Zagraj w Janusz casino PL i sprawdź lokalne kasyno online.
  • Flaga Ukrainy

„Pracujmy razem dla zbawienia dusz.
Mamy tylko nasze życie – jeden dzień – by je ratować.
Następnym dniem będzie wieczność”.

św. Teresa od Dzieciątka Jezus

Pomoc sióstr pasterek

Dlaczego właśnie w diecezji chełmińskiej, a dokładnie w Zamku Bierzgłowskim, znalazł gościnne miejsce Biskup Wygnaniec? Dodajmy, że sam się tak niejednokrotnie nazywał. Wydaje się, że było to związane z faktem pobytu w granicach diecezji chełmińskiej księży z diecezji łuckiej. Mamy tu na uwadze szczególnie tych którzy znaleźli schronienie, utrzymanie oraz możliwość posługi u sióstr pasterek, czyli w Zgromadzeniu Sióstr Pasterek od Opatrzności Bożej. Przypomnijmy, że w ich domach zakonnych zatrzymali się i posługiwali: ks. Gustaw Jełowicki (Jabłonowo Pomorskie), ks. Jan Szych (Toruń), ks. Czesław Domański (Toruń), ks. Michał Żukowski (Pniewite).

Wymieniony ks. prałat Gustaw Jełowicki, to członek kapituły katedralnej łuckiej, który funkcje kapelana sióstr pasterek w domu generalnym zgromadzenia w Jabłonowie Pomorskim pełnił od października 1945 roku. Stamtąd słał on pisma, między innymi do prymasa Polski kardynała Augusta Hlonda, w których informował o sytuacji biskupa Szelążka. Oto fragment listu do prymasa z 14 marca 1946 roku:

Mam zaszczyt powiadomić Waszą Eminencję, że otrzymaliśmy wiadomość od P. Władysława Wolskiego, Vice-Ministra Administracji Publicznej i Głównego Pełnomocnika Rządu do repatriacji Polaków z Rosji, że sprawa naszego Pasterza jest załatwiona pomyślnie i że należy spodziewać się prędkiego jego przyjazdu do kraju. Oby tylko Pan Bóg najlitościwszy pozwolił mu szczęśliwie do nas powrócić. Już raz mieliśmy podobną wiadomość, która nas jednak zawiodła. Dzieląc się tą dobrą nowiną, pozwalam sobie raz jeszcze podziękować Waszej Eminencji za wszystko, co zechciał dla nas uczynić.

Prymas Polski odpowiedział na powyższe pismo, wysyłając na adres domu zakonnego w Jabłonowie Pomorskim list, który nosi datę 23 marca 1946 roku:

Przewielebny Księże Prałacie! Serdecznie dziękuję Księdzu Prałatowi za powiadomienie mnie o zapowiedzianym powrocie do kraju J. E. ks. Biskupa Szelążka. Bardzo mnie ta wiadomość uradowała i zarówno Księdzu Prałatowi jak i wszystkim kapłanom oraz wiernym diecezji łuckiej składam gorące gratulacje z tej okazji. Życzę dalszej opieki Bożej dostojnemu Pasterzowi naszej kresowej diecezji i jego oddanym współpracownikom. Z błogosławieństwem prymasowskim i z wyrazami oddania jestem Ks. Prymas August Hlond.

To do domu generalnego w Jabłonowie Pomorskim został wysłany 18 maja 1946 roku telegram z kurii diecezjalnej z Przemyśla właśnie do ks. G. Jełowickiego. Informowano w nim duchownego, że biskup A. Szelążek opuścił Przemyśl i udał się do Kielc. Także z Jabłonowa Pomorskiego pisał do prymasa inny kapłan diecezji łuckiej, mianowicie przywoływany już ks. Jan Szych. W liście z 18 marca 1946 roku informował on prymasa o oczekiwanym zwolnieniu biskupa i jego przyjeździe do Polski.

Widać więc, że Jabłonowo Pomorskie, a dokładnie dom generalny sióstr pasterek, jawi się nam w pierwszych miesiącach 1946 roku, jako miejsce szczególne w kontekście podejmowanych starań o uwolnienie biskupa oraz pierwszych tygodni jego pobytu w Polsce.

Ostatecznie nie można również wykluczyć, że to właśnie w Jabłonowie Pomorskim zrodził się pomysł uzyskania pozwolenia od biskupa chełmińskiego na zamieszkanie biskupa A.P. Szelążka w Zamku Bierzgłowskim. Przypomnijmy, że obydwie miejscowości, tj. Jabłonowo Pomorskie oraz Zamek Bierzgłowski leżą w ziemi chełmińskiej, która stanowiła południową część diecezji chełmińskiej.

Dk. Waldemar Rozynkowski

Podziel się: