„Liczę na to, że nie będę bezczynna w niebie.
Pragnieniem moim jest pracować dalej dla Kościoła i dla dusz, o to proszę Boga, i jestem pewna, ze mnie wysłucha”.

św. Teresa od Dzieciątka Jezus

Papież do katechetów

Papież do katechetów: potrzeba „nowego alfabetu” w głoszeniu Ewangelii

17 września br. w watykańskim Pałacu Apostolskim Ojciec Święty Franciszek przyjął na audiencji uczestników spotkania promowanego przez Papieską Radę ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji na temat “Katecheza i katecheci dla nowej ewangelizacji”.

„Katecheci to ludzie, którzy niestrudzenie głoszą Ewangelię miłosierdzia; to osoby potrafiące tworzyć więzi i bliskość, które pozwalają lepiej zasmakować w Słowie Bożym i liturgii eucharystycznej, przynosząc owoce dobrych uczynków”. Tę definicję katechety Papież Franciszek przedstawił podczas audiencji dla odpowiedzialnych za komisje ds. katechezy w episkopatach Europy.

Uczestniczą oni w spotkaniu nt. nowego dyrektorium o katechezie, które zostało opublikowane w zeszłym roku. Zorganizowała je watykańska Dykasteria ds. Nowej Ewangelizacji. Doświadczenia wypracowane na europejskim gruncie zostaną następnie przedstawione katechetom na innych kontynentach.

Papież nawiązał do swego udziału w Kongresie Eucharystycznym w Budapeszcie. Podkreślił, że była to sprzyjająca okazja, by zweryfikować, jak zaangażowanie katechetyczne może być skuteczne w ewangelizacji, jeśli koncentrujemy nasze spojrzenie na tajemnicy Eucharystii. Franciszek przypomniał, że by lepiej zrozumieć tę tajemnicę, trzeba najpierw iść do ludzi i spotkać ich zajętych codziennymi obowiązkami.

„Katecheza – jak podkreśla nowe Dyrektorium – nie jest abstrakcyjnym przekazem wiedzy teoretycznej, którą należy zapamiętać, tak jak wzory matematyczne czy chemiczne. Jest to raczej doświadczenie mistagogiczne tych, którzy uczą się spotykać swych braci i siostry tam, gdzie żyją i pracują, ponieważ oni sami spotkali Chrystusa, który powołał ich do bycia uczniami-misjonarzami – mówił Franciszek. – Musi nam zależeć na ukazywaniu, co jest sercem katechezy: Zmartwychwstały Jezus Chrystus kocha cię i nigdy cię nie opuszcza! To pierwsze głoszenie nie może nas nigdy zastać zmęczonymi, czy powtarzającymi się na różnych etapach drogi katechetycznej. Z tego powodu ustanowiłem posługę katechety. Aby wspólnota chrześcijańska mogła odczuć potrzebę rozbudzenia tego powołania i doświadczyć posługi niektórych mężczyzn i kobiet, którzy przeżywając celebrację eucharystyczną, odczuliby życiodajną pasję do przekazywania wiary jako ewangelizatorzy.“

Franciszek nawiązał także do swoich słów wypowiedzianych w Bratysławie, gdzie przypomniał, że ewangelizacja to nie jedynie powielanie przeszłości. Wskazał, że tak samo jak święci Cyryl i Metody jesteśmy wezwani do tworzenia „nowych alfabetów”, by przekazać Ewangelię i inkulturować wiarę. Papież podkreślił, że w tym celu trzeba otwartości i prawdziwego słuchania, a nie serwowania gotowych odpowiedzi, które mamy wcześniej przygotowane w walizce.

Oto całe przemówienie, które Papież skierował do obecnych na tym spotkaniu:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry i witajcie!
Z radością witam was przy tej okazji, abyście jako odpowiedzialni za katechezę w Kościołach partykularnych w Europie mieli okazję przedyskutować recepcję nowego Dyrektorium o katechizacji, opublikowanego w ubiegłym roku. Dziękuję Jego Ekscelencji Księdzu Arcybiskupowi Rino Fisichelli za tę inicjatywę, która – jestem przekonany – zostanie rozszerzona także na Konferencje Episkopatów innych kontynentów, tak aby wspólna droga katechetyczna mogła być wzbogacona o wiele lokalnych doświadczeń.

Właśnie wróciłem z obchodów Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego, który odbył się w ostatnich dniach w Budapeszcie, a okazja sprzyja sprawdzeniu, w jaki sposób wielkie zaangażowanie katechezy może być skuteczne w dziele ewangelizacji, jeśli jej wzrok będzie skierowany na tajemnicę eucharystyczną. Nie możemy zapominać, że uprzywilejowanym miejscem katechezy jest właśnie celebracja eucharystyczna, gdzie bracia i siostry spotykają się, aby coraz bardziej odkrywać różne sposoby obecności Boga w ich życiu.

Lubię myśleć o tym fragmencie Ewangelii Mateusza, w którym uczniowie pytają Jezusa: “Gdzie chcesz, abyśmy Ci przygotowali, abyś mógł spożyć Paschę?”. (26, 17). Odpowiedź Jezusa wyraźnie wskazuje, że wszystko już przygotował: znał drogę, jaką człowiek pokonuje ze dzbanem wody, wiedział o wielkiej sali urządzonej na piętrze domu (por. Łk 22, 10-12) i, nie mówiąc o tym, doskonale wyczuwał, co kryło się w sercach Jego przyjaciół w związku z tym, co miało się wydarzyć w następnych dniach.

Pierwsze słowa, z jakimi ich wysyła, brzmią: “Idźcie do miasta”. (Mt 26, 18). Ten szczegół – myśląc o was i o waszej posłudze – każe nam na nowo odczytać drogę katechezy jako moment, w którym chrześcijanie, przygotowujący się do celebrowania kulminacji tajemnicy wiary, są zaproszeni, by iść najpierw “do miasta”, by spotkać ludzi zajętych swoimi codziennymi obowiązkami. Katecheza – jak podkreśla nowe Dyrektorium – nie jest abstrakcyjnym przekazem wiedzy teoretycznej, którą należy zapamiętać jak wzory matematyczne czy chemiczne. Jest to raczej doświadczenie mistagogiczne tych, którzy uczą się spotykać swoich braci i siostry tam, gdzie żyją i pracują, ponieważ sami spotkali Chrystusa, który powołał ich do bycia uczniami-misjonarzami. Musimy nalegać na wskazanie serca katechezy: Zmartwychwstały Jezus Chrystus kocha cię i nigdy cię nie opuszcza! Ta pierwsza proklamacja nie może nas nigdy zastać zmęczonymi czy powtarzającymi się na różnych etapach drogi katechetycznej.

Dlatego ustanowiłem posługę katechisty. Przygotowują rytuał “tworzenia” katechetów. Aby wspólnota chrześcijańska mogła odczuć potrzebę rozbudzenia tego powołania i doświadczyć posługi niektórych mężczyzn i kobiet, którzy żyjąc celebracją Eucharystii, odczuwają żywszą pasję przekazywania wiary jako ewangelizatorzy. Katecheta i katechetka są świadkami, którzy oddają się w służbę wspólnoty chrześcijańskiej, aby wspierać pogłębianie wiary w konkretach życia codziennego. Są to osoby, które niestrudzenie głoszą Ewangelię miłosierdzia; osoby, które potrafią stworzyć niezbędne więzy gościnności i bliskości, pozwalające lepiej docenić słowo Boże i celebrować tajemnicę eucharystyczną, ofiarując owoce dobrych uczynków.

Z miłością wspominam dwóch katechetów, którzy przygotowali mnie do Pierwszej Komunii Świętej, z którymi kontynuowałem moją relację jako ksiądz, a także, z jednym z nich, który jeszcze żył, jako biskup. Odczuwałem wielki szacunek, a nawet uczucie wdzięczności, nie mówiąc wprost, ale czułem się jak cześć. Dlaczego? Bo to były te kobiety, które razem z siostrą zakonną przygotowywały mnie do Pierwszej Komunii Świętej. Chcę wam opowiedzieć o tym doświadczeniu, ponieważ było dla mnie czymś pięknym towarzyszyć im do końca ich życia, obojgu. I jeszcze ta zakonnica, która przygotowywała mnie do liturgicznej części Komunii: ona umarła, a ja byłem tam, z nią, towarzyszyłem jej. Istnieje bliskość, bardzo ważna więź z katechetami.

Jak powiedziałem w zeszły poniedziałek w katedrze bratysławskiej, ewangelizacja nigdy nie jest zwykłym powtarzaniem przeszłości. Wielcy święci ewangelizatorzy, tacy jak Cyryl i Metody, tacy jak Bonifacy, byli twórczy dzięki kreatywności Ducha Świętego.

Jak powiedziałem w zeszły poniedziałek w katedrze w Bratysławie, ewangelizacja nie jest zwykłym powtarzaniem, kiedykolwiek, przeszłości. Wielcy święci ewangelizatorzy, jak Cyryl i Metody, jak Bonifacy, byli kreatywni, z kreatywnością Ducha Świętego. Otwierają nowe drogi, wymyślają nowe języki, nowe “alfabety”, aby przekazywać Ewangelię, aby inkulturować wiarę. Wymaga to umiejętności słuchania ludu, słuchania ludów, którym się głosi: słuchania ich kultury, ich historii; słuchania nie powierzchownego, myśląc już o gotowych odpowiedziach, które mamy w naszej teczce, nie! Naprawdę słuchać i porównywać te kultury, te języki, nawet i przede wszystkim to, co niewypowiedziane, niewyrażone, ze Słowem Bożym, z Jezusem Chrystusem, żywą Ewangelią. I powtarzam pytanie: czy nie jest to najpilniejsze zadanie Kościoła wśród narodów Europy? Wielka chrześcijańska tradycja kontynentu nie może stać się reliktem historycznym, w przeciwnym razie nie będzie już “tradycją”! Tradycja jest albo żywa, albo nie. A katecheza jest tradycją, jest tradycją, ale tradycją żywą, z serca do serca, z umysłu do umysłu, z życia do życia. A więc: z pasją i kreatywnością, z pchnięciem Ducha Świętego. Użyłem słowa “opakowany” dla języka, ale boję się katechetów z “opakowanym” sercem, postawą i twarzą. Nie. Albo katecheta jest wolny, albo nie jest katechetą. Katecheta pozwala się uderzyć zastanej rzeczywistości i przekazuje Ewangelię z wielką kreatywnością, inaczej nie jest katechetą. Dobrze się nad tym zastanów.

Drodzy przyjaciele, za waszym pośrednictwem pragnę przesłać moje osobiste podziękowania tysiącom katechistów w Europie. Myślę zwłaszcza o tych, którzy od najbliższych tygodni będą poświęcali się dzieciom i młodzieży przygotowującej się do odbycia drogi wtajemniczenia chrześcijańskiego. Ale myślę o każdym z nich. Niech Maryja Panna wstawia się za wami, abyście zawsze byli wspomagani przez Ducha Świętego. Towarzyszę wam moimi modlitwami i Apostolskim Błogosławieństwem. I wy również, proszę, nie zapomnijcie się za mnie modlić. Dziękuję!

Źródło: Vatican News

Podziel się: