Jezus powiedział do swoich uczniów: «Gdy brat twój zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi. A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik. Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, cokolwiek zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie. Dalej, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli dwóch z was na ziemi zgodnie o coś prosić będzie, to wszystko otrzymają od mojego Ojca, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich». (Mt 18, 15-20)
Wstęp.
Misja św. Teresy od Dzieciątka Jezus kończy w tym roku dwadzieścia osiem lat. To jest całkiem sporo. Dawniej mówiło się, że pokolenie to jest czterdzieści lat. Dziś już te słowa mają mniejsze znaczenie – ze względu na szybkość zmian społecznych i zmian w psychice ludzi, które zostały wywołane głównie przez współczesne media. W każdym razie Misja św. Tereski – misja modlitwy za kapłanów, trwa już dość długo. Charyzmat Misji jest wciąż aktualny, ponieważ łatwo zaobserwować trwanie kryzysu kapłaństwa i w ogóle wszelkich powołań do wyłącznej służby Bożej we współczesnym Kościele. Niezależnie od tego, jak rozumiemy długość trwania pokolenia, nieubłaganie dokonuje się, także w naszym ruchu modlitewnym, swoista wymiana pokoleń – na co nie można zamykać oczu. Jeśli Misja św. Tereski ma nadal trwać to trzeba modlić się do Boga o nowych, młodszych liderów i formatorów – i jeśli się tacy pojawią, trzeba ich dopuścić do organizacji naszego ruchu. Do trwałości Misji, tak jak w rodzinie, trzeba dbać o wspólnotę, nieustannie budować wspólnotę – aby miał kto wypełniać charyzmat modlitwy za kapłanów, w której znajdą miejsce ci, którzy powoli odchodzą i młodzi. Niniejsza katecheza poświęcona jest właśnie wspólnocie.
1. Podstawy wspólnoty kościelnej.
Misja św. Tereski jest wspólnotą kościelną, wspólnotą w Kościele. Ten fakt nadaje jej specyficzne cechy, ukazuje zależności od hierarchii kościelnej, wskazuje na jej duchowy charakter itp. Warto sobie uświadomić najpierw podstawowy fakt, że każda wspólnota ludzi jest oparta na miłości Bożej – i tylko taką zbiorowość ludzką możemy nazwać wspólnotą. Miłość ta rozlana jest w sercach członków wspólnoty przez Ducha Świętego (por. Rz 5, 5), to On stanowi duchowe spoiwo każdej wspólnoty w Kościele. Zatem to Duch Święty jako pierwszy jest budowniczym wspólnoty, jednoczącym ludzi i dawcą charyzmatów. Kiedy w Dziejach Apostolskich pierwsza wspólnota Kościoła w Jerozolimie rozstrzyga ważne duchowo sprawy, znajdujemy tam słowa: „Postanowiliśmy bowiem, Duch Święty i my (…)”. W prowadzeniu wspólnoty, w podejmowaniu ważnych decyzji, nigdy nie należy pomijać działania Ducha Świętego. W praktyce odbywa się to przez modlitwę, gdy modlimy się do Ducha Świętego o prowadzenie, światło i potrzebne nam dary.
Każda wspólnota kościelna podlega władzy, którą Chrystus przekazał Kościołowi. Jezus mówi w Ewangelii: Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, cokolwiek zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie. Władza ta ma charakter duchowy i jej celem jest pomoc w wiecznym zbawieniu wszystkich członków Kościoła. Kościół zezwalając na powstanie i funkcjonowanie niektórych wspólnot kieruje się zawsze naczelnym dobrem, celem Kościoła, którym jest zbawienie wierzących. Dlatego też podległość członków wspólnot tej władzy jest w ich własnym interesie duchowym. Wspólnoty w Kościele powstają oddolnie – dzięki udzielonym przez Ducha Świętego charyzmatom. Jednak zawsze charyzmat ten podlega władzy, którą Chrystus przekazał Apostołom i ich następcom. Na ogół władza kościelna nie od razu zatwierdza wspólnotę – tak było w przypadku Misji św. Teresy. Dzieje się tak, ponieważ charyzmat udzielony przez Ducha Świętego musi się skrystalizować, osadzić w realiach życia ludzi, którzy go otrzymali. Można powiedzieć, że charyzmaty w pewien sposób dojrzewają we wspólnotach i nie dobrze byłoby od razu ujmować je w statutach i regulaminach ruchów, bo mogłoby się okazać, że zatwierdzony statut ogranicza rozwój udzielonego przez Boga charyzmatu.
