Zagraj w Janusz casino PL i sprawdź lokalne kasyno online.
  • Flaga Ukrainy

„Pracujmy razem dla zbawienia dusz.
Mamy tylko nasze życie – jeden dzień – by je ratować.
Następnym dniem będzie wieczność”.

św. Teresa od Dzieciątka Jezus

Czas dawania świadectwa

Wczesnym rankiem 24 lutego 2022 r. rosyjskie wojska wkroczyły na terytorium Ukrainy ze wszystkich stron, również z terytorium Białorusi. W czwartkowy poranek strzały było słychać praktycznie w całej Ukrainie. Informacja wstrząsnęła całym światem, po desperackiej wypowiedzi Władimira Putina, prezydenta Rosji: „Ci, którzy będą próbowali nam przeszkodzić, spotkają się z odpowiedzią militarną, która doprowadzi do konsekwencji, z jakimi się nie spotkaliście”.

Kolejny dzień walk o Ukrainę i sytuacja coraz bardziej się zaostrza, Kijów, stolica Ukrainy jest bombardowana, z różnych źródeł wiemy, że siły są nierówne, że Ukraińcy nie mają odpowiedniego sprzętu do walki, nie mogą się bronić. Ukraina płonie i pociąga za sobą mnóstwo ofiar. Giną cywile, dzieci, mnóstwo osób rannych. Łuck i Berdyczów, tam gdzie posługują nasze siostry jest w miarę spokojny, słychać jedynie syreny alarmowe.

Jesteśmy w stałym kontakcie z naszymi siostrami na Ukrainie. Przekazują nam na bieżąco wiadomości o dramatycznej sytuacji ich kraju.

W Łucku siostry przyjęły do swego mieszkania rodzinę: kobietę w ciąży z mężem i ich jeszcze jedno dziecko, o imieniu Tereska. Rodzina opuściła swoje mieszkanie w wieżowcu na ósmym piętrze, gdyż kobieta, w stanie błogosławionym nie byłaby zdolna za każdym razem zbiegać z ósmego pietra do piwnicy po usłyszeniu alarmu. Również razem z siostrami mieszka studentka i jeszcze jedna dziewczyna, która bała się sama zostać w domu. Siostry są otwarte na pomoc innym. Liczy się tylko międzyludzka solidarność.

Co parę godzin słyszymy alarm i biegniemy do piwnicy, komentuje siostra Ernesta Łesyk, a siostra Aksana Szczipańska dodaje, że przygotowują wszystko do przemieszczenia się do innego, bezpiecznego miejsca schronienia. Gromadzimy żywność, leki, materiały opatrunkowe. Przygotowujemy się na najgorszy scenariusz.

Siostra Aksana zaraz po Mszy świętej biegnie do apteki, jednej z niewielu otwartych aby kupić potrzebne leki. Kupiła 2 opakowania waleriany, ale jedne już oddała panu, który był w potrzebie. W międzyczasie siostry robią kolejne duży zakupy i pieczołowicie wypełniają podziemia katedry potrzebną żywnością. Muszą być przygotowane na wszystko. Muszą zatroszczyć się o tych, z którymi być może przyjdzie im dzielić los wspólnego pobytu w tymczasowym schronie.

Kontaktuję się z siostrą Olgą Merecką z Berdyczowa. Pytam o sytuacje u nich. Otrzymuję wzruszającą opowieść, a w oddali wyraźnie słychać wystrzały…

„W tej chwili w naszym domu jest 26 osób. Nasz dom jest zgłoszony i otwarty dla uchodźców. Przyjeżdżali przez całą noc z Kijowa i zatrzymali się u nas. To są uchodźcy, którzy zdecydowali się na opuszczenie swoich domów, aby ratować życie. Dziś rano w rozmowie z nimi usłyszałam, że nie mają dokąd wracać, gdyż pocisk strzelił w ich dom. To są rodziny z dziećmi, boją się krwawych rozruchów, rzezi, stąd podejmują decyzje o ucieczce. Uciekają dalej na zachodnią Ukrainę. Sytuacja jest paniczna. Podejmujemy ich posiłkiem i noclegiem. Wielka rotacja ludzi. Śpią i ruszają w drogę. Dziś w trakcie Mszy św. usłyszeliśmy syreny. Ludzie zdecydowali, że chcą pozostać do końca Mszy świętej. Potem zeszliśmy do dolnego kościoła aby się schronić”.

Siostra Antonina obsługuje wszystkich przybyszów. Każdy z nich otrzymuje kanapki i herbatę na drogę. Modlą się razem o pokój i szczęśliwe dotarcie do celu. Są dla nich wsparciem, nadzieją i umocnieniem.

W obecnych warunkach, wyznaje siostra Antonina, odczuwa wielką łączność z naszym Założycielem biskupem Szelążkiem, który również przeżył sowiecką i niemiecką okupację. Czyta i przypomina sobie jego historię, jak zachowywał się w takich okolicznościach. Jest dla niej ogromnym przykładem i wsparciem. Ufa i zawierza jego opiece trudny i niespokojny czas.

Nasze siostry na Ukrainie są dzielne i odważne. Bardziej są dla innych niż dla siebie. Ten czas wymaga pełnego poświęcenia, heroizmu i solidarności. Przyszedł czas na dawania świadectwa.

Całe Zgromadzenie trwa w nieustannej modlitwie o pokój na Ukrainie oraz towarzyszy naszym siostrom na wszelki możliwy sposób. Włącza się w organizację zbiórki leków, materiałów opatrunkowych i innych najbardziej potrzebnych rzeczy. Z każdej strony płyną informacje o przeprowadzanych zbiórkach, które będą wielkim wsparciem na teraz, ale niewątpliwie i na przyszłość.

s. Dawida Prusińska CST

Podziel się: