Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu. To powiedzenie ma swoje źródło w faktach historycznych z czasów świetności Imperium Rzymskiego. Dziś używamy tego określenia bardziej symbolicznie, w przenośni, chociaż dla mnie stało się ono faktem, bo w dniu imienin papieża Franciszka, wylądowałam na lotnisku Fiumicino w Rzymie. Tu zostałam serdecznie powitana przez Siostry: Scholastykę, Weronikę, Damianę, Samuelę. Również gorąco zostałam powitane przez włoską pogodę. Droga z lotniska wiodła wśród zatłoczonych ulic i uliczek oraz wśród zabytkowych murów pamiętających jeszcze czasy średniowiecznych walk z najeźdźcami. Podczas drogi próbowałam przypomnieć sobie miejsca, w których byłam 26 lat temu podczas uroczystości nadania tytułu doktora św. Teresie od Dzieciątka Jezus. Wzgórze wokół bazyliki św. Piotra jak zwykle piękne i wszystko jest tu na tym samym miejscu.
Oprócz powitań i zapoznania się z nowym miejscem był czas na rozpakowanie walizek i pierwsze wyjście do bazyliki św. Piotra. Pokłon przy grobie św. Jana Pawła II, był moim priorytetem. Tu przedstawiłam wszystkie prośby i modlitwy które zabrałam z Ojczyzny. Wzruszającym przeżyciem był mój pierwszy udział we Mszy św, przy grobie Jana Pawła II, koncelebrowanej przez polskich kapłanów pod przewodnictwem kard. Grzegorza Rysia, z kard. Konradem Krajewskim, abp. Markiem Jędraszewskim, i wieloma innymi biskupami. W kaplicy św. Sebastiana, gdzie znajduje się grób papieża odczuwa się małą Polskę.
Nie sposób nie zauważyć, że wszystko co dzieje się wokół Watykanu dotyczy obecnie synodu. Na placu, w bazylice, w przyległych uliczkach placu św. Piotra można spotkać rano i w godzinach popołudniowych przedstawicieli synodu, a w niektórych miejscach można dostrzec stacje telewizyjne, które czekają na nowe wiadomości o synodzie.
Ciekawym doświadczeniem jest także moje codzienne życie w czteroosobowej siostrzanej wspólnocie. Gdy przyjechałam do Rzymu zastałam jeszcze s. Damianę, której posługa obejmowała ten odcinek pracy, w który teraz weszłam ja. Tak w życiu zakonnym jest, że jeden drugiego brzemiona nosi. Jestem za to s. Damianie bardzo wdzięczna. Oprócz, modlitwy, pełnionych obowiązków, wspólnych czytań duchowych są też chwile rekreacji. Wtedy cała wspólnota udaje się do ciekawych miejsc w Rzymie.
W naszych Konstytucjach jest napisane, że w miarę możliwości siostry będą zgłębiały wiedzę teologiczną, historyczną i będą poznawały dzieła sztuki, aby ubogacać swego ducha. Idąc za myślą Konstytucji zaraz w pierwszą niedzielę mego pobytu w Rzymie odwiedziłam kościół św. Agnieszki przy placu Piazza Navona. Byłam przy schodach Hiszpańskich, przy zamku Anioła i nad rzeką Tybr. Wiele by można pisać o pierwszych doświadczeniach mego pobytu w Rzymie… Będę chodziła uliczkami, którymi kroczyło wielu świętych w tym i nasza św. Teresa. Ufam, że Bóg pozwoli mi też spotkać takie osoby, które szukając Boga w Wiecznym Mieście, zechcą kroczyć małą drogą dziecięctwa duchowego na wzór św. Teresy od Dzieciątka Jezus.
s. Agnieszka Jaworska CST
A TUTAJ znajdziesz więcej zdjęć.



















