestem pewna, ze mnie wysłucha”.

św. Teresa od Dzieciątka Jezus

Maryja wzorem życia duchowego

W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: „Nie mają już wina”. Jezus Jej odpowiedział: „Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Jeszcze nie nadeszła godzina moja”. Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzekł do nich Jezus: „Napełnijcie stągwie wodą”. I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: „Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu”. Ci zaś zanieśli. A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem, i nie wiedział, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli, przywołał pana młodego i powiedział do niego: „Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory”. Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie. (J 2,1-11)

Wstęp.

Matka Boża zajmuje szczególne, choć dyskretne, miejsce w naszej wierze, w naszym życiu duchowym, we wspólnocie i teologii Kościoła oraz w roku liturgicznym. Możemy rozważać Jej postać pod wieloma aspektami, bo tak przeobfita jest łaska, której Jej Bóg udzielił i miejsce, zadanie w dziele zbawienia, które jej zostało wyznaczone. Nie do przecenienia jest Jej rola zarówno w Kościele powszechnym, w historii zbawienia, a także w duchowej historii naszego Narodu, który Ją wybrał za swoją Królową. W niniejszych rozważaniach chcemy spojrzeć na Maryję jako na wzór życia duchowego i zjednoczenia z Chrystusem.

1. Duchowość Maryi w świetle Ewangelii.

Ewangelie opisują na pierwszym miejscu życie i dzieło zbawcze Jezusa Chrystusa. Natomiast Maryja ukazana jest jako całkowicie zjednoczona z życiem i dziełem swego Syna. Można powiedzieć, że Ona jest tylko dla Chrystusa, w Chrystusie. Ona żyje w Chrystusie, dla Niego została stworzona. W ten sposób Maryja staje się wzorem i obrazem zarówno wspólnoty całego Kościoła jak i życia każdego chrześcijanina. Kiedy św. Paweł powie: „już nie ja żyję, ale żyje we mnie Chrystus”, wyraża to, co od początku dokonało się w życiu Matki Bożej – Jej całkowite zjednoczenia z Chrystusem, życie życiem Jezusa. Dla nas to być zdanie z Listu św. Pawła ma być punktem dojścia życia duchowego na tym świecie, który stanowi zapowiedź wiecznego zjednoczenia z Bogiem w niebie.

Jeśli szukamy w Ewangelii konkretnych tekstów, w których występuje Maryja, to okaże się, że nie jest wcale ich aż tak wiele. Jednak pojawia się Ona w kluczowych momentach misji zbawczej Jezusa Chrystusa. Pierwszym jest moment Zwiastowania, znajdujący się w opisie dzieciństwa Jezusa. Zwiastowanie rozpoczyna przyjście Syna Bożego na świat. Przez tajemnicę wcielenia Syna Bożego rozpoczyna się dzieło zbawcze – bez wcielenia nie byłoby ono możliwe. Bóg uzależnił początek wcielenia, początek zbawienia od wolnej woli stworzenia – Maryi, wprawdzie osoby wolnej od zmazy grzechu pierworodnego ze względu na przyszłe zasługi Chrystusa, ale jednak wszystko zawisło od wolnej woli jednej wybranej osoby.

Scena Zwiastowania uświadamia nam podstawową prawdę życia duchowego. Bóg nie zbawi żadnego człowieka na siłę, bez jego wolnej decyzji i współpracy. W życiu duchowym, w drodze człowieka do zbawienia zawsze konieczna jest jakaś forma współpracy człowieka z łaską Bożą. Łaska Boża jest zawsze pierwsza, zawsze uprzedza działanie ludzkie, ale jednak Bóg potrzebuje współpracy człowieka. Jak pokazuje doświadczenie niekiedy ta współpraca z łaską jest bardzo słaba, człowiek często wprost odrzuca łaskę, dlatego Pan Bóg w swoim miłosierdziu wielokrotnie wychodzi do człowieka, zaprasza go do współpracy, czeka na niego, a nawet mówi do swoich sług: „przymuszajcie do wejścia na moją ucztę”. Oczywiście ostatecznie musi być to wolna decyzja człowieka na przyjęcie łaski. Czasami ktoś nawraca się w ostatniej chwili swego życia.

Drugim momentem w Ewangelii, kluczowym dla dzieła zbawienia, jest wydarzenie opisane na weselu w Kanie Galilejskiej. Maryja uczestniczy tam w pierwszym cudzie Jezusa – czyli można powiedzieć w uroczystej inauguracji Jego publicznej działalności. Ten cud może być rozpatrywany od strony duchowej jak obraz całego dzieła zbawczego Chrystusa. Ukazuje przemianę, całego stworzenia w dziele zbawczym, napełnienie miłością Bożą całej rzeczywistości ludzkiej – wino bowiem w Biblii symbolizuje miłość. Rola Maryi, tak jak i w scenie Zwiastowania, jest nie do przecenienia. To o Niej mówi opis Ewangeliczny jako pierwszej zaproszonej na wesele. I w zasadzie to Ona niejako wymusza na Synu ów pierwszy znak. Chrystus jakby nie chciał go uczynić, ociągał się z nim. A Maryja – Niewiasta, nie zwracając uwagi na Jego negatywną odpowiedź, każe sługom weselnym wykonać to, co im Jezus poleci – będąc wewnętrznie pewna, że On wszystkiemu zaradzi.

Na weselu w Kanie Galilejskiej Maryja staje się dla nas wzorem nieustępliwej modlitwy, o której powie Chrystus także w innych miejscach Ewangelii. Modlitwy, która jakby wymusza działanie Boga, Jego interwencję w dzieje człowieka i świata. Staje się Ona wzorem dla wszystkich, którzy świadomie uczestniczą w budowaniu królestwa Bożego na ziemi, którzy walczą duchowo o zbawienie innych. Szczególnie jest Ona wzorem dla osób duchownych, kapłanów, którzy w imieniu Chrystusa kontynuują dzieło zbawcze, ratując dusze.

Ostatnim kluczowym momentem w Ewangelii, związanym z Maryją, jest Jej obecność pod krzyżem Chrystusa. Tajemnica paschalna – męki i zmartwychwstania Pańskiego, stanowi najważniejszy moment w ziemskiej misji Chrystusa. To na tę chwilę Sym Boży przyszedł na świat. To jest chwila Jego duchowego „chrztu” – jak to sam powie: „chrzest mam przyjąć i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie”. Wszystkie cuda i całe nauczanie Jezusa nie miałyby ostatecznie mocy zbawczej bez Jego ofiary na krzyżu. W świetle tej ofiary dojrzewa, nabiera owocności całe Jego życie i misja zbawcza. Bez ofiary zbawczej cuda i nauczanie Jezusa mogą być traktowane przez ludzi tylko jako pomoc doczesna. Tak traktowały Go tłumy. Gdzie się pojawiał znoszono Mu chorych, aby ich uzdrawiał. Niedojrzała wiara oczekuje od Boga doczesnej korzyści. Wielu ludzi ochrzczonych traktuje modlitwę, Boga jako narzędzie do zabezpieczenia swojego doczesnego życia, abym był zdrowy, aby mi się dobrze powodziło w rodzinie, w interesach, w karierze, abym zdał egzamin… Wiara dojrzała sprawdza się dopiero w doświadczeniu krzyża. W świetle łaski paschalnej, łaski zbawczej zarówno nasze doczesne powodzenie, jak i krzyże i niepowodzenia otrzymują sens zbawczy w Jezusie Chrystusie.

Maryja stoi pod krzyżem Chrystusa jako współodkupicielka. Staje się jak kropla wody wlana do wina zbawienia podczas sprawowania Eucharystii. Jak powie św. Paweł dopełnia w swym ciele, tego co potrzebne dla zbawienia Kościoła – mistycznego ciała Chrystusa. Ona w Chrystusie staje się prawdziwie Matką naszej wiary i zbawienia. Współrodzi w Chrystusie dusze dla nieba. Św. Paweł będzie duchowo naśladował Maryję, gdy powie „ja to przez wiarę zrodziłem was”, duchowo „rodzę was ponownie, aby w pełni ukształtował się w was Chrystus”. Chrześcijanin świadomej i dojrzałej wiary to taki, który chce naśladować Maryję. Taki, który w Chrystusie, w wierze rodzi innych dla nieba i temu dziełu duchowego rodzenia poświęca całe swe życie.

2. Maryja jako przewodniczka i nauczycielka modlitwy.

Nasze życie duchowe może rozwijać się tylko w Kościele – w mistycznym ciele Chrystusa. Źródłem i narzędziem tego rozwoju jest liturgia Kościoła, a szczególnie misterium paschalne i uobecniająca je Eucharystia. Narzędziem rozwoju duchowego jest również osobista modlitwa, ściśle związana z liturgią, zakorzeniona w niej. Zatem Maryja, jako ikona Kościoła, stanowi dla nas najlepszy wzór modlitwy i całego życia duchowego.

