W niedziele 10 października po raz kolejny będziemy obchodzić Dzień Papieski. Z tego tytułu w wielu szkołach są podejmowane różne aktywności przybliżające postać św. Jana Pawła II. Nauczyciele religii z dziećmi przeprowadzają tematyczne katechezy, przygotowują apele szkolne, wykonują gazetki, wyświetlają filmy o życiu i działalności naszego Rodaka.
Chociaż mija 43 lata od daty wyboru Jana Pawła II na papieża, to warto zaznaczyć że młode pokolenie Polaków i Polek posiada dość sporą wiedzę o Karolu Wojtyle. Wielu z nich dzięki rodzicom lub szkolnym wycieczkom odwiedziło miejsce jego urodzin, czyli Wadowice. Może nas dziwi, skąd taka żywa pamięć i wiedza? Odpowiedź jest dość prosta. Żyją wśród nas świadkowie wielu spotkań z Ojcem św. czy to w Polsce podczas jego dziewięciu pielgrzymek do kraju, czy w Watykanie podczas prywatnych lub ogólnych audiencji.
Gdy podejmuje się rozmowę z najmłodszymi o papieżu ma się wrażenie, że pontyfikat Jania Pawła II trwa do dziś. Na postawione pytanie: kto jest papieżem kościoła katolickiego, wiele z nich odpowiada – Jan Paweł II. Nie ma się z czego śmiać, papież po prostu żyje w sercach, w rozmowach, w pamiątkowych zdjęciach i w głowach pełnych wiedzy zdobytej od różnych osób, w tym także od dziadka i babci.

Tegoroczny dzień papieski przebiega pod hasłem: „Nie lękajcie się”. Dzieci, też mają swoje lęki i obawy, dlatego potrzebują, tak jak dorośli, swojego orędownika u Boga, by pomógł im przezwyciężyć strach i to wszystko, co zabiera im spokojny sen z oczu. Papież znając psychikę dziecka rozumiał ich potrzeby i oczekiwania. Aby wywołać uśmiech na ich twarzy posługiwał się krótkimi wypowiedziami, które dziś krążą jako papieskie anegdoty. Oto kilka z nich:
Podczas powitania w Monachium Papież spytał licznie obecne dzieci:
„Dano wam dziś wolne w szkole?”
– Tak – wrzasnęła z radością dzieciarnia.
– To znaczy – skomentował Jan Paweł II – że papież powinien częściej tu przyjeżdżać.
Podczas jednej ze swoich wizytacji rzymskich parafii Papież – jak to miał w zwyczaju – wdał się w rozmowę z dziećmi.
– Wy jesteście młodzi, a ja już jestem stary – powiedział.
– Nie, nie jesteś stary – gromko zaprotestowały dzieci.
– Tak, ale jak jestem z wami, to dziecinnieję – dodał Papież.
Podczas pierwszej wizyty w USA Papież spotkał się z rodziną prezydenta Jimmy’ego Cartera. Pięcioletnia wówczas wnuczka prezydenta, mając kłopoty z wygłoszeniem powitania, powtarzała w kółko: – Jego Świątobliwość, Jego Świątobliwość. Papież, chcąc wybawić dziewczynkę z kłopotów, wziął ją w ramiona i powiedział: – Mów mi wujaszku.

Nie ma nic piękniejszego ponad radość i uśmiech dziecka. Prośmy, św. Jana Pawła II, by wypraszał u Boga łaskę szczęśliwego i bezpiecznego dzieciństwa dla dzieci całego świata.
s. Agnieszka Jaworska CST
















