DZIEŃ SIÓDMY – 28 WRZEŚNIA
Codzienność, która kształtuje moje serce. Duch modlitwy.
Nasza codzienność, naznaczona jest różnymi kolorami, niczym tęcza. Ważne, aby nie uciekać i nie panikować, kiedy przyjdą chwile, które przysłowiowo „zwalają nas z nóg”. Bo Bóg jest z nami, i to jest pewne. Rozumienie zmieniającej się wokół nas rzeczywistości, to codzienność której poddawane jest nasze serce. Przechodzimy od zwycięstwa do zwycięstwa, od potknięć do upadków, a Bóg, wciąż jest ten sam. Cierpliwy, miłujący, przygotowujący nam kolejne łaski.
Kluczem do kształtowania serca w naszej codzienności jest modlitwa, która, jak pisała Teresa jest królową co „ma w każdej chwili wolny przystęp do króla i może otrzymać wszystko, o co prosi”.
Modlitwa dla Teresy nie była jednym z wielu ćwiczeń duchowych, ale jej życiem. Wszystko inne było jej podporządkowane. Codzienna wierność modlitwie wpływa na wierność naszym obowiązkom. Modlitwa ma tę moc, że kształtuje serce: wyzwala z egocentryzmu, aby zwrócić się do samego Boga. Zawsze nowa, niepowtarzalna, zdolna przemienić całego człowieka.
Aby wzrastać w człowieczeństwie musimy się modlić, pozwalając Bogu, aby On nas kształtował na swój obraz i podobieństwo. Wierność i wytrwałość na modlitwie zaowocują obfitymi plonami w życiu doczesnym i przyszłym.
Jezu zawierzam Tobie moje serce, takie, jakie ono teraz jest. Z miłosną uwagą chcę praktykować modlitwę, która jest moim duchowym życiem i oddechem.
Z wiarą i ufnością odmów Koronkę Dziecięctwa Duchowego prosząc o żarliwość w modlitwie.
s. Dawida Prusińska CST
