Maryja jest dla nas najpierw nauczycielką adoracji, kontemplacji Chrystusa. Najłatwiej mam jest zrozumieć słowo adoracja – czyli wpatrywanie się w Chrystusa, duchowe przebywanie z Nim. Taką modlitwę praktykujemy przez Najświętszym Sakramentem – wierząc, że jest w nim obecny żywy Chrystus Paschalny, z duszą i Ciałem, w jednej osobie Bóg i Człowiek. W Najświętszej Hostii jest obecny cały Chrystus. Adoracja eucharystyczna jest to wpatrywanie się w Chrystusa, duchowe uwielbienie i miłosne przytulenie się do Niego, poznawanie Boga, zanurzenie się w Nim przez wiarę i miłość, z nadzieją uczestnictwa w życiu wiecznym. Maryja jest dla nas wzorem i nauczycielką adoracji, bo Ona przecież od chwili Zwiastowania nosiła Go w swoim łonie, pod swoim Niepokalanym Sercem. Można powiedzieć, że Maryja była pierwszym tabernakulum, pierwszą monstrancją. Ona kochała Jezusa w sobie, nosiła Go, zastanawiała się nad tajemnicą Tego, którego Archanioł nazwał Synem Najwyższego.

Maryja jest także nauczycielką rozważania słowa Bożego, słów i znaków, które czynił Jezus. Po odnalezieniu dwunastoletniego Jezusa w świątyni jerozolimskiej, na końcu opisu tego zdarzenia, Ewangelista Łukasz napisał: „A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu”. Jej Niepokalane Serce stanowi zapis – żywą pamięć całego życia Jezusa. A czymże ma być w swej istocie rozważanie słowa Bożego? Przecież nie jest to tylko intelektualne roztrząsanie jakiś zdarzeń zapisanych w Piśmie Świętym, w Ewangelii. Słowo Boże, które czytamy, nad którym rozważamy, ma zstąpić do naszego serca, ma przeniknąć nasze życie, aby stać się Słowem życia. Maryja nie od razu rozumiała cały sens zdarzeń związanych z Jezusem. Wspomniane wydarzenie odnalezienia dwunastoletniego Jezusa w świątyni wyraźnie o tym świadczy. Józef i Maryja, widząc Go między uczonymi w Piśmie, byli bardzo zdziwieni. Słowo Boże musi stanowić dla nas tajemnicę. Ono nas przerasta – inaczej nie byłoby słowem Boga. Dlatego od Maryi mamy uczyć się zachowywać w swym sercu i nieustannie wracać do słowa Bożego, konfrontując w jego świetle nasze życie. Słowo Boże rozjaśnia naszą drogę ziemskiego życia, a z drugiej strony, przykładając słowo Boże do życia, możemy je lepiej zrozumieć. Pomiędzy Słowem Bożym i życiem, wydarzeniami życia, jest wzajemna zależność. W ten sposób ukazuje się ono przed nami jako ciągle żywe, ciągle pasujące do życia.

Maryja jest dla nas ikoną życia duchowego najpełniej przez swój udział w tajemnicy paschalnej Syna Bożego. W opisie Ewangelii znajdujemy Ją pod krzyżem Chrystusa – oprócz Niej jest tam niewiele osób – ci którzy najbardziej kochali. Oczywiście w tradycji Kościoła mówi się także o Jej obecności podczas Ostatniej Wieczerzy, w Wieczerniku. Maryja jest duchowo przeniknięta Paschą Chrystusa, całkowicie zjednoczona z dziełem zbawczym swego Syna. Jego fizyczne i duchowe cierpienia przeżywa w swej duszy. Podczas Paschy prawdziwie miecz boleści przeniknął Jej serce – zgodnie z zapowiedzią Symeona. W ten sposób, przez łaskę, staje się Ona w Chrystusie współodkupicielką. Nasze życie, dzięki Eucharystii, również ma się stać cząstką Jedynej Ofiary zbawczej Chrystusa. Do złożenia ofiary Bóg potrzebował ciała, które przyjął z Maryi Dziewicy. Również korzysta z naszego ciała, aby dopełniać dzieło zbawienia – według słów św. Pawła Apostoła. Tak, jak dla Chrystusa i Maryi szczytem życia i modlitwy była tajemnica paschalna, również jest i dla nas. Jeśli jesteśmy przez Eucharystię zjednoczeni z Chrystusem, to każde nasze cierpienie, każda nasza ofiara staje się, nie tylko cząstką ofiary zbawienia, ale również najbardziej upodabnia nas i jednoczy z Bogiem. Nasze zwykłe życie ofiarowane Bogu w Chrystusie staje się naszą najdoskonalszą formą modlitwy i zjednoczenia z Bogiem.

Ks. Ludwik Nowakowski

Cykl: Duchowość maryjna Misji św. Teresy.
Temat: Maryja wzorem życia duchowego i zjednoczenia z Chrystusem.

Podziel się: