Związki z parafią św. Jakuba Apostoła w Toruniu
Ks. Jan Szych
Zamieszkanie biskupa Szelążka w Zamku Bierzgłowskim znalazło swoje echo w parafii św. Jakuba w Toruniu. Jak już wspomniano to właśnie ta parafia została wyznaczona jako uposażenie dla niego, jak i księży kapituły łuckiej. Pierwszym kapłanem łuckim, który jako administrator objął parafię świętojakubską, był ks. prałat Jan Szych. Przypomnijmy, że urodził się on dnia 24 czerwca 1898 roku, a święcenia kapłańskie przyjął w 1923 roku. Od 1926 roku był kanclerzem Kurii Biskupiej w Łucku. Ks. J. Szych objął parafię na początku lipca, protokół z tzw. tradycji, czyli przejęcia parafii, nosi datę 4 lipca. Parafię przekazał mu ks. Alfons Weltrowski, który aktualnie był już administratorem parafii w Fordonie. Wydarzenie to odbyło się w obecności dziekana toruńskiego ks. prałata Franciszka Janka.
Ks. J. Szych nie był jedynym kapłanem diecezji łuckiej, który posługiwał w parafii św. Jakuba. Oprócz niego na plebanii zamieszkali także: ks. kanonik Konrad Moszkowski i ks. Michał Żukowski. Ten drugi pełnił funkcję prefekta w kilku szkołach toruńskich. Poza tym był kapelanem sióstr pasterek oraz kapelanem Szpitala Zakaźnego w Toruniu. Początkowo posługiwał także w środowisku harcerskim oraz przez wiele lat angażował się w duszpasterstwo trzeźwościowe.
Pobyty w parafii
W świetle rozproszonych źródeł możemy przyjąć, że biskup Szelążek przebywał w parafii świętojakubskiej wielokrotnie, szczególnie w pierwszych miesiącach swojego pobytu w Zamku Bierzgłowskim. Interesował się bardzo tym co się w niej dzieje. Pisząc 17 września 1946 roku list do przyjaciela ks. Stanisława Figielskiego z Płocka wspomniał o ks. J. Szychu, ale w kontekście jego posługi w parafii:
Już parafianie św. Jakuba polubili go bardzo, podziwia go i biskup chełmiński- Kowalski. Był u mnie w tych dniach. W Toruniu szykuje ks. Szych misje na początek października. Wówczas też odbędzie się wizytacja parafii św. Jakuba. Przedtem ma być w tym kościele nowenna do św. Teresy od Dzieciątka Jezus (na wzór łuckiej), nabożeństwo wieczorne i co dzień wieczorem kazanie przez najlepszego możliwie kaznodzieję, potem spowiedź.
Powitanie biskupa chełmińskiego
Zachował się tekst autorstwa biskupa Szelążka przygotowany na powitanie biskupa chełmińskiego K. Kowalskiego, którzy przybył do parafii św. Jakuba, aby przeprowadzić 13 października 1946 roku, wspomnianą w cytowanym powyżej tekście, wizytacje:
Powszechnie używany termin „radość” niedostatecznie wyraża płomienie uczuć, które objęły w obecnym momencie serca wszystkich katolików tutejszej parafii. Trzeba by może wywołać w pamięci obraz, zawarty w przypowieści Pana Jezusa. Człowiek pewien zauważył skarb niezmiernej ceny, ukryty w ziemi. Wyzbył się przeto wszystkiego, co posiadał i kupił ową cząstkę ziemi i wówczas osiągnął bezgraniczną radość. Gdy dzisiaj żywym wieńcem otoczyliśmy Osobę Twoją, najdostojniejszy Arcypasterzu, gdy widzimy Ciebie na czele wiernej rzeczy, w pochodzie życia doczesnego, odnajdujemy skarb nad wszystkie skarby; odnajdujemy odpowiedź na pytanie, które przez wszystkie wieki wstrząsało i wstrząsa dusze pokoleń ludzkich; odpowiedź na pytanie, którego nie umie rozwiązać nauka, którego nie zdołali rozwiązać myśliciele ubiegłych tysiącleci, posiłkujący się tylko własnym rozumem; [k. 2] pytanie, po co człowiek istnieje na ziemi, do czego ostatecznie dążyć powinien. Obecność Twoja, Ekscelencjo, drogę wskazuje. Daje nam gwarancję, że nie błądzimy w tumanach niewiadomego, lecz idziemy w oparciu o twardy, nienaruszony i niezachwiany grunt prawdy. Czujemy, że posiadamy nieomylny kierunek ku rzeczywistym przeznaczeniom naszym, że nic nas nie zmyli, nie zwiedzie, nie zepchnie na niezliczone skrzyżowania dróg rozstajnych, że przed nami jaśnieje w całej mocy to Słońce, które dało nam zapewnienie: „Ja Jestem droga, prawda i żywot.”
Wszak w Osobie Waszej Ekscelencji widzimy blask powagi najwyższej w Kościele i na świecie; Namiestnika Chrystusowego; a zatem widzimy blask powagi Tego, który powiedział: „Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata.” [k. 3] Dlatego całym zapałem serc witamy Ciebie Arcypasterzu, śpiewamy w głębi duszy to starożytne, radosne Hosanna Tobie, Zwiastunie szczęścia wiekuistego, a nawet radosnej przyszłości w doczesnej pielgrzymce.
Prawda, dotąd we łzach toniemy; następstwa huraganu wojennego jeszcze wstrząsają do głębi organizmem Ojczyzny; jeszcze boleśnie odczuwamy niezagojone rany i trwoga napełnia serca, a w tej rozterce życiowej narzuca się bolesne pytanie: „Do kogóż pójdziemy, Panie”. Lecz przy twej obecności, Ekscelencjo, otrzymujemy odpowiedź, która wnosi ukojenie, bo powołujesz nas do powtórzenia za św. Piotrem słów, wyrzeczonych do Zbawiciela: „Słowa żywota wiecznego masz, a my wierzymy, żeś Ty jest Syn Boga żywego.” [k. 4] Więc w tęczowych barwach przed oczyma duszy rozbłyska nadzieja a raczej pewność, że nadejdzie lepsza dola. Poznajemy, że w obecnym pochodzie na drodze krzyżowej nie jesteśmy sami, że nie jesteśmy opuszczeni od Boga, że z nami jest Matka Najświętsza, Królowa Polski, że jak pod krzyżem Syna swojego stała Ona i współcierpiała, i współkonała, i współzbawiała, podobnież dzisiaj stoi z pochyloną głową pod tym krzyżem polskim bo on „coś musi jeszcze w nas odkupić i coś zbawić.”
A świadomi jesteśmy, że z tym krzyżem zespolić się musi szczera pokuta. [k. 5] i odrodzenie moralne i wyplenienie naszych wad narodowych i wszystkich grzechowych chwastów.
Stwierdzić muszę, iż obok świadomości o potrzebie pokuty parafię tutejszą cechuje duch modlitwy. Istnieje dążenie do zamiany istnienia naszego na jedno nieprzerwane pasmo czci Bożej, na jedno nieprzerwane pasmo współpracy z Chrystusem Panem w dziele zbawienia przez godne znoszenie krzyżów, na jedno nieprzerwane pasmo modlitwy adoracyjnej, przebłagalnej i ubłagalnej, o potrzebne nam łaski, na jedno nieprzerwane pasmo uwielbień Niepokalanego Serca Maryi.
Gdy kielich pokuty naszej z gorącą modlitwą do szczytu wypełnimy, ufnie tej Królowej Polski powiedzieć będziemy mogli „Ty w krzyżu naszym Zwyciężysz”. [k. 6]
W świetle tej pobożności parafii św. Jakuba rozwija się przepiękna cecha wdzięcznej pamięci o tutejszym proboszczu, ks. Kozłowskim. Wszystko tu żyje i oddycha pamięcią o tym kapłanie; parafia ogarnia pamięcią wszystko. Co on nauczał, co zarządzał, jak do Boga prowadził.
A jakże piękny jest ten węzeł, który nas kapłanów i wiernych z Kresów Wschodnich połączył z tutejszym Duchowieństwem i ludem, gdy w tych częściach Polski znajdujemy gościnne i serdeczne przyjęcie. Okoliczności współczesne dały poznać, jak wielkiej wagi jest obejmująca wszystkich miłość Kościoła. Pod Twoją opieką, Ekscelencjo, odczuwamy wszyscy ciepło serca Matki najdroższej, znajdujemy tu ukojenie bólów naszych, zanika tu udręka porzucenia stron, z którymi zżyliśmy się najgłębiej, czujemy tu Ojcowską Twoją dłoń, która nas wspiera. [k. 7] U stóp więc Twoich, Ekscelencjo, jako Tego, którego Duch Święty postawił na rządy tutejszej diecezji, składamy najgorętsze dzięki za Twoje przybycie do nas. Ślubujemy Ci, że wiernie stać będziemy przy Kościele Świętym Katolickim; że niezachwianie trwać będziemy w naszej wierze świętej, gotowi życie swe oddać dla Imienia Chrystusowego, że Jego wolę najświętszą mieć będziemy za regułę postępowania, a Twoim wskazaniom, jako wyrazowi nauki Kościoła, posłuszni będziemy z religijną uległością.
W imieniu wszystkiego Duchowieństwa i wszystkich wiernych składamy Ci, Ekscelencjo hołd najgłębszy i prosimy: błogosław i prowadź!
„Rzeczy na plebanii w Toruniu”
O tym jak ważna była zarówno dla biskupa, jak i kapłanów diecezji łuckiej parafia św. Jakuba niech świadczy także to, że wnieśli oni do niej wiele rzeczy, które były własnością diecezji łuckiej. Odwołajmy się do zestawienia: Rzeczy na plebanii w Toruniu, które uczynił ks. Konrad Moszkowski dnia 1 marca 1950 roku. Dowiadujemy się, że spis został uczyniony w obecności Wacławy Szychówny, siostry śp. ks. Jana Szycha. Ona to miała poświadczać, że wymienione rzeczy były wcześniej w pałacu biskupim w Łucku. Przywołajmy spis:
Salon:
1. Pięć makatek,
2. Obraz M. B. na drzewie i drugi Częstochow. z par. Horyńgród,
3. Obrazek nad drzwiami- akwarela,
4. Zegar wiszący,
5. Obraz owalny, ciemny,
6. Akwarela- wnętrze kościoła,
7. Blacha nad fotelem, głowa biskupa,
8. Fotografia synodu,
9. Akwaforta- zdrada Judasza,
10. Dwa widoczki olejne bez ram,
11. Krzyż drewniany,
12. Fotografia ks. biskupa,
13. Fotel skórzany- dwa,
14. Talerze po 6 sztuk,
15. 3-4 paki z książkami.W biurze:
1. Maszyna do pisania Underwood.Duży pokój gościnny:
1. Zegar drewniany,
2. Widoczek akwarelowy,
3. Św. Andrzej Bobola.Pokój mały:
1. Srebrne lichtarze,
2. Łóżko z materacem,
3. Fotografia dawnego ołtarza katedralnego,
4. Biurko,U gospodyni:
1. 2 obrazy.Przedpokój:
1. 2 duże sztychy w ramach- Rafael,
2. 3 fotografie,
3. Książki ks. biskupa, papiery w szafie z Łucka.
Zachował się także spis paramentów kościelnych, które ks. Konrad Moszkowski wypożyczył ks. Włodzimierzowi Ławrynowiczowi, nowemu administratorowi parafii św. Jakuba. Były one zapewne także własnością diecezji łuckiej. Protokół, który spisano w Toruniu dnia 25 września 1949 roku wymienia:
1. 1 ornat biały i 2 dalmatyki (komplet)
2. 1 biała kapa
3. 1 puszka (cuborium) duża
4. 1 puszka (cuborium) mała
5. 1 krzyż biskupi (procesyjny)
6. 1 duży dywan (na tron biskupi)
7. 2 dywaniki mniejsze
8. 1 relikwiarz św. Antoniego
9. 1 relikwiarz 12 apostołów i Krzyża św.
10. 1 monstrancja gotycka.
Dk. Waldemar Rozynkowski
















