Genowefa Nakonowska, w wieku 34 lat, dnia 20 czerwca 1933 roku wstąpiła do Stowarzyszenia Asocjacji Chrystusa Króla, które dało początek Zgromadzeniu Sióstr św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Pierwsze śluby złożyła 5 stycznia 1934 roku w Maszowie przyjmując imię zakonne — Bernarda. Profesję zakonną ponowiła w Zgromadzeniu Sióstr św. Teresy od Dzieciątka Jezus 5 stycznia 1937 roku, a śluby wieczyste złożyła w czasie wojny 5 stycznia 1940 we Włodzimierzu Wołyńskim.
Prawie od początku życia zakonnego powierzano jej tworzenie nowych placówek i organizowanie nowych miejsc pracy dla sióstr, m.in. założenie pralni chemicznej we Włodzimierzu (1934 – 1935), sklepu spożywczego w Lubomlu (1935 – 1936), organizowanie domu w Maniewiczach, gdzie prowadzono kursy kroju i szycia (1936).
Siostra Bernarda zawsze chętnie podejmowała wszystkie zlecone jej prace od tych najprostszych w kuchni, domu i ogrodzie, aż po organizowanie pracy na nowych placówkach. Dzięki zaletom jej serca i umysłu połączonym z wybitnym zmysłem organizacyjnym wielokrotnie pełniła funkcje Przełożonej domu: We Włodzimierzu (1936 i 1938 – 1944), Łucku (1936 – 1938), Maszowie (1938), Świdrze (1944 – 1945), Ostrowi Mazowieckiej (1945 – 47).
Podczas II Kapituły Generalnej wybrano ją na Przełożoną Generalną Zgromadzenia. Pełniła tę funkcję przez dwie kadencje od 30.12.1947 do 30.12.1959. Był to trudny okres zarówno dla Zgromadzenia jak i dla Kościoła (odradzanie się Zgromadzenia przesiedlonego po wojnie do Polski, czasy reżimu stalinowskiego oraz prześladowań Kościoła i duchowieństwa).
W latach 1959-1965 Matka Bernarda nadal pozostawała w Zarządzie Zgromadzenia będąc II Radną Generalną. Pełniła w tym czasie funkcje Przełożonej domu w Ostrowi Mazowieckiej (1960 – 1963), Piotrkowie Kujawskim (1963 – 1966) i na końcu w Ścinawce Dolnej (1966 – 1967). Tam nagle odeszła do Pana w niedzielę 29 stycznia 1967 umierając na zawał serca. Została pochowana 2 lutego 1967 na cmentarzu parafialnym w Rychnowie.
Matka Bernarda zmarła w opinii świętości. Pamięć o niej w w naszym Zgromadzeniu nadal pozostaje bardzo żywa. Dowodzą tego liczne świadectwa zebrane od sióstr po jej śmierci, często pełne ciepła i wdzięczności, spontaniczne wspomnienia tych, którzy ją znali, a także pamięć w modlitwie i wiara, że wstawia się u Pana w naszych różnych potrzebach.
s. Bernarda Karasińska CST
















