„…I do matczynych rąk przynieść z zielonych łąk, rozkwitłe pąki…”.
(pieśń: Polskie kwiaty)
Inspiracją do napisania tego artykułu, był występ zespołu „Zbrucz” z Tarnopola, z Ukrainy, który miał miejsce w lipcu 2023 r. w Ostrowi Mazowieckiej. Przepięknie wykonana przez wokalistkę pieśni pt. „Polskie kwiaty”, wywołała we mnie lawinę wspomnień z mojego dzieciństwa, a widok małego dziecka, które zrywało na łące małe kwiatki i przynosiło je do rąk swojej mamy, był obrazem nie do zatrzymania…
Sierpień to miesiąc kwitnienia różnych kolorowych ziół i kwiatów takich jak: chabry, arnika, babka lancetowata, cykoria podróżnik, dziurawiec zwyczajny, fiołek trójbarwny, jasnota biała, nagietek, nawłoć, szałwia lekarska, łopian większy, świetlik lekarski, melisa itd… Wyprawa rowerem lub spacer wśród tych dobroczynnych roślin przywołuje wiele wspomnień z dzieciństwa i wczesnej młodości. Osobiście, pamiętam jak przynosiłam bukieciki kwiatów do przydrożnego krzyża na którym był umieszczony obrazek Matki Boskiej Częstochowskiej. Chociaż polne kwiaty szybko więdną, to jednak bez znużenia wymieniałyśmy je razem z koleżanką. Teraz, gdy przyjeżdżam na urlop już jako siostra zakonna- Terezjanka – widzę, że czynność dekorowania krzyża przejęły moje koleżanki, dziś już poważne panie gospodynie. Przyznam się, że zwyczaj przynoszenia polnych kwiatów nadal we mnie pozostał. Podczas dwutygodniowego urlopu starałam się chociaż jeden raz przynieść bukiecik kwiatów mojej mamie, bo sama nie miała już sił, by pójść na łąkę i je podziwiać. Teraz, gdy już jej nie ma między nami, bo została zaproszona przez Boga na inne łąki i ogrody, zostawiam bukiecik kwiatów namalowany na desce, dzięki któremu wyrażam moją żywą pamięć, miłość i wdzięczność.
Kwiaty, zazwyczaj zostawiają na dłoniach ofiarodawcy zapach, a kwiaty podarowane Matce Jezusa zostawiają długotrwałą radość w duszy.
Żyjąc wśród pól i łąk wzrastałam w przekonaniu, że wszystko co nas otacza należy do Boga. Z tych rozmyślań nad pięknem i wielkością Boga zrodziło się pytanie: kimże ja jestem? Odpowiedź nasuwała mi się sama: małym stworzeniem, małym polnym kwiatem, który Bóg posiał na ziemi i ma do niego pełne prawo. Zatem w całkowitej wolności, za wzorem św. Tereski z Lisieux pozwoliłam się zerwać Bogu w wieku 16 lat i przesadzić do zakonu Terezjanek.
W Uroczystość Matki Bożej Zielnej, która przypada 15 sierpnia, wierni przynoszą do kościoła małe bukieciki kwiatów i ziół, po to, aby je poświęcić i zachować jako wyraz wdzięczność za otrzymane dary i plony.
Niech zapach tych poświęconych kwiatów zachowa w nas radość z ofiarowania siebie Bogu. Niech staną się one symbolem naszej osobistej relacji z Jezusem i Jego Matką Maryją. Niech przypominają nam o tym, że każdy z nas jest niepowtarzalnym kwiatem w ogrodzie Pana Boga, a udzielone nam piękno jest jedynie nikłym odblaskiem Jego chwały i Piękna.
s. Agnieszka Jaworska CST


















