DZIEŃ DZIEWIĄTY – 30 WRZEŚNIA
Codzienność, która doprowadzi mnie do nieba. Zaufać terezjańskiej drodze.
W naszych rozważaniach doszliśmy do ostatniego dnia Nowenny. Przypatrywaliśmy się naszej codzienności, która ma różne oblicza, na której spotykamy miłującego nas Boga. Poznaliśmy podpowiedzi Teresy w konkretnych sytuacjach, których doświadczamy.
Stając każdego ranka na progu budzącego się dnia często nawet nie myślimy jaki on będzie. Niejako z rozpędu podejmujemy rutynowe zadania, obowiązki. Również nasze modlitwy, trwanie przed Panem, nie zawsze są godnym wielbieniem Jego Majestatu. W tych wszystkich naszych poczynaniach doświadczamy niejako duchowego ubóstwa, podejmując wysiłek stawania się lepszymi.
I w tę różnorodną codzienność przychodzi każdego dnia Jezus, ze swoją łaską i miłosierdziem. A św. Teresa wie, że to Bóg uświęca nas, a nie my siebie; że nasza praca, choć potrzebna, jest tylko przygotowaniem do dzieła, które Bóg chce w nas dokonać. Pokazała nam, w jaki sposób możemy odnaleźć Jezusa w zwykłej codzienności.
Po pierwsze uświadomić sobie swe duchowe ubóstwo, swą bezsilność i przyjąć je w poddaniu się woli Bożej. Być przed Bogiem w całej pełni swego jestestwa jak osoba uboga, to według Teresy wstąpić na drogę, którą ona szła.
Po drugie uciekać się do Boga, by czynił w nas to, czego my nie możemy dokonać. Bóg, który jest Miłością nieskończoną, chce abyśmy szli do Niego z dziecięcą ufnością.
Po trzecie wierzyć w miłość i ćwiczyć się w niej.
Bóg dał Kościołowi św. Teresę, aby przypomnieć nam podstawową prawdę, że Bóg jest naszym Ojcem, Ten który JEST realnie obecny w naszym życiu.
Terezjańska droga, nie jest duchowością mniejszego wysiłku. To droga dla odważnych i przeżywających swoją codzienność jako czystą Ewangelię, w której Bóg jest obecny.
I na koniec oddajmy głos św. Teresie, która mówi do nas:
„Odkąd pojęłam, że sama z siebie nic zdziałać nie mogę, przestałam uważać, że powierzone mi zadanie jest trudne, poczułam, że muszę tylko jednoczyć się coraz mocniej z Jezusem, a reszta będzie mi przydana. I rzeczywiście, nigdy się nie zawiodłam”.
Panie Jezu, przyjmij moje dziękczynienie, za wspólną drogę razem ze św. Teresą z Lisieux, która uczyła mnie jak przeżywać ze spokojem swoją codzienność. Proszę, aby droga dziecięctwa duchowego stawała się coraz bardziej moją drogą na której chcesz mnie uświęcić.
Z wiarą i ufnością odmów Koronkę Dziecięctwa Duchowego prosząc, aby duchowa droga małej Teresy, była i Twoim udziałem.
s. Dawida Prusińska CST
