Analizując proces powstania wspólnoty kościelnej zauważamy, że najpierw jest charyzmatyczny założyciel, czy grupa założycieli – ktoś komu został dany Boży dar. W Misji św. Teresy był to francuski kapłan ks. Bruno Thevenin. Wokół tego charyzmatu, zamierzonego przez Boga dzieła, gromadzą się ludzie. Zatem dbałość o wspólnotę, to pielęgnowanie charyzmatu i jego rozwój – w przypadku Misji św. Teresy jest nim modlitwa za kapłanów i o nowe powołania kapłańskie i zakonne. Wspólnota kościelna jest to grupa przyjaciół, rodzina, która „patrzy w jednym kierunku” – w kierunku wyznaczonego przez Boga zadania, dzieła do wykonania, które stanowi cząstkę misji zbawczej całego Kościoła Chrystusowego. Są rożne formy miłości międzyludzkiej. W miłości małżeńskiej ludzie patrzą na siebie i na wspólnotę swoich dzieci. Natomiast w miłości, którą nazywamy przyjaźnią, ludzie nie zatrzymują się na sobie, ale na danym przez Boga darze. Kiedy we wspólnocie kościelnej zaczynają dominować relacje, w której ludzie „patrzą na siebie”, staje się ona „kółkiem wzajemnej adoracji”. To niestety grozi zapewne każdej wspólnocie kościelnej, bo po prostu zawsze we wspólnotach wytwarzają się prywatne więzi międzyludzkie. Oczyszczeniem dla każdej wspólnoty jest jej nastawienie apostolskie, ciągły rozwój, ciągłe posługiwanie się charyzmatem i dopuszczanie nowych osób do organizacji, do kierowania dziełami, które prowadzi wspólnota.
W każdej wspólnocie kościelnej trzeba modlić się o nowy powiew Ducha Świętego, aby „nie stać w miejscu”. Jak powie św. Teresa od Dzieciątka Jezus: „wszystko jest łaską”, wszystko zależy od Boga i od naszej odpowiedzi na dar Boży. „Dziś, gdy usłyszycie głos Jego nie zatwardzajcie serc waszych” (Hbr 3, 15). Trzeba „nasłuchiwać”, co mówi Duch Święty. Ale tak mogą czynić tylko ludzie duchowi, którzy prowadzą czynne życie duchowe, którzy rozważają słowo Boże, często przystępują do Komunii świętej – prowadzą życie Eucharystyczne. Czasami dziwimy się, że do Misji św. Tereski zgłasza się tak mało osób. Trzeba sobie uświadomić, że ruch religijny w kościele, który ma tak bardzo duchowe i specyficzne zadanie – modlitwę za kapłanów, wymaga w ogóle ludzi żyjących duchowo. Tylko tacy ludzie mogą zrozumieć wartość modlitwy za kapłanów i w ogóle wartość kapłaństwa w Kościele. Misja św. Tereski wymaga od swoich członków świadomego prowadzenia życia duchowego.
2. Relacja wspólnoty kościelnej do rodziny.
Biorąc udział w jakiejkolwiek wspólnocie kościelnej, trzeba brać pod uwagę relację do własnej rodziny. Najważniejszą wspólnotą w Kościele zawsze pozostanie rodzina oparta na sakramentalnym małżeństwie. Wartość tej wspólnoty, opartej na naturalnej więzi miłości i przekazanym jej zadaniu zrodzenia i wychowania potomstwa, musi być zawsze na pierwszym miejscu. Nigdy nie można dopuścić do sytuacji, w której ktoś bierze udział w jakiej wspólnocie kościelnej, w jej zadaniach, charyzmacie, kosztem własnej rodziny. Nie bez przyczyny Kościół nazywa rodzinę „Kościołem domowym”, czyli najważniejszą tkanką wspólnoty Kościoła powszechnego. Relacje społeczne, miłość bliźniego i postawa służby najpierw mają kształtować się w rodzinie. Tam dokonuje się podstawowy przekaz wiary i wychowania moralnego, które oparte jest na Ewangelii.
Przynależność do wspólnot kościelnych ma pełnić funkcję pomocniczą względem rodziny. Jeśli chodzi o udział dzieci we wspólnotach (dzieci do 14 roku życia – według prawa kościelnego) zawsze musi być na to wyraźna zgoda rodziców. To rodzice maja ocenić, czy przynależność dziecka do danej wspólnoty, będzie dla jego dobra duchowego. Wspólnoty pomagają członkom rodzin przede wszystkim w płaszczyźnie rozwoju życia duchowego, przekazują duchowość. Otwierają także rodziny na apostolstwo, pomoc ubogim. Rodzina w swej istocie nie powinna być wspólnotą zamkniętą, ale jak każda wspólnota w Kościele posiada wymiar apostolski i do odkrycia i realizacji tego wymiaru przyczyniają się właśnie wspólnoty kościelne.
Najlepsze jest angażowanie całych rodzin w danej wspólnocie kościelnej. Dziś w dobie kryzysu rodziny, udział całych rodzin we wspólnotach zatwierdzonych przez Kościół stanowi pomoc nie tylko w rozwoju życia duchowego ich członków, ale również buduje bezpieczne środowisko, przestrzeń dla życia rodziny. Rodziny należące do danej wspólnoty kościelnej wzajemnie się umacniają w wierze i miłości chrześcijańskiej. Można powiedzieć, że istnieje wzajemna relacja wsparcia wspólnoty kościelnej i rodzin, które do niej należą. Wspólnota, do której należą całe rodziny jest znacznie silniejsza, a rodziny przez udział we wspólnocie umacniają się.
