Jesteśmy Kościołem pielgrzymującym. W tym ziemskim podróżowaniu musimy pozwolić prowadzić się Bogu. Czasem są wyjątkowe drogi, którymi prowadzi nas Pan dla umocnienia naszej duszy, dla popatrzenia na siebie i otaczający nas świat przez pryzmat wiary.
Nasza ekipa składała się z 20 osób (jeden kapłan, osiem sióstr terezjanek, pięć osób dorosłych, czworo młodych i dwoje dzieci. Przez sześć dni (11 – 16 czerwca 2023 r.) ubogacaliśmy się nawzajem swoją różnorodnością, swoją obecnością.
Wszyscy od dawna marzyliśmy, aby pojechać do Francji i poszukać śladów św. Teresy z Lisieux, poszukać siebie, tego, co się dzieje w życiu naszej wiary, naszych relacji z Bogiem i ludźmi, tego co robimy i dokąd idziemy.
W niedzielę 11 czerwca, po przylocie zatrzymaliśmy się na wspólnej Eucharystii w języku francuskim, w Bazylice Sacre-Coeur, Francja w tym dniu obchodziła Uroczystość Bożego Ciała. Następnie wyruszyliśmy na długi spacer odwiedzając: Kaplicę Matki Bożej od Cudownego Medalika, Jardin du Luxembourg, Sorbonie, Boulevard Saint Michel. Po drodze trochę popadał deszcz, ale wszyscy byliśmy tak przejęci, że nic nam nie przeszkadzało.
We wtorek mieliśmy już Mszę św. w języku polskim, którą odprawił nam podróżujący z nami ks. proboszcz Wojciech Osial z Podkowy Leśnej w krypcie Bazyliki Sacre-Coeur. Drugi dzień zwiedzania Paryża: Saint Chapelle, Louvre, place de la Concorde, Champs-Elysees, Trocadero, i wjazd na Tour Eiffel.
Trzeciego dnia serca biły nam już mocniej, po obejrzeniu piękna i marności świata paryskiego ruszyliśmy szlakiem naszej ukochanej małej – wielkiej świętej: Teresy od Dzieciątka Jezus. Zwiedzaliśmy Alencon, miasto, w którym żyła rodzina Martin, ich dom, muzeum i uczestniczyliśmy w Eucharystii sprawowanej w kaplicy św. Teresy.
W środę odwiedziliśmy wyjątkowe miejsce, które jest nazywane cudem świata – Mont Saint Michel. Każdy z nas może podpisać się pod tym określeniem, to prawdziwy cud świata. Nie sposób będąc we Francji ominąć to miejsce. Trwając w zadumie i wyciszeniu podążyliśmy do Lisieux. Po nocy spędzonej w Ermitaże Saint-Therese udaliśmy się zwiedzać miejsca, które były celem naszej pielgrzymki. Ogromne wzruszenie sióstr, w kaplicy Karmelu popłynęły łzy… Tu przez dziewięć lat żyła i uświęciła się nasza ukochana Patronka – św. Teresa. Następnie zwiedzaliśmy katedrę, z którą za życia była związana rodzina Martin oraz potężną Bazylikę św. Teresy, którą wybudowano dla naszej świętej. Tam znajdują się Jej relikwie oraz rodziców – św. Zelii i Ludwika Martin.
Szkoda, że w roku jubileuszowym – 150. rocznicy urodzin Teresy Martin, w domu w Bissonets trwają remonty i mogliśmy popatrzeć tylko na zewnątrz, korzystając z życzliwości sąsiadów, którzy bardzo kochają Tereskę i jak tylko dowiedzieli się, że działka jest do kupienia, bez wahania podjęli kroki zakupu, mieszkając w tak wyjątkowym sąsiedztwie.
W piątek ostatnie spojrzenia na Karmel, droga na lotnisko i w godzinach wieczornych szóstego dnia naszej pielgrzymki wróciliśmy na polską ziemię, aby tu „szerzyć miłość dla Najwyższej Miłości”.
Bogu niech będą dzięki za tak bogaty i owocny czas pielgrzymowania. Wdzięczność należy się także naszej Matce Generalnej – Lucynie za umożliwienie nam wyjazdu szlakiem naszej Patronki. Dziękujemy p. Magdalenie Ignut, która posługiwała nam organizacyjnie, Ks. Proboszczowi Wojciechowi Osialowi za duchową opiekę i wszystkim siostrom oraz braciom za wspólne bycie, zaangażowanie i pielgrzymowanie. Św. Tereso, prowadź nas swoją małą drogą do Nieba.
s. Adriana Zawierta CST

























