Uczniowie Jana i faryzeusze mieli właśnie post. Przyszli więc do Jezusa i pytali: „Dlaczego uczniowie Jana i uczniowie faryzeuszów poszczą, a Twoi uczniowie nie poszczą?” Jezus im odpowiedział: „Czy goście weselni mogą pościć, dopóki pan młody jest z nimi? Nie mogą pościć, jak długo pana młodego mają u siebie. Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy, w ów dzień, będą pościć. Nikt nie przyszywa łaty z surowego sukna do starego ubrania. W przeciwnym razie nowa łata obrywa jeszcze część ze starego ubrania i robi się gorsze przedarcie. Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków. W przeciwnym razie wino rozerwie bukłaki; i wino przepadnie, i bukłaki. Lecz młode wino należy lać do nowych bukłaków”. (Mk 2, 18-22)
Wstęp.
Przeżywamy liturgiczny okres Wielkiego Postu. Jest to jeden z najstarszych okresów liturgicznych w Kościele, który przygotowuje nas do najważniejszych świąt w ciągu całego roku – do Uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego, a ściślej rzecz ujmując do Świętego Triduum Paschalnego męki i zmartwychwstania Pańskiego. Wielki Post ma swoje tradycyjne nabożeństwa: Drogę krzyżową i Gorzkie Żale, które wprowadzają nas, nastrajają do duchowego przeżywania ofiary zbawczej Chrystusa. Okres ten ma również charakterystyczne do siebie praktyki duchowe, dzięki którym wierni przeżywają osobiste nawrócenie i wzrastają duchowo. Do tych praktyk zalicza się post, modlitwę i jałmużnę. Należy przy tym pamiętać, że w nauczaniu Kościoła są one ściśle ze sobą powiązane. Modlitwa łączy się z postem, a wyposzczone środki materialne stają się jałmużną dla potrzebujących.
W niniejszej katechezie zwrócimy uwagę na praktykę postu. Pamiętając w tle o jej związku z pozostałymi praktykami wielkopostnymi. Postaramy się ukazać funkcje jakie pełni post w życiu duchowym. Oczywiście jest to jedynie zarys rozważań na ten temat, który niech stanowi zachętę dla osobistej refleksji nad tym zagadnieniem i zachętę do praktyki postu.
1. Przedmiot postu i jego związek z całym życiem duchowym.
Post jako praktyka duchowa związany jest nie tylko z pozostałymi tradycyjnymi praktykami wielkopostnymi – z modlitwą i jałmużną, ale z całym życiem duchowym człowieka. W żadnym wypadku nie można traktować go jako praktyki odosobnionej. Post jest czymś pomocniczym, owszem bardzo ważnym, ale tylko pomocniczym, służebnym w życiu ascetyczno-mistycznym. Dla chrześcijan jest to praktyka związana z cnotami chrzcielnymi, czyli z wiara, nadzieją i miłością. Nie należy nazywać postem odchudzania, aby mieć lepszą „linię” lub by być zdrowym. Post musi wynikać z pobudek duchowych, a pierwszą jego podstawą, jak i całego życia duchowego, jest wiara. Mówimy w tym momencie o poście, którego przedmiotem jest ograniczenie ilości lub jakości pokarmu cielesnego.
W całym życiu duchowym obowiązuje ogólna zasada, że duchowa sfera życia człowieka zajmuje pierwsze miejsce, czyli to ona powinna kierować cielesnością. Natomiast kiedy cielesność zaczyna dominować w życiu człowieka, staje się on jej niewolnikiem – niewolnikiem zmysłów i ciała, co dalej wiedzie do grzechu i śmierci. Mówi św. Paweł: „W członkach zaś moich spostrzegam prawo inne, które toczy walkę z prawem mojego umysłu i podbija mnie w niewolę pod prawo grzechu mieszkającego w moich członkach. Nieszczęsny ja człowiek! Któż mnie wyzwoli z ciała, co wiedzie ku tej śmierci?” (Rz 7, 23-24).
Podporządkowanie postu pokarmowego życiu duchowemu dokonuje się dzięki działaniu różnych cnót. Jeżeli na przykład osoba praktykująca post żyje we wspólnocie zakonnej musi być posłuszna we wszystkich praktykach duchowych osobom, które są odpowiedzialne za jej rozwój duchowy. Dotyczy to również osób świeckich, które podejmuję post o chlebie i wodzie (ostre formy postu) przez jakiś dłuższy okres czasu lub jako stałą, cotygodniową praktykę (raz w tygodniu) – powinny one otrzymać na po pozwolenie spowiednika. Zwracając się o pozwolenie muszą duchowo uzasadnić chęć podjęcia takiej praktyki ascetycznej. Ponadto w praktyce postu należy kierować się cnotą roztropności, aby nie wejść w post „zwierzęcy”, który prowadzi do poniżenia własnego ciała, stanowi on pewną formę autoagresji i na ogół bardzo źle odbija się on na relacjach międzyludzkich. Należy przyjąć zasadę, że jeśli post odbija się negatywnie na relacjach do innych osób, czy sprzeciwia się cnocie miłości, to należy go zaniechać.
Materią postu może być nie tylko ograniczenie ilości lub jakości pokarmu. We współczesnym świecie ważną dziedziną postu, a może nawet ważniejszą nić post pokarmowy, jest ograniczenie korzystania ze współczesnych mediów. Tak samo jak w przypadku postu w dziedzinie odżywiania ma on służyć rozwojowi cnoty miłości. „Wyposzczone” pieniądze przekazuje się jako jałmużnę dla biednych. Natomiast poszcząc od mediów, czyli oszczędzając czas, ofiarowuje się go bliźnim – jako swoją obecność, pomoc, na budowanie relacji miłości. Oczywiście zaoszczędzony czas można przeznaczyć również na modlitwę, czyli na rozwój naszej bezpośredniej relacji z Bogiem. Post od mediów pełni m.in. funkcję duchowego wyciszenia. Dla wielu ludzi wierzących jest on konieczny w ogóle dla prowadzenia jakiegokolwiek życia duchowego. Pośpiech, zamęt, zaangażowanie w sprawy tego świata, które każdego dnia są nieodłącznym składnikiem życia osób wierzących, często uniemożliwiają skupienie się na modlitwie i refleksji nad własnym życiem duchowym.
2. Post jako pomoc w zjednoczeniu z Chrystusem i w życiu Ewangelią.
W cytowanym na początku niniejszej katechezy fragmencie Ewangelii Pan Jezus mówi: „Czy goście weselni mogą pościć, dopóki pan młody jest z nimi? Nie mogą pościć, jak długo pana młodego mają u siebie. Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy, w ów dzień, będą pościć.” „Ów dzień”, o którym mówi Chrystus jest to piątek – dzień, w którym umarł On na krzyżu. Dla chrześcijan pierwszym, podstawowym dniem pokutnym jest każdy piątek w ciągu roku – nie tylko w liturgicznym okresie Wielkiego Postu. W piątek osoby wierzące w Chrystusa obowiązuje post jakościowy, czyli post od pokarmów mięsnych. Nie jest to jedyna praktyka pokutna, której należy przestrzegać tego dnia. Dobrze jest także powstrzymać się od słuchania głośnej muzyki, hucznej zabawy itp. Przeżywanie piątku jako dnia pokutnego wynika nie tylko z samych zapisów prawa kościelnego, ale w pierwszym rzędzie z miłości do Chrystusa ukrzyżowanego w ten dzień za nasze grzechy. Ten, kto przeżywa miłość do konającego Zbawiciela, nie będzie tańczył pod krzyżem. Piątkowe praktyki pokutne mają stanowić pomoc w otwarciu się na łaskę zjednoczenia z ukrzyżowanym Zbawicielem i współodczuwania z Nim męki i opuszczenia na krzyżu.
Należy podkreślić, że to, co my sami możemy uczynić w drodze do zjednoczenia z Jezusem, jest jedynie przygotowaniem serca do otrzymania od Boga tej łaski. Sami o własnych siłach nie „złapiemy Pana Boga za nogi” – jak to się niekiedy mówi. Post i inne praktyki pokutne mają oczyszczać serce, przygotowywać duszą na łaskę zjednoczenia, której Bóg może, ale nie musi udzielić. Podobnie jest z tzw. „Modlitwą Jezusową” – podczas której powtarza się nieustannie w myśli jedno zdanie: „Panie Jezu Chryste, Synu Boży zmiłuj się nade mną”. Modlitwa ta pomaga oczyścić duszę od niepożądanych myśli i pragnień, jakby opróżnić ją, ale czy Bóg napełni duszę swoją obecnością, to już nie zależy do samego wysiłku człowieka. Post cielesny oczyszcza naszą duszę i przysposabia ją do łaski zjednoczenia z Bogiem. Wyrywa on z duszy chwasty, o których mówi Pan Jezus w Ewangelii, aby ziarno łaski mogło się swobodnie rozwijać, by nie zagłuszyły go ciernie tego świata (por. Mt 13, 7).
Post ma stanowić pomoc w zjednoczeniu z Panem Jezusem i do życia na co dzień Ewangelią, której najważniejszym prawem jest miłość. Musi on zawsze pozostać na służbie największego przykazania – miłości Boga i bliźnich, które stanowi podstawę całego życia i decyduje o wiecznym zbawieniu. Pamiętam zdarzenie z początku mojego powołania kapłańskiego. Jako kleryk seminarium duchownego pewnego razu wybrałem się odwiedzić mojego ojca. Był to piątek. Mój ojciec widząc mnie był tak radosny, że zapomniał o poście. Ja pamiętałem. Przygotował mi kanapki z szynką. Zjedliśmy je razem. Nie chciałem psuć jego nastroju radości, szczęścia, dlatego absolutnie nie wspomniałem o piątkowym poście. Miłość jest wielką władczynią, której wiele musi ustąpić. W tym wypadku miłość wyrażona w prawie gościnności i we wspólnocie stołu musiała zwyciężyć nad przepisami postnymi. Owszem, jeśli dobrze pamiętam, później sam zmówiłem dziesiątek Różańca jako wynagrodzenie za brak postu.
3. Post jako nauka pokory i narzędzie walki z zagrożeniami duchowymi.
W ciągu roku kościelnego są dwa dni, w których należy zachować post ścisły, czyli nie tylko wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, ale ponadto ograniczyć ilość spożywanych pokarmów. Jest to Wielki Piątek podczas Triduum Paschalnego, kiedy to obchodzimy liturgiczną pamiątkę śmierci Chrystusa na krzyżu oraz Środa Popielcowa, która rozpoczyna okres Wielkiego Postu. Wielki Piątek stał się źródłem umartwienia w każdy piątek roku. Natomiast Środa Popielcowa przez swój obrzęd posypania głów popiołem nadała praktyce postu dodatkową duchową treść. Post w tym dniu, a także post o chlebie i wodzie – czyli tak zwany surowy post, uświadamia nam przemijalność naszego ludzkiego życia. Ilościowe odjęcie sobie pokarmu uświadamia nam jak bardzo słabe jest ciało ludzkie. Wystarczy mu nie dostarczyć pokarmu i zaczyna zamierać. Post ścisły, ilościowy uczy pokory wobec możliwości i kondycji ludzkiego ciała. Jak powie psalmista, życie człowieka jest jak trawa, która rośnie: rankiem zielona i kwitnąca, a wieczorem więdnie i usycha (por. Ps 90, 5-6).
W Ewangelii opisane jest zdarzenie, w którym uczniowie Pana Jezusa, podczas jego nieobecności, nie mogli wyrzucić złego ducha z opętanego chłopca. Okazało się, że problem leżał w niedostatku wiary ojca dziecka, który prosił o uzdrowienie. Pan Jezus po cudzie uwolnienia dziecka od złego ducha mówi do Apostołów, że „Ten rodzaj można wyrzucić tylko modlitwą i postem” (por. Mk 9, 14-29). Można domyślać się, że gdyby ojciec dziecka miał silną wiarę w Boga, w Jego działanie, Apostołowie wyrzuciliby demona z chłopca. Przy braku silnej wiary do cudu uwolnienia, oprócz modlitwy, konieczny był post, tych którzy wypędzają złe duchy. To zdarzenie ewangeliczne uświadamia duchową wartość postu w walce z siłami ciemności. Egzorcysta, aby uporać się ze złym duchem musi niekiedy surowo pościć. W ten sposób duchowo wyprowadza on złego ducha na pustynię, naśladując Chrystusa podczas Jego walki duchowej na Pustyni Judzkiej. Niektórzy wierni mówią, że podczas praktyki surowego postu doświadczają więcej pokus i walki duchowej niż normalnie. W pewnym sensie doświadczają oni tego samego co egzorcyści, duchowej walki z demonami dla dobra własnego i innych członków Kościoła. W mistycznym ciele Chrystusa, którym jest Kościół, wszyscy wierni są ze sobą powiązani. Dlatego ci, którzy nie mają ciężkich grzechów tym bardziej są wezwani, aby walczyć duchowo w obronie najsłabszych, a walka ta dokonuje się m.in. przez post.
Ks. Ludwik Nowakowski
Cykl: Duchowość Misji św. Teresy.
Temat: Duchowe znaczenie postu.
