Jeśli chodzi o wyjazdy Misji św. Teresy to wydaje się, że zapraszanie na wyjazd dziecięcy całych rodzin jest jak najbardziej wskazane. Oczywiście z praktyki wiadomo, że nie wszyscy rodzice mogą sobie z różnych względów na to pozwolić. Dlatego tak ważna jest obecność animatora grupy podczas wyjazdu, który w ciągu roku prowadzi spotkania, zna rodziców i dzieci. Natomiast jeśli chodzi o wyjazdy dla młodzieży lepiej, gdy rodzice nie biorą w nich udziału – chyba, że rodzic jest animatorem. Młodzież poszukuje swojej drogi, poszukuje samodzielności, nawiązuje pierwsze relacje zakochania, dlatego lepiej, gdy na wyjeździe jest pod opieką zaufanego animatora, który ją zna. Zresztą sama młodzież nie chce obecności rodziców na wyjazdach Misji.
3. Wspólnota jako bezpieczna przestrzeń rozwoju.
Wspomnieliśmy już wyżej, że wspólnota stanowi bezpieczne środowisko i wsparcie dla rodzin. Dobrze prowadzona wspólnota, niezależnie od realizowanego przez nią charyzmatu, stanowi pomoc nie tylko dla rodzin, ale w ogóle dla wszystkich swoich członków. W cytowanej na wstępie niniejszej katechezy Ewangelii, znajdujemy m.in. upomnienie braterskie. To przecież członkowie wspólnot, którzy się dobrze znają, mogą jeśli taka jest potrzeba, udzielić napomnienia. We wspólnocie nic się nie ukryje. Zarówno wszystkie cnoty jak i wady są dobrze widoczne. We wspólnym działaniu ludzie w sposób naturalny się odkrywają. Oczywiście żadna wspólnota nie jest wolna od zjawisk negatywnych – np. od plotek, które mogą wyrządzić wiele szkody jej członkom. Jednak ogólne nastawienie członków wspólnoty, pomimo ludzkich ułomności, powinno być skierowane ku pomocy, troski o każdego z jej członków. Nikt we wspólnocie nie powinien być nam obojętny. Jesteśmy stróżami naszych barci i sióstr – parafrazując arogancką odpowiedź Kaina, który zabił swego brata. To właśnie obojętność serca zabija naszych bliźnich.
Podczas tegorocznego wyjazdu Misji św. Tereski dla młodzieży spotkały nas duchowe doświadczenia, które dają wiele do myślenia. O jednym z nich chcę opowiedzieć. Jedna z osób prowadzących ośrodek wypoczynkowy, w którym mieszkaliśmy – był to ośrodek ZHP, poprosiła, abym odprawił niedzielną Mszę świętą w miejscu publicznym, na placu między drzewami. Ustaliliśmy godzinę 11.00. Pani ta miała dać informację członkom innych wspólnot, które oprócz nas przebywały na terenie ośrodka szczególnie pod namiotami – ok. 260 osób, młodzież należąca do ochotniczej straży pożarnej, harcerze. Na Mszę świętą nie przyszedł nikt. Widzieliśmy, jak ludzie chodzą ścieżkami blisko miejsca, w którym sprawowałem Mszę świętą, spacerowali rodzice z dziećmi, maszerowały grupy młodzieży strażackiej. Jak zachowałyby się nasze dzieci, gdyby były na tamtych wyjazdach? Czy miałyby odwagę poprosić o pozwolenie na udział w niedzielnej Eucharystii? Trudno powiedzieć. Niewątpliwie wyjazd ze wspólnotą kościelną zabezpiecza te podstawowe praktyki duchowe, a dzieci czują się silniejsze we wspólnocie swych rówieśników również wierzących i praktykujących, tak jak one.
Oprócz życia duchowego wspólnota kościelna jest także miejscem wzajemnych spotkań, wypoczynku, wspólnego spędzania czasu, nawiązywania nowych kontaktów – co często podkreślają jej członkowie podczas wyjazdów. Tworzy się w niej swoista przestrzeń życia – widać to szczególnie na przykładzie młodzieży, która sama doskonale radzi sobie w organizacji wspólnego czasu. W tym kontekście wspólnota kościelna stanowi bezpieczną przestrzeń życia i rozwoju, co ma ogromne znaczenie w świecie coraz bardziej obojętnym a często i wrogim Kościołowi.
Ks. Ludwik Nowakowski
Cykl: Duchowość Misji św. Teresy.
Temat: Dar i wartość wspólnoty Kościoła.
















