Zagraj w Janusz casino PL i sprawdź lokalne kasyno online.
  • Flaga Ukrainy

„Pracujmy razem dla zbawienia dusz.
Mamy tylko nasze życie – jeden dzień – by je ratować.
Następnym dniem będzie wieczność”.

św. Teresa od Dzieciątka Jezus

I tydzień Adwentu – oddanie swojej nicości

Odkrycie i zrozumienie najgłębszego i najbardziej tajemniczego oblicza Bożego, oblicza miłosierdzia, jakie nam Jezus przyszedł objawić na ziemi – oto genialna intuicja Teresy. I dlatego oddaje się ona Bogu bez wahania, czyni to bez żadnych zastrzeżeń, On zaś ogarnia ją swoją miłością miłosierną. Teresa wie jednak, że niewielu ludzi rozumie to oblicze:

On [Jezus] znajduje, niestety, mało serc oddających się Jemu bez zastrzeżeń, takich, które pojmują całą łaskawość Jego nieskończonej miłości.

U Teresy znajdujemy coś, co czyni z niej czcicielkę w Duchu i prawdzie, taką jakich szuka Ojciec (por. J4,23). Teresa nie tylko odkryła oblicze Miłosierdzia, ale z radością opiewała je w duchu Magnificat.

Potrzebna jest miłość i wyzwolenie z siebie, by móc skoncentrować się na Bogu i opiewać Jego zmiłowanie. Nie umiemy się modlić, chwalić i wielbić Boga, ponieważ nasze serca są kamienne, zatwardziałe, zapatrzone w siebie, a nie dlatego, że przeszkadzają nam zewnętrzne okoliczności (brak czasu, hałas psychiczny, aktywność). Powodem jest skrzywienie natury, o której mówi św. Bernard, komentując ewangeliczne uzdrowienie kobiety pochylonej, niezdolnej spojrzeć w niebo (por.  Łk 13,10), by się modlić i uwielbiać zmiłowanie Pańskie.

Teresa błogosławi Boga, to znaczy zwraca się ku Bożemu obliczu, żeby je uwielbiać i adorować (łac. ad=ku; oris=twarz, oblicze). Pragnienie wychwalania Boga to motywacja do oddania siebie Miłości miłosiernej. Miłość skłania ją do zupełnego otwarcia się na Bożą radość.

Oddanie siebie to sens ofiary Teresy, ale w jej ofierze jest jeszcze coś innego, ona bowiem oddaje siebie Miłości miłosiernej jako żertwa całopalna. W odpowiedzi Bóg, który jest ogniem z nieba, pochłania tę ofiarę. Miłość przynagla ją, do złożenia siebie w ofierze, ale ofiarą stanie się dopiero wtedy, gdy pochłonie ją ogień z krzaka gorejącego. W Rękopisie B Teresa napisała:

Jestem tylko dzieckiem, bezsilnym i słabym, jednakże ta właśnie słabość ośmiela mnie do oddania siebie w ofierze Twojej miłości, o Jezu! Dawniej tylko czyste i nieskazitelne hostie mogły się podobać Bogu mocnemu i potężnemu. Dla zadośćuczynienia Bożej sprawiedliwości wymagane były doskonałe całopalenia, jednakże prawo lęku ustąpiło prawu miłości, a ta Miłość wybrała mnie, słabe i niedoskonałe stworzenie, na ofiarę całopalną. Czy ten wybór nie świadczy o miłości? Tak. Aby miłość mogła osiągnąć pełnię, trzeba było uniżenia, uniżenia aż do nicości i przemienienia tej nicości w ogień.

Jeżeli chcemy pójść za Teresą i naśladować jej Akt oddania siebie Miłości, musimy podjąć wysiłek. Nie chodzi tu o mozolne wchodzenie po schodach bojaźni, lecz o wzniesienie się ku Bogu windą miłości. Miłość, o której mówi Teresa, nie polega na wielkoduszności i nie jest zależna od naszej woli. Jest to miłość zstępująca z wysoka, z Serca Trójcy, by zanurzyć się w naszej nicości. Bez odkrycia nicości i ofiarowania jej Bogu, Jego miłość nie może nas napełnić.

Jean Lafrance


Św. Tereso od Dzieciątka Jezus, pomóż nam oddać Dobremu Bogu naszą słabość, małość i bezsilność. Niech łaska i miłość wypełniają nasze serca, abyśmy potrafili zjednoczyć się z Bogiem.  Amen.

Św. Tereso od Dzieciątka Jezus – módl się za nami!

Podziel się: