DO KSIĘDZA HUGONINA, BISKUPA BAYEUX I LISIEUX
16 grudnia 1887
Ekscelencjo,
pragnę przypomnieć pokornie moją prośbę o pozwolenie na wstąpienie do Karmelu, prośbę, którą miałam zaszczyt skierować do Waszej Ekscelencji.
W ufnością oczekuję tej wielkiej łaski od Twojej, Ekscelencjo, ojcowskiej dobroci. Wierzę, że za pośrednictwem Ekscelencji Jezus urzeczywistni swoją obietnicę.
Mówi się, że doświadczenia są oznaką powołania; wiadomo Waszej Ekscelencji, że Pan Bóg nie oszczędzał mnie, ale czułam, że cierpię dla Jezusa, toteż nadziei nie straciłam ani na chwilę.
Mały Jezus dał mi tak doskonale poznać, że chce mnie mieć na Boże Narodzenie, że nie mogę się oprzeć impulsywnemu naciskowi słodkiej Jego woli.
Prawda, że jestem bardzo młoda, ale skoro Pan Bóg tego chce, a mój Ojciec zgadza się!…
Wszystkie rozrywki i przyjemności podróży do Rzymu, piękne rzeczy podziwiane wówczas nie zdołały ani na chwilę przytłumić w mej duszy gorącego, przemożnego pragnienia zjednoczenia się z Jezusem. Czy mogę mieć nadzieję, że Ks. Reverony, którego dobroci mogłam doświadczyć w czasie naszej podróży, mając wiele sposobności do ocenienia rzetelności mego powołania, obiecał poprzeć moją sprawę u Waszej Ekscelencji.
Boże narodzenie zbliża się, czekam z wielką ufnością, bo z myśli mi nie schodzi obietnica, jaką Jezus złożył w głębi mego serca.
Nie zapomnę nigdy, że Waszej Ekscelencji zawdzięczać będę dopełnienie Boskich zamierzeń odnośnie do swojej służebnicy. Nie lękam się jednak zaznaczyć, że chociaż odpowiedź odmowna byłaby niezmiernie bolesna, przyjmę ją mimo to z całkowitym poddaniem się jako pochodzącą wprost od Boga.
Ośmielam się nazwać Waszej Ekscelencji najmniejszą i najpokorniejszą córką i posłuszną sługą.
Teresa Martin
Św. Teresa od Dzieciątka Jezus wstąpiła do Karmelu w 1888 roku w wieku 15 lat. Zanim przekroczyła próg klasztoru, doświadczyła wielu trudności i przeciwności związanych z realizacją swojego powołania. Władze kościelne nie rozumiały pragnienia Teresy, by w tak młodym wieku wstąpić do zakonu. Obawiano się, że powołanie najmłodszej córki pana Martin jest tylko dziecięcym kaprysem, który szybko przeminie.
Od samego początku rozeznawania swojego powołania św. Teresę wspierał jej ojciec Ludwik, który bez wahania wyraził zgodę na jej wstąpienie do Karmelu. W trudnościach umacniała ją również życzliwa postawa Celiny, która była jej powiernicą i bratnią duszą. Wuj Izydor początkowo nie chciał wyrazić zgody na wstąpienie swojej siostrzenicy do klasztoru. Sugerował, że powinna poczekać i pójść do zakonu w wieku 17 lat. Matka Agnieszka wstawiła się listownie za św. Teresą u pana Guerin, który ostatecznie zgodził się na jej wstąpienie do Karmelu pod wpływem zapewnień, że powołanie Teresy pochodzi od Boga.
Głównym oponentem wstąpienia Teresy do klasztoru okazał się ksiądz Delatroette, który był przełożonym kościelnym Karmelu. Zdecydowanie sprzeciwiał się tej idei i polecił, by Teresa wraz z panem Ludwikiem udali się do biskupa Hugonina w Bayeux. Obaj kapłani byli jednomyślni i nieugięci. Zaproponowali, by Teresa poczekała kilka lat, dopóki nie osiągnie właściwego wieku.
Św. Teresa zlewała się łzami i była pogrążona w głębokim smutku. Nie poddała się jednak. Postanowiła poprosić o pozwolenie na wstąpienia do upragnionej wspólnoty karmelitańskiej samego papieża Leona XIII podczas pielgrzymki do Rzymu. W czasie audiencji Ojciec Święty zalecił św. Teresie, by słuchała przełożonych. Rozmowę zakończył słowami: Wstąpisz, jeśli Dobry Bóg tego chce!
Św. Teresa ofiarowała Bogu swoje cierpienia i z ufnością podjęła kolejne próby, tym razem poprzez wysłanie listownych próśb do ks. Reverony oraz biskupa Hugonina.
W liście z dnia 16 grudnia 1887 roku Teresa jeszcze raz z pokorą prosi księdza biskupa o pozwolenie na wstąpienie do Karmelu. Podkreśla, iż dogłębnie rozeznała wolę Jezusa i jest pewna, iż Mały Jezus pragnie jej wstąpienia do zakonu przed Bożym Narodzeniem. Św. Teresa odwołała się do ojcowskiej dobroci biskupa i zaręczyła, że wyrażenie zgody będzie dla niej wielką łaską oraz urzeczywistnieniem Bożych obietnic.
Teresa zapewniała biskupa Bayeux i Lisieux, że jej młody wiek nie powinien być przeszkodą w realizacji powołania. Przeszła wiele prób i niełatwych doświadczeń, które potwierdziły jej gotowość do podjęcia trudów życia zakonnego. Poza tym zapewniła biskupa, że wszystkie rozrywki i przyjemności podczas podróży do Rzymu, ani na chwilę nie zdołały przytłumić jej wielkiego pragnienia zjednoczenia się z Jezusem.
W liście napisanym przez św. Teresę można wyraźnie zauważyć jej postawę posłuszeństwa. Teresa Martin wyraziła przekonanie, że jeśli biskup odmówi jej łaski wstąpienia do Karmelu, będzie to dla niej źródłem wielkiego cierpienia, ale przyjmie odmowę z całkowitym poddaniem się, jako pochodzącym od Boga.
Pan Ludwik Martin od 16 grudnia razem z córką codziennie wychodził na pocztę, by dowiedzieć się, czy jest odpowiedź z Bayuex. Św. Teresa czekała na próżno. Odpowiedź nie nadeszła…
W czasie świąt Bożego Narodzenia bliskie osoby starały się pocieszyć św. Teresę. Pan Ludwik kupił dla niej jagniątko. Celina po powrocie z Pasterki ofiarowała jej małą łódeczkę z żaglem, na którym napisane było jedno słowo „zawierzenie”. Natomiast wspólnota Karmelu podczas spotkania w rozmównicy podarowała jej obrazek przedstawiający Dzieciątko Jezus trzymające piłeczkę. Matka Agnieszka ułożyła dla swojej najmłodszej siostry pieśń, w której opisała minione wydarzenia oraz zawarła w tekście zgodę wspólnoty na wstępnie Teresy za klauzurę, pomimo wszelkich przeszkód i przeciwności. Życzliwość i miłość bliskich wzruszyły św. Teresę, ale nie zdołały umniejszyć jej smutku.
Biskup Hugonin 28 grudnia 1887 roku wysłał list do Karmelu, w którym wyraził swoją zgodę na wstępnie Teresy Martin do zakonu karmelitańskiego w Lisieux. Wprawdzie św. Teresa musiała odczekać jeszcze trzy miesiące, ale jej wielkie pragnienie oddania się Bogu i wypełnienia Jego woli nareszcie mogło być zrealizowane.
Postawa św. Teresy powinna być dla wszystkich wierzących, a szczególnie dla małych dusz podążających drogą dziecięctwa duchowego, przykładem do wiernego naśladowania. Jej zawierzenie, wytrwałość i determinacja, połączone jednocześnie z uległością i posłuszeństwem Kościołowi, uczą nas, jak rozeznawać i wypełniać wolę Bożą w swoim codziennym życiu.
Zastanów się:
Czy ufasz Bogu i pozwalasz Mu się prowadzić?
Jak szybko zniechęcasz się w obliczu trudności lub porażki?
Czy wytrwale dążysz do celu wyznaczonego ci przez Boga?
Czy stale poszukujesz woli Bożej w swoim życiu i starasz się ją wypełniać?
Św. Tereso od Dzieciątka Jezus, uproś dla wspólnoty Kościoła powszechnego łaskę nowych powołań do życia konsekrowanego i kapłańskiego. Ześlij potrzebne łaski wszystkim młodym osobom, które rozeznają swoje życiowe powołanie. Spraw, by odważnie i wielkodusznie odpowiedzieli na głos Pana wzywający ich do służby w Kościele. Amen.
s. Bogumiła Ptasińska CST
















