W kończącym się 2024 roku otrzymałam od pewnej osoby życzenia, które szczególnie mnie poruszyły: „Życzę przedsionka nieba teraz, a potem nieba na wieki”. To niezwykle duchowe i optymistyczne słowa, które ukazują wartości, jakimi kieruje się ich autor. Szczerze mówiąc, to chyba pierwsze takie życzenia, jakie kiedykolwiek otrzymałam. Jedno, krótkie zdanie, a jednocześnie skłaniające do głębokiej refleksji nad teraźniejszością i wiecznością.
Żyjemy w przyspieszonym tempie, zatroskani o codzienność, pochłonięci troskami i zwyczajną ludzką egzystencją. Czasem brakuje nam chwili, by zatrzymać się i zastanowić: po co żyję?, ku czemu zmierzam? Czy moja codzienność jest wypełniona dobrem i miłością? Czy potrafię tworzyć niebo już tu, na ziemi? — wszak Jezus mówił: „Królestwo Boże jest pośród was” (Łk 21,17). Czy możemy być uczestnikami przedsionka nieba, będąc jednocześnie pielgrzymami?
Przedsionek nieba, zawarty w tych życzeniach, z jednej strony oznacza dążenie do poszukiwania dobra, miłości, piękna, odnajdywanie radości w drobnych rzeczach: uśmiechu nieznajomego na ulicy, chwili spędzonej w gronie najbliższych, celebracji wspólnych spotkań. Z drugiej strony, to wewnętrzny stan spokoju serca, pogody ducha, pogodzenia się z naszą niemocą i ograniczeniami, oparcie się na pewnej Skale — Jezusie Chrystusie.
Życząc komuś przedsionka nieba, instynktownie wyczuwamy, że warto zwolnić tempo życia, dostrzegać piękno wokół siebie, a przede wszystkim – cieszyć się każdym aspektem życia.
Jednak przedsionek nieba to tylko preludium do czegoś wspanialszego — życia, które nie ma końca, czyli nieba, wieczności. To przypomnienie, że każdy dzień, nawet ten najtrudniejszy, ma swój sens, a życie jest nieustanną podróżą, która kiedyś dobiegnie końca. Każdy z nas nosi w sobie tęsknotę za czymś większym, co przekracza naszą codzienność, ku czemu wciąż zmierzamy.
Życzę zatem Wam i sobie, aby w Nowym Roku 2025 potrafiliśmy dostrzegać nasze przedsionki nieba tu i teraz. Abyśmy umieli cieszyć się chwilą i doceniać drobne gesty.
Życzę, aby nasze życie było nieustannym dążeniem do nieba, które, choć może wydawać się odległe, jest w zasięgu naszej ręki. Zaczyna się w naszych sercach poprzez wiarę, dobroć, miłość i prawdę. To najpiękniejsze miejsce, w którym rozkwitnie nasza dusza.
s. Dawida Prusińska CST
















