Św. Tereska od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza jest jedną z najbardziej popularnych świętych na świecie. To zdanie wiele razy słyszałam i całkowicie się z tym zgadzam, jestem dumna, że Ona jest patronką Zgromadzenia i moją patronką. Szczególnie jest mi bliska w aspekcie małości. Lubię małe rzeczy, drobiazgi, ciche przeżywanie wydarzeń, dopracowanie szczegółów wykonywanej pracy.
Tak naprawdę ze św. Tereską zetknęłam się w szkole średniej, ponieważ katechezę prowadziła siostra terezjanka. Do tego momentu nie miałam w ogóle styczności z siostrami zakonnymi. Ponieważ z katechezy wiedziałam już o Teresce i jej formie życia, więc moje myśli biegły do Karmelu. Siostra Katechetka słysząc to, dała mi książkę pt. „Dzieje duszy”. Później się okazało, miała być to forma takiego małego zniechęcenia mnie do życia zamkniętego, gdyż Siostra była bardziej rada widzieć mnie w Zgromadzeniu św. Tereski. Duch święty sam podsunął myśl: życie zamknięte, czy czynne jest tą samą formą służby dla Boga. Każde powołanie jest związane z misją, a każda misja zawsze ma aspekty uniwersalne.
W nowicjacie bardzo skrzętnie poznawałyśmy życie małej świętej na podstawie wielu pozycji, które podejmowały jej temat. Fascynowało mnie to, jak była dokładna w wykonywanej pracy, posłuszna, spełniająca dobre uczynki, nie czekając na pochwały. W cichości serca dzielnie znosiła upokorzenia ofiarowując wszystko Panu Jezusowi, bo tak Go kochała. „Kocham Go!… Ponieważ On jest tylko Miłością i miłosierdziem”. Nasza mała święta nauczyła mnie wielkiego szacunku dla kapłaństwa, jako sakramentu i ogromnej potrzeby modlitwy za kapłanów, dlatego w codziennych moich modlitwach pamiętam o kapłanach. Pamiętając, że oni również są tylko ludźmi narażonymi na przeciwności i niebezpieczeństwa światowe. Ostatnio nazwałam Tereskę bohaterką małego heroizmu, wszystko co czyniła, było małe i jednocześnie heroiczne w oczach Boga. Zdałam sobie sprawę, że tak naprawdę naśladowanie św. Tereski nie jest wcale łatwe. Każdy idąc małą drogą musi sam odnaleźć pewien klucz, który mu pomoże w zrozumieniu i kroczeniu Jej śladami. Tak jak małe dziecko upada i powstaje za każdym razem, aby iść, ponieważ fascynuje go to co może zobaczyć krocząc swoimi małymi stópkami.
Dziękuję Bogu za dar powołania i włączenia mnie do rodziny terezjańskiej.
s. Mariola Lewicka CST
















