Zagraj w Janusz casino PL i sprawdź lokalne kasyno online.
  • Flaga Ukrainy

„Liczę na to, że nie będę bezczynna w niebie.
Pragnieniem moim jest pracować dalej dla Kościoła i dla dusz, o to proszę Boga, i jestem pewna, ze mnie wysłucha”.

św. Teresa od Dzieciątka Jezus

Kościół wypełnia misję głoszenia słowa Bożego

I obchodził Jezus całą Galileę, nauczając w tamtejszych synagogach, głosząc Ewangelię o królestwie i lecząc wszystkie choroby i wszelkie słabości wśród ludu. A wieść o Nim rozeszła się po całej Syrii. Przynoszono więc do Niego wszystkich cierpiących, których dręczyły rozmaite choroby i dolegliwości, opętanych, epileptyków i paralityków, a On ich uzdrawiał. I szły za Nim liczne tłumy z Galilei i z Dekapolu, z Jerozolimy, z Judei i z Zajordania. (Mt 4, 23-25)

Nie posłał mnie Chrystus, abym chrzcił, lecz abym głosił Ewangelię, i to nie w mądrości słowa, by nie zniweczyć Chrystusowego krzyża. Nauka bowiem krzyża głupstwem jest dla tych, co idą na zatracenie, mocą Bożą zaś dla nas, którzy dostępujemy zbawienia. Napisane jest bowiem: Wytracę mądrość mędrców, a przebiegłość przebiegłych zniweczę. Gdzie jest mędrzec? Gdzie uczony? Gdzie badacz tego, co doczesne? Czyż nie uczynił Bóg głupstwem mądrości świata? Skoro bowiem świat przez mądrość nie poznał Boga w mądrości Bożej, spodobało się Bogu przez głupstwo głoszenia słowa zbawić wierzących. (1Kor 1, 17-21)

Wstęp

Kościół w Polsce podjął w tym roku duszpasterskim temat: Wierzę w Kościół Chrystusowy. Aby uświadomić sobie wagę tego tematu, we wstępie niniejszej katechezy o Kościele przytoczmy fragment Listu Arcybiskupa Warszawskiego Kazimierza Kardynała Nycza do kapłanów na ten rok:

„Nie ukrywajmy, że w ostatnich latach wiara wiernych w Kościół została poddana próbie. Może osłabła także w nas, duchownych i widzimy Kościół jako powierzoną nam do prowadzenia instytucję, podobną do innych instytucji w świecie. Przyczyn jest pewnie wiele i nie czas je tutaj analizować. Wiele uczyniła i odsłoniła pandemia, postępująca laicyzacja, czasem błędy niektórych ludzi Kościoła. Z kolei wojna na Ukrainie pokazała bogate pokłady miłości bliźniego, empatii do potrzebujących, siłę sprawczą instytucji świeckich, ale także kościelnych. I to napawa nadzieją.

Pora ożywić wiarę w Kościół, który naprawdę jest Chrystusowy, a nie tylko nasz ludzki. Jest Boży, ale składający się z grzesznych ludzi. Powołany do głoszenia Ewangelii i wcielania jej w życie osobiste, rodzinne i społeczne (…)”

W poprzedniej katechezie z tego cyklu podjęliśmy rozważania o świętości Kościoła. W niniejszej katechezie przypomnijmy o najważniejszym powołaniu Kościoła – czyli o powołaniu do głoszenia Ewangelii, o czym wspomina w swoim Liście do kapłanów Ksiądz Kardynał. Temat o Kościele będziemy kontynuować także w niektórych następnych katechezach również z tego względu, że jest on podstawowym tematem do rozważania w Misji św. Teresy – misji modlitwy za kapłanów.

1. Posłannictwo głoszenia słowa Bożego przez Chrystusa i Apostołów.

Święty Jan Apostoł w Prologu swej Ewangelii nazwie Chrystusa Słowem. Jezus Chrystus wcielony Syn Boży cały jest Słowem Ojca. W Nim w pełni objawia się Bóg – mówi kim jest, jaki jest i jaki jest Jego plan wobec świata. Całe życie Chrystusa jest przemową do ludzi, słowem Boga do ludzi. We wszystkim tym, co Jezus mówił, czynił, jak żył przemawia, Bóg przemawia do człowieka. Ale oczywiście Jezus przede wszystkim naucza słowem. On chciał, aby Jego słowa docierały do jak największej grupy odbiorców. Nauczał z łodzi, która była niedaleko brzegu, aby w ten sposób jak najwięcej osób mogło Go słyszeć. Nauczał siedząc na górze, skąd również głos dobrze się rozchodzi. Kiedy głosił naukę w rodzinnym mieście św. Piotra i ludzie chcieli Go zatrzymać, następnego dnia mówi do Apostołów, że musi iść gdzie indziej: Pójdźmy gdzie indziej do sąsiednich miejscowości, abym i tam mógł nauczać, bo na to wyszedłem: (Mk 1, 38). Czynione przez Chrystusa znaki, cuda, stanowiły jedynie potwierdzenie prawdziwości Jego nauczania. Jak mówiono, była to nauka z mocą (Mk 1, 27), ukazująca autorytet Tego, który naucza.

Jezus już za swojego ziemskiego życia posyła Apostołów, aby głosili słowo Boże (por. Mt 10, 5-8). Będzie do dla nich niejako ćwiczenie, przygotowanie do misji, którą w pełni rozpoczną po Jego śmierci i zmartwychwstaniu. W celu głoszenia słowa Bożego uczniowie otrzymają dar Ducha Świętego, który będzie przez nich przemawiał. Dlatego powszechne głoszenie słowa Bożego uczniowie rozpoczną po zesłaniu na nich Ducha Świętego w dzień Pięćdziesiątnicy. Przemawianie przez Apostołów w różnych językach w dniu Pięćdziesiątnicy, o którym mówią Dzieje Apostolskie, może symbolizować powszechność głoszenia Ewangelii w świecie, głoszenie jej wszystkim narodom. Po zesłaniu Ducha Świętego skuteczność głoszenia słowa Bożego będzie wyrażona w znaku nawrócenia po jednej mowie św. Piotra około trzech tysięcy osób (por. Dz 2, 41).

Posłannictwo głoszenia słowa Bożego stanie się obowiązkiem uczniów. Apostołowie otrzymają do zadanie jako rozkaz. Po swoim zmartwychwstaniu Pan Jezus powie do uczniów: Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony, a kto nie uwierzy, będzie potępiony (Mk 16, 15-16). Od głoszenia słowa Bożego i jego przyjęcia zależeć będzie ich zbawienie zarówno słuchaczy, jak i głosicieli. Dlatego posługa głoszenia słowa Bożego jest tak ważna w Kościele. Święty Paweł mówi: Nie jest dla mnie powodem do chluby to, że głoszę Ewangelię. Świadom jestem ciążącego na mnie obowiązku. Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii! Gdybym to czynił z własnej woli, miałbym zapłatę, lecz jeśli działam nie z własnej woli, to tylko spełniam obowiązki szafarza (1Kor 9, 16-17). Kiedy Żydzi nie będą chcieli słuchać głoszonej przez niego nauki, powie: Krew wasza na waszą głowę, jam nie winien. Od tej chwili pójdę do pogan (Dz 18, 6). Apostoł, który wypełnił swój obowiązek głoszenia Ewangelii wobec słuchaczy, nie będzie odpowiadał przez Bogiem za ich ewentualne złe życie. Gdyby jednak nie głosił, będzie odpowiadał. Święty Paweł pod koniec swojej ziemskiej misji powie: Dlatego oświadczam wam dzisiaj: Nie jestem winien niczyjej krwi, bo nie uchylałem się tchórzliwie od głoszenia wam całej woli Bożej (Dz 20, 26-27) .

Apostołowie będą nauczać mocą Ducha Świętego w imię Jezusa Chrystusa – kontynuując Jego misję nauczania w świecie. I tak czyni Kościół po dziś dzień. Po pierwszej swej mowie święty Piotr dokona mocą Bożą uzdrowienia człowieka chromego w imię Jezusa Chrystusa (por. Dz 3, 1-11). Znak ten będzie potwierdzał jego nauczanie w imię Pańskie. Podkreślenie faktu, że głoszenie Ewangelii w Kościele dokonuje się w imieniu Jezusa Chrystusa jest bardzo ważne zarówno dla wiernych świeckich, którzy słuchają słowa Bożego, jak i dla głosicieli tegoż słowa. Wierni powinni ożywiać w sobie świadomość, że to sam Bóg do nich przemawia podczas liturgii. Natomiast kapłani nie powinni zaciemniać prawdy głoszonego słowa przez wypowiadanie własnych poglądów na ambonie – powinni oni ściśle trzymać się tego, co naucza Kościół.

Jednak nie wszyscy dadzą posłuch głoszonej Ewangelii (por. Rz 10, 16). Od samego początku głoszenie słowa Bożego przez Apostołów spotka się ze sprzeciwem wielu. Tak również jest w naszych czasach i tak będzie do końca świata. W Dziejach Apostolskich i w Listach Apostolskich w wielu miejscach będzie mowa o prześladowaniu uczniów, głoszących słowo Boże. Pierwszym męczennikiem, którego w liturgii czcimy zaraz po Bożym Narodzeniu, był św. Szczepan – jeden z siedmiu diakonów, ustanowionych do pomocy Apostołom (Dz 7, 54-60). Według słów św. Szczepana nieprzyjmowanie słowa Bożego stanowi sprzeciw wobec Ducha Świętego, wobec Bogu (por. Dz 7, 51). Pomimo prześladowań Apostołowie i ich następcy nie mogą wycofać się z głoszenia słowa Bożego, nie mogą wycofać się z głoszenia prawdy o Chrystusie i Jego dziele zbawczym. Pan Jezus powie o tym w mocnych słowach: Powiadam wam: Jeśli ci umilkną, kamienie wołać będą (Łk 19, 40). Wielokrotnie w historii świata głosiciele słowa Bożego za swa posługę musieli zapłacić męczeńską śmiercią.

2. Niektóre aspekty głoszenia słowa Bożego we współczesnym świecie.

Głoszenie słowa Bożego zarówno w czasach ziemskiego życia Pana Jezusa, jak i w każdych innych obwarowane jest sytuacją życia ludzi, ich zdolnościami intelektualnymi, wykształceniem, kulturą, posiadanymi środkami technicznym w przekazie słowa itp. Głosiciel słowa Bożego musi zawsze brać po uwagę do kogo mówi. Osobiście często nad tym się zastanawiam zanim powiem homilię. Myślę, co mam powiedzieć do tej konkretnie grupy odbiorców słowa, co będzie dla ich duchowego pożytku, o czym koniecznie trzeba im przypomnieć? Poranna krótka homilia do sióstr zakonnych, którą głoszę na co dzień podczas Mszy świętej, musi uwzględniać specyfikę ich życia i powołania. W niedzielę, kiedy głoszę słowo Boże w kościele parafialnym, inaczej muszę mówić podczas Mszy świętej dla dorosłych, a inaczej na Mszy świętej z udziałem dzieci, które zapraszam, aby podeszły do ołtarza. Niektórych tematów, czy też przykładów nie mogę użyć we Mszy świętej z udziałem dzieci. Słowo Boże musi być skierowane do konkretnego odbiorcy. Homilia nie może stanowić popisywanie się wiedzą teologiczną czy inną, którą posiada kapłan – ma ona służyć dobru duchowemu słuchaczy.

Współczesne środki techniczne, które mogą pomagać w głoszeniu słowa Bożego i przekazywaniu go, mają swoje znaczenie i powinny być odpowiednio wykorzystywane. Czymś powszechnym w kościołach stało się używanie mikrofonów przewodowych i bez przewodowych. Te ostatnie bardzo ułatwiają np. prowadzenie homilii dialogowanej we Mszy świętej z udziałem dzieci. Dzięki internetowi można łatwo i szybko przesyłać napisaną katechezę, czy plik dźwiękowy z tekstem homilii lub katechezy. Podczas homilii np. w rekolekcje można zilustrować głoszone słowo Boże obrazem, który jest wyświetlony na ekranie. Te wszystkie środki techniczne są bardzo cenne. Jednak nie należy ich przeceniać. Przede wszystkim nie należy zastępować żywego słowa Bożego, które głosi kapłan np. filmem. Zarówno głosiciel słowa Bożego jak i odbiorcy muszą posiadać wiarę w działanie Ducha Świętego podczas głoszenia Ewangelii. Najważniejsze jest żywe słowo wypowiadane przez kapłana – wiara w jego moc, skuteczność, żywość i mądrość: Żywe bowiem jest słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca (Hbr 4, 12).

Kościół naucza, że udział w radiowej czy telewizyjnej Mszy świętej nie jest równoznaczny z osobistym udziałem w liturgii we wspólnocie. Msza święta wirtualna nie zastępuje rzeczywistego udziału w Eucharystii. Z tego też powodu podczas trwania pandemii biskupi wydali dyspensę od udziału we Mszy świętej. Oczywiście udział we Mszy świętej za pośrednictwem współczesnych mediów ma swoją wartość duchową w życiu wiernych. Może pomagać im w osobistej modlitwie, w rozważaniu słowa Bożego. Warto w tym miejscu wspomnieć, że nie ma prawnego obowiązku uczestniczenia we Mszy świętej we własnej parafii. Prawo kościelne mówi na ten temat: Nakazowi uczestniczenia we Mszy świętej czyni zadość ten, kto bierze w niej udział, gdziekolwiek jest ona odprawiana w obrządku katolickim, bądź w dzień świąteczny, bądź wieczorem dnia poprzedzającego (KPK 1248). Jednak udział we Mszy świętej i słuchanie słowa Bożego we własnej parafii ma swoje znaczenie duchowe. Umacnia ono wspólnotę parafialną i czyni wiernych bardziej odpowiedzialnymi za własny kościół. Kościół parafialny jest „domem parafii”. Łatwiej rozwija się życie duchowe posiadając dom, w domu, niż będąc „bezdomnym” – nieustannie zmieniając kościoły, w których uczestniczy się we Mszy świętej.

W Kościele ustalone jest, kto ma prawo publicznie głosić słowo Boże. Najbardziej uroczyste głoszenie słowa Bożego odbywa się podczas Mszy świętej po Ewangelii – jest to homilia lub kazanie. Może je głosić jedynie biskup, kapłan lub diakon. Osoby świeckie można w tym miejscu dopuścić tylko do wypowiedzenia świadectwa, które ilustruje naukę Bożą. Oczywiście także dzieci mogą wypowiadać się w kazaniu dialogowanym. Jeśli chodzi o katechezę szkolną, to mogą jej nauczać tylko osoby, które mają tzw. misję kanoniczną. Jest to oficjalne pisemne pozwolenie biskupa do prowadzenia katechezy, do nauczania w szkole, które otrzymują osoby wyznaczone przez proboszcza, odpowiednio do tego przygotowane i cieszące się dobrą opinia moralną. W krajach misyjnych słowo Boże mogą głosić świeccy katechiści, mający pisemną zgodą biskupa, podczas liturgii słowa poza Mszą świętą, prowadząc przygotowanie do przyjęcia sakramentów czy w innej formie katechezy. We wspólnotach parafialnych podczas spotkań w grupach formacyjnych dzieci, młodzieży i dorosłych, które odbywają się poza liturgią, słowo Boże mogą głosić świeccy animatorzy, którzy są delegowani przez proboszcza danej parafii. Osoby takie nie mogą głosić słowa Bożego dla całej wspólnoty parafialnej, ale tylko dla danej wspólnoty modlitewnej. Za całokształt głoszenia słowa Bożego w parafii odpowiedzialny jest zawsze jej proboszcz. Wydawanie misji kanonicznej do prowadzenia katechezy szkolnej, czy misji do głoszenia słowa Bożego przez osoby świeckie na misjach czy w innych okolicznościach opiera się na wierze w Kościół, na wierze w działanie Ducha świętego we wspólnocie Kościoła.

Na zakończenie naszych rozważań zwróćmy jeszcze uwagę na przekaz nauczania Kościoła w formie pisanej. Współcześnie maleje grupa osób czytających książki – co moim zdaniem jest bardzo negatywnym zjawiskiem z punktu widzenia prowadzenia i rozwoju życia duchowego. Coraz więcej osób skłania się ku pobieżnemu czytaniu, a raczej przeglądaniu, różnego rodzaju tekstów zamieszczanych na stronach internetowych. Czytanie tradycyjnej, czyli papierowej książki, sprzyja rozważaniu, refleksji nad jej treścią. Łatwiej jest w ten sposób wyciszyć się i skupić w rozważaniu i modlitwie. Należy przy tym pamiętać, że teksty, brane do czytania jako lektura duchowa, powinny mieć zatwierdzenie kościelne – tzw. imprimatur. Wydawnictwa zakonne, a także wydawnictwa prasy katolickiej, mają swojego wewnętrznego cenzora, który ma obowiązek przeglądać wydawane w nich książki i artykuły. Inne wydawnictwa zwracają się do kurii biskupiej o kościelne zatwierdzenie tekstu. Kupując książki, które mają służyć jako lektura duchowa, należy sprawdzać, czy są sprawdzone pod kątem zgodności tekstu z nauką Kościoła. Taka czynność jest wyrazem wiary w Kościół – w działanie Ducha Świętego we wspólnocie Kościoła, oraz wyrazem posłuszeństwa temu, co Kościół oficjalnie naucza. Niestety dziś coraz częściej wydawane są teksty objawień prywatnych, proroctw, wskazań do rozwoju życia duchowego, które nie mają zatwierdzenia kościelnego i sieją zamęt w życiu duchowym wiernych świeckich.

Ks. Ludwik Nowakowski

Cykl: Okolicznościowa – temat roku duszpasterskiego: Wierzę w Kościół Chrystusowy.
Temat: Kościół wypełnia misję głoszenia słowa Bożego.

Podziel się: