„Pracujmy razem dla zbawienia dusz.
Mamy tylko nasze życie – jeden dzień – by je ratować.
Następnym dniem będzie wieczność”.

św. Teresa od Dzieciątka Jezus

Idźcie i głoście – Jesteście posłane.

11 czerwca br. w naszej ostrowskiej wspólnocie gościłyśmy Karolinę, Ewelinę, Wiktorię i Anię, które przyjechały na Dzień Otwartej Furty, by zatrzymać się na chwilę, napełniając ducha Bożego modlitwą, ciszą i rozmowami z siostrami, a także słuchać poezji jednej z nich.

Dzień rozpoczęłyśmy od Adoracji Najświętszego Sakramentu i Eucharystii, a zatem od spotkania z żywym Bogiem, który prowadził nas dalej. W konferencji odkrywałyśmy, co Pismo św. mówi o byciu ewangelizatorem, ponieważ hasłem tego dnia były słowa: “Idźcie i głoście”, które podsunął nam Kościół w Ewangelii z dnia. Naszym małym wkładem w głoszenie Jezusa był Bibling, czyli w miejscu ruchliwym w ciszy czytałyśmy Biblię, by obraz czytających Pismo św., przemawiał do przechodniów. Jak przemawiał? To już zostawiłyśmy Dobremu Bogu. Po obiedzie i rożnych opowieściach przy stole, siostra Sabina Gumkowska recytowała dziewczętom jeden ze swoich ulubionych wierszy, którym się najczęściej modli i zaczęły się zachwyty i prośby o jeszcze. Siostra spędziła na proklamacji swoich wierszy około pół godziny! Po tym spotkaniu były warsztaty pt.: “Jezus jest światłem”, tzn. każda z nas zrobiła dekorację świeczki i wylała ją z wosku. Po warsztatach odmówiłyśmy Nieszpory, zjadłyśmy kolację i dziewczęta rozjechały się do domów. Przeczytajcie świadectwo jednej z nich.

Do zobaczenia na kolejnym Dniu Otwartej Furty!

s. Nikodema Czerniecka CST

Na dniu skupienia u sióstr Terezjanek byłam po raz pierwszy, ale szybko poczułam się tam dobrze, bo udało nam się zbudować wspaniałą atmosferę wspólnoty. Cały dzień był dla mnie swoistym naładowaniem baterii – zarówno poprzez modlitwę, jak i kreatywne działanie. Czułam, jak Bóg mówi do mnie językiem moich pasji, ale także czynności, których wykonanie było dla mnie pewnym przełamaniem siebie. Rozmawiałyśmy o tym, że jeśli chcemy ewangelizować, musimy najpierw pozwolić Bogu, by nas uformował i ten czas był dla mnie taką właśnie krótką formacją. On pozwolił mi z kolei poznawać lepiej siebie samą – na przykład w tym, że mniej boję się wyjść z Biblią na miasto, niż używać kleju na gorąco. Nie brakowało nam zabawy i radości, ale także refleksji na poważne tematy. Dlatego jestem wdzięczna za ten dzień i wynoszę z niego radosne wspomnienia oraz wiele przemyśleń.

 

Więcej zdjęć z Dnia Otwartej Furty znajdziesz TUTAJ.

 

Podziel się: