Do głoszenia Dobrej Nowiny Jezus zaprosił swoich uczniów słowami: „Idźcie i goście Światu Ewangelię”. Cyklicznie, co roku Kościół przypomina o misjonarzach i niesieniu im pomocy zarówno tej duchowej jak i materialnej.
W wigilię święta Bożego Miłosierdzia, w Podkowie Leśnej przeżywaliśmy szczególne dziękczynienie, za wszystkich darczyńców Misji Terezjańskich w Oruro.
Centralnym punktem spotkania była Eucharystia, którą sprawował ks. Michał Lubowicki. Jego homilia i kapłański zapał rozradował serca wszystkich uczestników Mszy św. oraz pobudził do jeszcze większej wdzięczności Bogu za Dzieło Misyjne Kościoła. Wielokrotnie podczas Eucharystii kapłan wymieniał imiona sióstr pracujących w Oruro: s. Joanny Olszewskiej i s. Pauliny Klejny wskazując na ich odwagę i dyspozycyjność.
Po Mszy była Agapa. Sernik s. Heleny Olszyńskiej zebrały najwięcej pochwał. Po kolacji s. Lucyna Lubińska przełożona generalna Zgromadzenia i s. Agnieszka Jaworska, które przed kilkoma dniami wróciły z Boliwii, podzieliły się żywą relacją o Indianach, ich kulturze i przepięknym krajobrazie gór. Opowieściom towarzyszyło mnóstwo emocji z pokonywaniem wielu niebezpiecznych dróg, „blokao” czyli strajków ulicznych oraz stad psów, które zamieszkiwały ulice Oruro. Opowieści o życiu Indian z plemienia Keczua siostra Agnieszka ubogaciła pokazem slajdów.
Na zakończenie wszyscy wysłuchali drogą on-line życzeń s. Joanny i jej misyjnych marzeń.
Pierwszym z nich jest założenie szkoły dla rodziców w Oruro. Z doświadczenia wynika, że 40 % rodziców dzieci, które uczęszczają do Centrum Pastoralnego nie potrafi czytać i pisać. Wielu z nich stosuje przemoc wobec własnych dzieci. Dlatego, zdaniem sióstr projekt ten pomoże im w ich osobistym rozwoju i nawiązaniu właściwe relacje z dziećmi.
Drugim projektem jest przyjęcie do Placówki większej liczby dzieci. Takie zapotrzebowanie wzrosło po pandemii Cowid -19 z powodu ogólnego zubożenia lub utraty jednego z członków rodziny. Każdy z tych projektów, jak mówi siostra Joanna, wymaga przygotowania i pomnożenia zasobów zarówno tych duchowych, materialnych jak i personalnych.
Dla Dzieł Misyjnych Kościoła w świecie jest zawsze „zielone światło”. Pochodzi ono od samego Chrystusa, który w trosce o wspólnotę Kościoła wciąż powołuje wielu młodych, by nieśli Ewangelię całemu światu. Dlatego jeśli masz odwagę, powołanie i miłość w sercu, to JEZUS CZEKA WŁAŚNIE NA CIEBIE!
s. Agnieszka Jaworska CST




















