Oto droga świętości wytyczona przez św. Teresę z Lisieux:
Świętość to nie taka czy inna praktyka, lecz usposobienie serca, które czyni nas pokornymi i małymi w ramionach Boga, świadomi naszej słabości i bezgranicznie ufającymi dobroci Ojca.
Musimy kształtować w sobie gotowość przyjmowania wszystkiego od Boga, nie licząc na własne zasługi czy siły. Kroczenie taką drogą nie jest łatwe, ponieważ wymaga bezgranicznego zaufania Bogu.
To jest proste i zarazem zawiłe. Dwojaka trudność polega na tym, że jesteśmy bardzo słabi i takimi pozostaniemy do końca życia, a jednak mamy bezgranicznie ufać Panu Bogu. Jednakże tych dwóch rzeczy nie osiągniemy przez samo rozumienie. Należy próbować, czyli działać! Nie narzekajmy na brak skuteczności, skoro tylko słuchamy słów Teresy, nic nie czyniąc. Ci, którzy podjęli działanie, wiele osiągnęli. Świadczy o tym życie Teresy i tych wszystkich, którzy poszli jej drogą.
Chcę podkreślić, że Teresa jest wierna głównemu prądowi Karmelu. Zwolennicy św. Jana od Krzyża zauważają, że duch zawierzenia św. Teresy ma cechy wspólne ze sławnym aktem anagogicznym, pozwalającym człowiekowi wznieść się ponad rzeczy stworzone. Ważne jest to, by nie zatrzymywać się na motywach drugorzędnych, ale też nie lekceważąc ich, przylgnąć do woli Bożej. Człowiek wznosi się ku Bogu, odrywając się od wszystkiego co względne. Św. Jan od Krzyża mówi: „Tego rodzaju ruch wywodzi się z miłości”.
Teresie zależało na zrozumieniu istoty tego ruchu, by nim żyć na co dzień. Mogła więc w sposób konkretny wyjaśnić go swoim nowicjuszkom, by je ustrzec przed zbłądzeniem. Jej doktryna opiera się na nauce św. Jana od Krzyża. Mamy stawać przed Bogiem z rękami pustymi. Można by to nazwać zanurzeniem całej naszej istoty w promieniach Duch Świętego, by On mógł działać mimo naszych nieuniknionych słabości. Jest to czynne otwarcie się na działanie Ducha Świętego w nas. Ten ruch wiąże się z pełną dyspozycyjnością człowieka, z gotowością poddania siebie Bożemu działaniu w nas. Chodzi o to, by stanąć przed Bogiem, by w Jego obecności móc spojrzeć na nasze troski i plany tak, by On był ich Panem.
Kiedy należy to czynić? Mamy to czynić zawsze. Jest to ćwiczenie stawania w obecności Boga, ale nie w oderwaniu od wykonywanej czynności, lecz w trakcie danej czynności, by oczyścić jej motywacje, by skierować naszą intencję ku Bogu. To nie tylko przypomnienie sobie Bożej obecności, to przede wszystkim współpraca z Bogiem działającym w nas.
Pewnego dnia Teresa rozmawiała z Celiną o zjednoczeniu z Bogiem. Celina zapytała, czy nie zdarza się jej zapomnieć o obecności Pana Boga. Teresa odpowiedziała całkiem prosto:
O, nie! Nigdy nie mijają trzy minuty, bym nie pomyślała o Panu Bogu. O kimś, kogo się kocha, człowiek myśli odruchowo!
Nieustanne życie miłością w duchu zawierzenia było dla Teresy źródłem zjednoczenia z Bogiem i ciągłej modlitwy.
Jean Lafrance
Św. Tereso od Dzieciątka Jezus, pomóż nam trwać w nieustannej obecności Boga. Spraw, abyśmy w każdej chwili naszego życia byli dyspozycyjni wobec Jezus i ulegli natchnieniom Ducha Świętego. Amen.
Św. Tereso od Dzieciątka Jezus – módl się za nami!
















