Widzę Cię, wraz z Józefem zewsząd odepchniętych,
Gdy szukacie w Betlejem, kędy głowę złożyć;
W każdym domu brak miejsca dla biedaków świętych,
Nikt Wam, Przeczysta Matko, nie chce drzwi otworzyć.Możni miejsca zajęli! Zaledwie w stajence
Dano Dziewiczej Matce wydać Stwórcę nieba.
O Maryjo, jakżeś cudna w tej Twojej udręce,
Aby taką być, na to Twej wielkości trzeba!św. Teresa od Dzieciątka Jezus
Każdy chce czuć się chciany, kochany, akceptowany, to jedna z podstawowych ludzkich potrzeb. Zdarza się jednak, że dość często z różnych powodów i na różnych płaszczyznach swojego życia człowiek doświadcza odrzucenia.
Odrzucenie jest doświadczeniem, z którym każdy prędzej czy później będzie musiał się zmierzyć. Jest ono bolesne i niesie ze sobą nie tylko nieprzyjemne uczucia, ale często pozostawia ranę w sercu. Nikt nie chce być odrzucony, naturalnie wolimy akceptację, poczucie bezpieczeństwa i świadomość swojego miejsca w świecie.
Św. Teresa od Dzieciątka Jezus sama również doświadczyła braku akceptacji swojej osoby. Najpierw ze strony koleżanek w szkole, a potem w klasztorze w Lisieux, gdzie nie wszystkie siostry przyjęły ją z otwartym sercem.
W Karmelu rozważając życie Najświętszej Maryi Panny zauważyła, że Święta Rodzina również doświadczyła odrzucenia. W Betlejem św. Józef na próżno poszukiwał schronienia dla swojej żony, która wkrótce miała urodzić Syna Bożego. Odmówiono im noclegu w gospodzie.
Matka Zbawiciela porodziła pierworodnego Syna w ubogiej stajence. W tym doświadczeniu po raz kolejny ujawniła się wielkość i pokora Najświętszej Maryi Panny, która z wdzięcznością przyjęła schronienie w miejscu, gdzie na co dzień przebywały zwierzęta.
Maryja już na początku swojego macierzyństwa spotkała się z zamkniętymi sercami ludzi, spotkała się z odrzuceniem. Napełniona łaską Bożą Matka Zbawiciela z pokorą przyjęła bolesne doświadczenie odrzucenia. Przebaczyła tym, którzy odrzucili Ją i Jej Jedynego Syna. Co więcej, sama nigdy nikogo nie odrzuca, nie osądza, ani nie potępia, ale przygarnia wszystkich grzeszników.
W Niepokalanym Sercu Maryi każdy z nas może znaleźć schronienie. Maryja na każde swoje dziecko patrzy z czułą miłością. Nieustannie ma otwarte swoje ramiona i serce. Czeka na nas z darem swojej macierzyńskiej miłości i chce nas poprowadzić do Jezusa!
Warto zastanowić się dzisiaj nad tym, jak reaguje, gdy ktoś mnie nie zaakceptuje? Czy mam świadomość tego, że w Najświętszym Sercu Jezusa i Niepokalanym Sercu Maryi zawsze mogę znaleźć akceptacje i bezpieczne schronienie?
s. Bogumiła Ptasińska CST

















