Pogrzeb biskupa Adolfa Piotra Szelążka był wielkim wydarzeniem nie tylko dla kapłanów diecezji łuckiej, sióstr franciszkanek oraz mieszkańców Zamku Bierzgłowskiego. Był on przede wszystkim niecodziennym wydarzeniem religijnym dla mieszkańców Torunia i diecezji chełmińskiej. Świadczą o tym chociażby licznie zachowane zapisy kronikarskie oraz wspomnienia, które przywołują uroczystości pogrzebowe. Zauważmy, że jeżeli życie biskupa w Zamku Bierzgłowskim było ciche, skromne i pozbawione rozgłosu, to jego pogrzeb był wielką manifestacją religijną, prawdopodobnie jedyną swego rodzaju w całym okresie PRL-u w Toruniu.
Relacja sióstr franciszkanek
Opis uroczystości pogrzebowych z 12 i 13 lutego pozostawiły nam towarzyszące biskupowi Szelążkowi do ostatnich minut życia siostry franciszkanki. Czytamy w nim między innymi:
W niedzielę około godz. 12.00 miała się odbyć eksportacja zwłok do Torunia. Przybyli J.E. Ks. Biskup- Sufragan [Bernard Czapliński] naszej diecezji; Księża Kanonicy, Prałaci i Duchowieństwo.[…]
Schodami, korytarzem, dziedzińcem Zamku zasłanymi zielenią, następnie przez duże podwórze kroczył orszak pogrzebowy ku głównej bramie, gdzie pod wieżą czekał na zwłoki samochód ciężarowy. Ks. Infułat Skalski serdecznie dziękował Siostrom za opiekę nad śp. Ks. Biskupem i wiernym za okazaną życzliwość. Księża i Siostry zajęli miejsca w samochodzie wokoło trumny i towarzyszyli J. E. w ostatniej podróży odmawiając różaniec. Słońce, które rano tak pięknie świeciło, skryło się za chmurami, padał deszcz. Pogoda dostosowała się do naszego nastroju. Stanęłyśmy przed Bazyliką św. Jana w Toruniu, gdzie już czekały tłumy wiernych. Trumnę wniesiono do Bazyliki, tam do godz. 16-ej stała otwarta. O godz. 16.00 ruszył orszak żałobny do Kościoła św. Jakuba, w skład którego weszli J. E. Najprzewielebniejsi Ks. Biskupi z różnych diecezji, duchowieństwo świeckie i zakonne, klerycy diecezji chełmińskiej oraz niezliczone rzesze wiernych- mijając Stary Rynek, orszak posuwał się z wolna ul. Szeroką, Nowym Rynkiem- wśród olbrzymich tłumów. Pomimo wspaniałej organizacji z trudem tylko można było wnieść trumnę do wnętrza Kościoła.
Relacja sióstr pasterek
Echo uroczystości pogrzebowych spotykamy także u sióstr pasterek. W Kronice Kurii Generalnej Zgromadzenia Sióstr Pasterek od Opatrzności Bożej przechowywanej w Jabłonowie Pomorskim pod datą 12 lutego 1950 roku odnotowano następujące słowa:
12 lutego o godzinie 10-tej nastąpił wyjazd Jego Ekscelencji [ks. biskupa Kazimierza Kowalskiego] do Torunia na pogrzeb Księdza Biskupa Szelążka z Bierzgłowa – Biskupa Diecezji Łuckiej. Na pogrzeb ten wyjechała również Matka Generalna [m. Rufina Makowska] z członkiniami Kurii Generalnej. Eksportacja zwłok Księdza Biskupa odbyła się o godzinie 4-tej z kościoła św. Jana do kościoła św. Jakuba. Nieszpory żałobne i kazanie wygłosił J.E. Ks. Biskup Kowalski.
Słowa biskupa Kazimierza Kowalskiego
Tekst kazania wygłoszonego podczas nieszporów pogrzebowych przez biskupa chełmińskiego K. Kowalskiego został opublikowany na łamach urzędowego pisma diecezji chełmińskiej „Orędownik Diecezji Chełmińskiej”. Oto jego treść:
W modlitwie ułożonej na Rok Święty tak błagamy Boga: „Niech tęcza pokoju i pojednania otoczy blaskiem swego błogiego światła Ziemię uświęconą życiem i męką Twego Boskiego Syna”.
Ziemia [Święta] stanowi słusznie przedmiot tęsknoty i uwielbienia każdego chrześcijanina dlatego, że Chrystus w widzialnej Swej postaci po niej chodził, na niej żył i umierał. I nasza ziemia chełmińska przyjęła w lipcu 1946 roku Jezusa Chrystusa. Co prawda nie w widzialnej postaci Boga-Człowieka, ale w osobie następcy Jego apostoła, w którym Zbawiciel mistycznie i rzeczywiście jest z nami, w osobie śp. Ks. Biskupa Adolfa Szelążka. Ponieważ zaś pierwszą moją urzędową czynnością było przyjmować na ziemi chełmińskiej Chrystusa w Jego osobie, niechaj mi wolno będzie dzisiaj oddać Jezusowi tę ostatnią przysługę przy zwłokach zmarłego wielkiego Biskupa Kościoła Rzymsko-katolickiego.
1. W latach, w których Opatrzność Boża pozwoliła nam cieszyć się wśród nas Jego obecnością, szanowaliśmy- najpierw Jego jako k a p ł a n a biorącego udział w wiecznym Kapłaństwie Syna Bożego. Codziennie uświadamiała nam jego postać i tryb jego życia, że istotnym zadaniem kapłana jest być pośrednikiem między Bogiem a ludźmi. Głęboka wiara i światła wiedza śp. Księdza Biskupa Szelążka były tą siłą, którą On otoczenie swoje, Kapłanów i diecezjan swoich do Boga zbliżał i Boga im przypominał. Wielka miłość Prawdy Bożej, łączyła się w duszy Jego z nieustanną wiernością wobec przykazań Bożych i, kościelnych. Wierne ich chowanie w życiu codziennym stanowiło tę drabinę, po której On, wierny lud swój wiódł do Stwórcy i Boga im nieustannie przybliżał. Wreszcie pobożne, codzienne odprawianie Mszy św. było wielką chwałą Bożą i ściągało na diecezję całe potoki błogosławieństwa Bożego, a wszystkie grzechy, upadki ludu wiernego przedstawiał nieskończonemu Miłosierdziu Bożemu.
2. Podziwialiśmy w Nim podczas Jego wśród nas bytności dostojeństwo i cichy majestat Biskupstwa – katolickiego, odblasku godności Apostołów świętych. Niezwykłą mrówczą pracowitością starał się Pasterz zawierzonej Mu części Kościoła stać się codziennie wszystkim dla wszystkich. Ojcowską troską obejmował On wszystkich swoich kapłanów, życie i apostolstwo ich. Wierni diecezjanie posiadali w Jego sercu zawsze pierwszeństwo, gdziekolwiek się znajdował. Jeszcze ostatnio na Jasnej Górze wzruszył nas widok diecezjan, otaczających w zakrystii Bazyliki Królowej Polski czcią i miłością swego Arcypasterza. W codziennej Mszy św. stawał się jednością ze swymi kapłanami, z Owczarnią swoją. W codziennej modlitwie otwierał, dobry Pasterz ludowi swemu bogate pastwiska życia Bożego i łaski niebieskie. W codziennym apostolskim trudzie dawał duszę swoją za owieczki swoje i śladami Chrystusa Pana gromadził w jedno rozproszone Dzieci Boże.
3. Kochaliśmy Cię śp. Ks. Biskupie Szelążku mężnej zasługi nie tylko na polu nauki i administracji Kościoła św., lecz także w dziedzinie pracy nad wielością i pomyślnością Ojczyzny naszej.
Z ramienia Opatrzności Bożej danym mu było po pierwszej wojnie światowej współpracować wybitnie w wielkim dziele zorganizowania Kościoła św. w Polsce. Wraz z zrębem naszej państwowości wykuwał śp. Ks. Biskup duchowe oblicze Kościoła katolickiego w zmartwychwstałej Ojczyźnie. Ozdabiał je Bożym blaskiem uporządkowanych stosunków prawnych i mądrych ustaw życia kościelnego i szkolnego. Wielkodusznie wypełnił błogosławione zadanie apostolskie Kościoła św. na Wołyniu. Pracą, cierpieniem i świątobliwą śmiercią położył – podwaliny przyszłych triumfów Chrystusa Króla przez Jego Niepokalaną Matkę.
Dlatego tak, jak witaliśmy w Nim Chrystusa – na ziemi chełmińskiej, tak dziś żegnamy Go ze szczerym żalem w sercu, ale i też z nadzieją w duszy, że Jego życiowe dzieło, obumarłe dziś ziarnko pszeniczne w przyszłości Chrystusowej i polskiej z Miłosierdzia Bożego tyle przyniesie owocu, że prześcignie i zasługi nasze i prośby.
Chryste Jezu; Wieczny i Najwyższy Arcykapłanie, Pasterzu i Biskupie dusz naszych, serc i życia naszego Królu i Panie, odsłoń w błogosławionej duszy śp. Ks. Biskupa Adolfa Szelążka wiekuistą chwałę Ojca, Twoją i Ducha Świętego. Niepokalana Polski Królowo, wprowadź wiernego Sługę twego, nieustraszonego żołnierza, Namiestnika Syna Twego na ziemi; do wiekuistych przybytków niebieskiego szczęścia. Kwiecie Karmelitańskiej świętości, Tereso od Dzieciątka Jezus, przyjmij wielkodusznego szerzyciela Twej chwały na ziemi do wspólnoty empirejskich radości. Amen.
Dk. prof. Waldemar Rozynkowski
















